Liverpool nie ma w planach powrotu Nuneza.
Gorące plotki transferowe wokół Darwina Núñeza znowu rozgrzewają kibiców, ale najnowsze doniesienia sugerują, że The Reds nie zamierzają włączać się do walki o powrót Urugwajczyka.
Liverpool stawia sprawę jasno: Núñez poza planami Iraoli?
Cała uwaga skupiona jest teraz na nowym rozdziale w historii Liverpoolu pod wodzą Andoniego Iraoli, który przejął stery po zwolnieniu Arne Slota po nieudanej kampanii. Tymczasem w mediach, zwłaszcza tych urugwajskich, huczało od informacji, jakoby Darwin Núnez, który spędził na Anfield trzy lata (2022-2025), miał już „zgodzić się na powrót” do klubu, z którym sięgnął po mistrzostwo Anglii, strzelając 40 goli.
Okazuje się jednak, że rzeczywistość transferowa bywa brutalna i sprzeczna z medialnymi spekulacjami. Według doniesień Football Insider, Liverpool wcale nie jest aktywny w wyścigu o podpis napastnika, który obecnie szuka nowego pracodawcy, gdyż Al-Hilal rozpoczyna proces rozwiązywania jego kontraktu na Bliskim Wschodzie. Czy ten fakt, że stał się on niepotrzebny w Arabii Saudyjskiej – nie rozegrał ani jednego oficjalnego meczu od lutowego transferu Karima Benzemy – jest dla The Reds sygnałem do działania? Wygląda na to, że nie.
Źródło twierdzi, że „The Reds koncentrują się na zabezpieczeniu innych celów ofensywnych” przed debiutanckim sezonem Iraoli. W tym kontekście, jako priorytet dla 20-krotnych mistrzów Anglii, wymieniany jest Yan Diomande z RB Lipsk. To wyraźny sygnał, że strategia transferowa uległa zmianie, a błędy z poprzedniego okna, kiedy wydano niemal pół miliarda funtów z mizernym skutkiem, mają zostać wymazane z pamięci kibiców.
Od Al-Hilal do Iry z Premier League: Gdzie wyląduje Urugwajczyk?
Sytuacja Darwina Núñeza jest fascynująca – z klubu, który miał być jego stałym portem, do niepewności po zaledwie kilku miesiącach na Bliskim Wschodzie. Obecnie 26-letni napastnik koncentruje się na MŚ 2026, gdzie jego reprezentacja Urugwaju pod wodzą Marcelo Bielsy zalicza trudny start; ostatnio zaledwie zremisowali 2-2 z Wyspami Zielonymi, a Núnez pojawił się na boisku z ławki rezerwowych na dwadzieścia minut.
Mimo że powrót na Merseyside jest wykluczony na ten moment, kariera Núñeza w Premier League może potoczyć się inaczej. Pojawiają się głosy, że Newcastle United jest rzekomo zainteresowane jego usługami. Ekipa Eddiego Howe’a desperacko potrzebuje skuteczniejszego ataku po tym, jak transfery Nicka Woltemade i Yoane’a Wissy w 2025 roku nie spełniły oczekiwań na St James’ Park. Być może Magpies zobaczą w sagę z Al-Hilal szansę na pozyskanie sprawdzonego (choć niestabilnego) gracza Premier League za rozsądną cenę.
Pół miliarda wydane, czas na korekty: Nowe oblicze Liverpoolu pod Iraolą
Sezon 2025/26 zakończony na piątej pozycji w Premier League, to gorzka pigułka, która kosztowała posadę Slota. Teraz, gdy na Anfield melduje się Iraola, oczekuje się stylu "z przodu" – ofensywnego i dynamicznego. Liverpool ma być gotów wydać znaczące fundusze, szacowane na około 250 milionów funtów, aby przebudować skład.
Kluczowe jest jednak to, co zaznaczają analitycy: tym razem priorytetem nie będzie samo wydawanie milionów, ale rekrutacja zawodników idealnie pasujących do wizji nowego szkoleniowca. Przykładem wydaje się być transfer skrzydłowego Victora Munoza z La Liga. Wygląda na to, że zarządzający klubem wyciągnęli wnioski: inwestycje muszą być chirurgicznie precyzyjne, a Darwin Núnez, mimo swojej przeszłości i potencjału, po prostu nie mieści się w tej nowej, dopracowanej układance.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.