Liverpool celuje w awans, Qarabağ zapowiada walkę.
Wielki finał fazy grupowej Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami, a na Anfield szykuje się starcie, które może zdefiniować resztę sezonu dla jednej ze stron. Liverpool, mierzący się z Qarabağiem, ma szansę przypieczętować awans, ale czy wizja trofeum w Europie jest jedynym realnym ratunkiem dla ekipy Arne Slota?
Liverpool kontra Qarabağ: Czy Liga Mistrzów to ostatnia deska ratunku dla Czerwonych?
Dla Liverpoolu priorytety na ten sezon uległy drastycznej korekcie. Gdy obrona tytułu w Premier League rozsypała się jak domek z kart jeszcze przed Sylwestrem, uwaga przenosi się na europejskie puchary. Czy Liga Mistrzów, po serii imponujących, choć niekonsekwentnych występów, może stać się dla drużyny Arne Slota realistyczną szansą na zdobycie trofeum? Bilans The Reds w tej edycji jest fascynujący – porażki z Galatasaray i PSV Eindhoven kontrastują z wygranymi nad gigantami takimi jak Atlético Madryt, Inter Mediolan i Real Madryt. Z pięcioma zwycięstwami na koncie, Liverpool zajmuje czwartą pozycję i potrzebuje zaledwie punktu przeciwko Qarabağowi, by wykupić bilet do czołowej ósemki. Strategiczna korzyść jest oczywista: wygrana oznacza uniknięcie potencjalnych bomb kalibru Bayernu Monachium, Arsenalu, PSG czy Barcelony w kolejnej rundzie. To doskonała motywacja dla Slota i jego podopiecznych.
Azerbejdżański feniks: Dlaczego Qarabağ może być podstępnym rywalem?
Nie lekceważmy rywali z Baku. Qarabağ awansował do fazy grupowej europejskiej elity po raz drugi w historii klubu i spisuje się zaskakująco dobrze. To nie jest przypadkowy zespół, który przyjechał na wycieczkę. Drużyna z Azerbejdżanu zadała pierwszy cios, wygrywając na inaugurację z Benficą, a następnie pokonując FC Kopenhagę. Mogli również zapisać na koncie remis z Chelsea, a zwycięstwo 3:2 nad Eintrachtem Frankfurt umocniło ich pozycję. Obecnie zajmują 18. miejsce w tabeli i pozytywny rezultat na Anfield może zapewnić im sensacyjny awans do rundy play-off.
To, co powinno szczególnie martwić sztab szkoleniowy Liverpoolu, to tendencja The Reds do tracenia goli. Podopieczni Slota zanotowali bramkę przeciwnika w czterech z siedmiu dotychczasowych spotkań w tych rozgrywkach. Qarabağ z pewnością zamierza to wykorzystać. Kluczowe postaci gości to napastnik Camilo Durán, który ma na swoim koncie cztery bramki w tej edycji, oraz skrzydłowy Leandro Andrade, autor trzech trafień. Te liczby nie wzięły się znikąd. Jak podkreślono, jeśli chodzi o strzelców bramkarzy Qarabağu w UCL, ich ofensywa jest aktywna.
Kadrowe zawirowania i prognozy dla Anfield
Przed tym kluczowym starciem Arne Slot musi zmagać się z poważnymi lukami w składzie. Pewnych absencji są Giovanni Leoni, Alexander Isak i Conor Bradley. Dodatkowo, pod znakiem zapytania stoi występ Federico Chiesy, a Joe Gomez, który doznał urazu głowy w starciu z Bournemouth, również może nie zagrać. Taka rotacja wymusza głębsze wejrzenie w ławkę rezerwowych.
W zespole gości sytuacja kadrowa jest bardziej klarowna, choć i tu nie obyło się bez strat. Kady Borges, brazylijski pomocnik, będzie pauzował, a Ramil Sheydayev jest wyłączony z gry z powodów regulaminowych. Poza tymi osłabieniami, Qarabağ ma do dyspozycji w zasadzie pełny skład, co jest solidnym atutem przed decydującym bojem.
Mimo wszystko, klasa Liverpoolu w Europie w tym sezonie budzi respekt. Patrząc na efektowne rozbicie Realu Madryt i Interu Mediolan, finalistów ubiegłorocznej edycji, można oczekiwać kolejnej wygranej na Anfield. Zespół Slota nadal dysponuje jakością, która powinna przeważyć szalę zwycięstwa. Jednakże, nie można stracić z oczu faktu, że Qarabağ zdobywał bramki w sześciu z siedmiu dotychczasowych meczów w tej fazie. Spodziewać się należy, że goście sprawią gospodarzom sporo problemów. Ostatecznie jednak, The Reds powinni przypieczętować awans. Oczekuję wyniku 2:1 dla Liverpoolu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.