Iraola rozpoczyna rewolucję w Liverpoolu: kadrowa loteria po klęsce Slota
Sezon 2025/26 dla Liverpoolu to historia kompromitacji, potwora z 20 porażkami i pożegnanie Arne Slota. Teraz, gdy Andoni Iraola przejmuje stery, a w składzie widać już pierwsze zawirowania, fani Czerwonych mają prawo oczekiwać trzęsienia ziemi.
Jak od nowa zbudować obronę pod wodzą Iraoli: Van Dijk pozostaje, ale kto z nim?
Koniec ery Slota to dla Liverpoolu szansa na totalny reset, a defensywa, która wymagała wzmocnień po odejściu Trenta Alexandra-Arnolda, z pewnością znajdzie się na celowniku Andoniego Iraoli. Kapitan Virgil van Dijk, mimo zbliżającego się 35. roku życia, ma być opoką i pewniakiem w pierwszej jedenastce, podobnie jak niezawodny Alisson Becker. Prawdziwy problem zaczyna się na środku obrony. Ubytek Ibrahima Konaté, który zasilił Real Madryt, tworzy lukę, której niełatwo będzie załatać.
Młody Giovanni Leoni, sprowadzony latem 2025, miał być przyszłością, ale tragiczny debiut zakończony zerwaniem więzadła krzyżowego stawia jego natychmiastowy wkład pod znakiem zapytania. To oznacza, że presja spoczywa na barkach Jeremy'ego Jacqueta. Brazylijczyk, który miał dołączyć po sezonie w Rennes, kosztował niebagatelne 60 milionów funtów. Jak sam przyznał, czuje presję tej kwoty. Choć jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem do zastąpienia Konaté, klub musi dać mu czas na aklimatyzację w Premier League; presja nie może go zniszczyć.
Prawa flanka to istny koszmar. Po poważnej kontuzji Conora Bradleya, który wykluczony jest do końca 2026 roku, a także problemach zdrowotnych adopytowanego Jeremiego Frimponga, Slot musiał uciekać się do Desperackich rozwiązań – na boku obrony meldowali się Dominik Szoboszlai i Curtis Jones. Ten pierwszy jest zbyt cennym ogniwem w środku pola, a drugi jest łączony z Interem Mediolan. W kontekście potencjalnych transferów, marzenia o Denzel Dumfries prysnęły po tym, jak Florentino Perez potwierdził jego transfer do Królewskich. Pozostają plotki o Michaelu Kayode z Brentford, Marco Palestrze z Atalanty czy Givairo Read z Feyenoordu.
Na szczęście, lewa obrona wygląda pod Iraolę jak gotowa układanka. Milos Kerkez, który rozkwitł pod wodzą Hiszpana w Bournemouth, po odejściu Andrew Robertsona na wygaśnięciu kontraktu, jest shoo-inem na tę pozycję.
Możliwa linia obrony Liverpoolu pod Iraolą: Kayode, Jacquet, Van Dijk, Kerkez.
Rewolucja w drugiej linii: Czy podwyższona intensywność wyeliminuje dotychczasowych filarów?
Wiadomo było, że pomoc Liverpoolu czeka wstrząs, niezależnie od zmian trenerskich. Alexis Mac Allister był na celowniku Realu Madryt, Curtis Jones balansuje na krawędzi transferu do Mediolanu, a Dominik Szoboszlai ma tylko dwa lata kontraktu i nie spieszy się z przedłużeniem. To pole minowe transferowe.
Kluczową kwestią, która zadecyduje o losach wielu graczy, jest filozofia Iraoli. Jego drużyny są synonimem zabójczej intensywności, co oznacza, że zawodnicy, którzy nie podołają fizycznym wymogom, szybko wylądują na ławce. Zeszłosezonowy zarzut wobec Slot’a dotyczył właśnie fizycznego niedostosowania zespołu do ligi – a to był efekt treningów.
Ryan Gravenberch, który pod Slotem grał regularnie, teraz jest pod dużą ochroną. Jeśli Iraola drastycznie podniesie poprzeczkę kondycyjną, grający ostatnio "na zwolnionych obrotach" Mac Allister oraz (mimo wszystko) Gravenberch mogą stracić swoje miejsca. Obserwacja rynku potwierdza te obawy: klub poważnie interesuje się Adamem Whartonem z Crystal Palace, który byłby gwarantem pierwszego składu. Do tego dochodzi Lamine Camara z Monaco, również typowany jako potencjalny nabytek. Jeśli obaj dołączą, to nie ma wątpliwości, że środek pola Czerwonych przejdzie metamorfozę.
Możliwa linia pomocy Liverpoolu pod Iraolą (zakładając napływ nowych graczy): Szoboszlai, Wharton, Camara.
Ofensywa pożegnania: Kto zastąpi króla i co z uzdrowieniem gwiazd?
Front ataku jest polem, gdzie rewolucja będzie najbardziej widoczna. Odejściem Mohameda Salaha, który po dziewięciu latach na Anfield, wreszcie opuści klub, Liverpool traci swojego najlepszego strzelca i ikonę. Znalezienie zamiennika to operacja na skalę niemal niemożliwą.
Na radarze jest m.in. Yan Diomande z RB Lipsk, choć kwota transferu może sięgnąć horrendalnych 100 milionów funtów. Równie głośno mówi się o Bradleyu Barcoli z PSG, którego Liverpool obserwował już wcześniej.
Jednak największym wyzwaniem Iraoli będzie nie tylko znalezienie świeżej krwi, ale przede wszystkim "uzdrowienie" duetu, który miniony sezon spędził głównie w gabinetach lekarskich. Florian Wirtz i Alexander Isak – obaj byli uznawani za światową czołówkę przed nieudanym sezonem 2025/26 pod Slotem. Wirtz, który u Xabiego Alonso grał na lewej stronie jako playmaker, musi odnaleźć tę chemię z Isakiem. Szwed miał poważną kontuzję nogi, która wyłączyła go z gry na cztery miesiące. Wirtz, który po przeniesieniu do środka pola próbował odnaleźć się w nowej roli, musi wrócić na lewy sektor, by napędzać Isaka. Jeśli Iraola zdoła przywrócić tych graczy do formy, a do tego dołoży solidne wzmocnienie na prawo, atak będzie wyglądał groźnie.
Możliwy atak Liverpoolu pod Iraolą: Diomande, Isak, Wirtz.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.