Liverpool: defensywna solidność i odrodzenie Salaha ratują erę Slota.

Kiedy mistrzowie Premier League z sezonu 2024/2025, Liverpool, nagle zaczęli dryfować w otchłań tabeli, wielu skreśliło ten sezon jako totalną katastrofę pod wodzą Arne Slota.

Czy Slot odnalazł receptę na defensywną stabilność?

Wszyscy pamiętamy, jak świetnie Liverpool rozpoczął sezon 2024/2025, notując zaledwie dwie stracone bramki w pierwszych siedmiu meczach i pięć czystych kont. To był spektakl defensywnej organizacji. Tymczasem, w tragicznej kampanii 2025/2026, ta sama formacja stała się dziurawa jak sito. Pamiętajmy, że Manchester United jako jedyny zespół z czołówki stracił więcej niż 35 goli – to fatalne statystyki dla ekipy, która miała dominować.

Co gorsza, statystyki pokazują, że Liverpool ma problem z końcówkami: tylko Burnley, Leeds i Newcastle United stracili więcej bramek po 80. minucie (10), a Merseysiders stracili na tym najwięcej punktów – aż osiem! To świadczy o braku koncentracji lub problemach fizycznych w kluczowych momentach.

To sprawia, że ostania seria spotkań jest tak ważna. Ostatnie cztery zwycięstwa w pięciu meczach to nie tylko wyniki, ale styl. Ten okres przyniósł trzy czyste konta, w tym niesamowite zwycięstwo 1:0 na wyjeździe z Sunderlandem, gdzie podopieczni Slota stali się pierwszym zespołem Premier League, który pokonał Czarne Koty na Stadium of Light w tym sezonie. Jak podkreśla źródło, „to, że Liverpool notuje teraz tę serię czterech zwycięstw w pięciu meczach, charakteryzuje się także trzema czystymi kontami”. Widać wyraźny powrót do fundamentów.

Odrodzenie Faraona: Czy Salah znowu pociągnie wózek?

Nie da się ukryć, że kryzys Liverpoolu zbiegł się z najgorszym sezonem Mohamedaali po jego przybyciu na Anfield w 2017 roku. W poprzedniej kampanii Egipcjanin miał na koncie absurdalne 29 goli i 18 asyst w lidze, co oznaczało udział w 47 z 86 goli klubu! W tym sezonie te liczby drastycznie spadły: zaledwie cztery bramki i sześć asyst. Choć to więcej niż np. Bukayo Saka, spadek jego udziału w bramkach drużyny jest dramatyczny – do zaledwie ponad 24%.

Jednakże, jak sugerują najnowsze doniesienia, Szóstka może wracać do formy. Od powrotu z Pucharu Narodów Afryki, Salah zaliczył sześć bezpośrednich udziałów przy bramkach w sześciu ostatnich spotkaniach. To musi być dobra wróżba. „Tylko Bruno Fernandes z Manchesteru United zanotował więcej asyst dla klubu Premier League od czasu wyjazdu Salaha na PNA w grudniu” – to pokazuje, że czołowy skrzydłowy znowu jest na radarze. Jeśli Liverpool utrzyma swojego lidera w tak efektywnej formie, ich szanse na uratowanie reszty sezonu radykalnie wzrosną.

Czy kocioł zagotowany jest na tyle, by spalić stanowisko Slota?

Po zdobyciu tytułu w swoim debiutanckim sezonie, wizja zwolnienia Arne Slota wydawała się absurdalna, zwłaszcza po letnich wydatkach rzędu 446,5 miliona funtów. Jednak utrata punktów z beniaminkami w okresie unbeaten run w grudniu oraz wypadnięcie poza pierwszą czwórkę tylko zaostrzyły głosy domagające się dymisji.

Ostatnie wyniki, a co ważniejsze, jakość gry, zaczęły jednak łagodzić najostrzejsze nastroje. „Napięcie wokół działań trenera znacznie zmalało” – to wyraźny sygnał, że sztab decyzyjny może dać Holendrowi więcej czasu. Sytuacja jest skomplikowana, biorąc pod uwagę potencjalną dostępność Xabiego Alonsa na koniec sezonu. Mimo wszystko, wydaje się mało prawdopodobne, by Michael Edwards i Richard Hughes podejmowali drastyczne kroki, zanim nie ocenią wszystkich opcji w maju. Na razie, choć fani są ostrożni, Slot ma szansę na odzyskanie zaufania poprzez solidną końcówkę sezonu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.