Legenda Arsenalu wskazuje na "świeżego" Lewisa-Skelly'ego kosztem Zubimendiego na finał Ligi Mistrzów.

Zbliżający się finał Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem a Paris Saint-Germain zapowiada się elektryzująco, a Mikel Arteta stoi przed dylematem, który może zadecydować o pierwszym w historii triumfie Kanonierów w Europie.

Dlaczego Lewis-Skelly, a nie sprawdzony Zubimendi? Ekspert Kelsey mówi stanowcze „tak” dla młodości

Finał na Puskas Arena to mecz o historycznym kalibrze, a choć większość jedenastki Arsenalu wydaje się oczywista, środek pola stawia Artetę przed fascynującym wyborem. Z jednej strony mamy Martina Zubimendiego, filar sezonu, a z drugiej – dynamicznego i ostatnio błyszczącego Mylesa Lewisa-Skelly’ego. Nigel Winterburn, trzykrotny triumfator ligi angielskiej, nie ma wątpliwości, kogo powinien wystawić Mikel Arteta. Zdaniem ikony Arsenalu, świeżość i forma przemawiają za Anglikiem.

„Wybrałbym Lewisa-Skelly’ego, ponieważ jest świeży, w formie i pewny siebie” – powiedział Winterburn ekskluzywnie dla Sports Mole. „Przejmuje piłkę na półobrocie i był znakomity w niedawnym meczu z Atletico Madryt. Przy wysokiej pewności siebie może być kluczowym zawodnikiem w tym meczu, a biorąc pod uwagę jego bezkompromisowość, może być opanowany i stanowić duże zagrożenie dla Arsenalu w ofensywie.”

Zubimendi, choć regularnie grający, musiał ostatnio improwizować, wypełniając lukę na prawej obronie podczas zwycięstwa 2:1 nad Crystal Palace. Fakt, że Martin musiał tam grać, wynikał z kontuzji Jurriena Timbera i Bena White'a, co dodatkowo komplikuje wybory w defensywie. Przywrócenie Rice’a, Eberechiego Eze czy Martina Odegaarda do jedenastki oznacza, że ktoś musi ustąpić miejsca w sercu składu, a Winterburn wskazuje na Lewisa-Skelly’ego jako na opcję, która może wnieść więcej energii potrzebnej do pokonania PSG.

Dyrygent linii obrony: Czy Mosquera udźwignie ciężar pojedynku z Kvaratskhelią?

Poza dylematem w środku pola, dużą niewiadomą pozostaje obsada prawej obrony. Ben White definitywnie opuści finał z powodu urazu kolana, a nadzieje na szybki powrót Timbera (zmagającego się z urazem pachwiny od marcowej przerwy reprezentacyjnej) są kruche. To sprawia, że najprawdopodobniejszym kandydatem do zastąpienia tej dwójki jest Cristhian Mosquera. 21-letni Hiszpan stanie oko w oko z jednym z najgroźniejszych graczy turnieju – Khvichą Kvaratskhelią, królem strzelców PSG w obecnej edycji Ligi Mistrzów (10 goli i 6 asyst).

To starcie zapowiada się jako pojedynek tytanów, ale Winterburn uspokaja co do hiszpańskiego defensora. Gdy zapytano go o obawy związane z nominowaniem Mosquery na tak ważny mecz, odpowiedź była jednoznaczna i budująca dla kibiców Arsenalu.

„Nie mam żadnych obaw” – dodał Winterburn. „Uważam, że Arsenal był najlepszą drużyną w tej edycji Ligi Mistrzów, defensywnie rewelacyjną i nie przegrał ani jednego meczu. Ich obrona będzie musiała zagrać na najwyższym poziomie, a Mosquera przez cały sezon wykonywał dobrą robotę, więc nie ma powodu, by nie miał znowu dobrze spisać się na prawej stronie.”

Z pewnością PSG dysponuje elitarnymi zawodnikami i jest potężną siłą, ale po zdobyciu tytułu Premier League, morale Kanonierów musi być na najwyższym poziomie. Zimna krew w obronie, wzmocniona ewentualnym zastrzykiem młodzieńczej werwy w pomocy, może okazać się przepisem na ten historyczny wieczór. Choć ostrzeżenia o tym, że Kvaratskhelia może „zrobić Arsenalowi numer” na boisku, docierają do uszu Artety, ostateczna decyzja o miksie doświadczenia i porywczości Lewisa-Skelly’ego będzie kluczowa.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.