Liverpool chce sprzedać Federico Chiesę za kilkanaście milionów funtów.

Niespodziewany zwrot akcji na Anfield! Federico Chiesa, który wydawał się zdeterminowany, by walczyć o swoje miejsce pod wodzą nowego menedżera, właśnie otrzymał zielone światło na transfer. Czy to koniec jego przygody z Liverpoolem, zaledwie po dwóch latach?

Nagła zmiana narracji: Liverpool stawia ultimatum Chiesa

Historia transferowa Federico Chiesy w Liverpoolu nabiera tempa, i to w kuriozalny sposób. Jeszcze niedawno wydawało się, że Włoch, mimo koszmarnego statystycznie poprzedniego sezonu – zaledwie jeden start od pierwszej minuty w 26 meczach Premier League – ma zamiar udowodnić swoją wartość nowemu bossowi, Andoniemu Iraoli. Oczekiwania co do jego pozostania gasły, by zaraz potem rozbłysnąć na nowo, gdy Chiesa miał ponoć zmienić zdanie, widząc szansę na "zaimponowanie" Baskowi. Lecz ten sentymentalny zwrot okazał się iluzją. Teraz, według doniesień Football Insider, Liverpool definitywnie poinformował skrzydłowego, że tego lata może szukać sobie nowego pracodawcy. To sygnał, że plany Iraoli na przebudowę ofensywy nie obejmują 28-latka, niezależnie od jego osobistych deklaracji.

Jaka cena za niepewną przyszłość? The Reds chcą odzyskać inwestycję

Transakcja, która sprowadziła Chiesa z Juventusu latem 2024 roku za 12,5 miliona funtów, wygląda na mało udaną. Mimo to, działacze z Anfield nie zamierzają oddawać zawodnika za bezcen. Źródła wskazują, że „Czerwoni” wyznaczyli już widełki cenowe: oczekują kwoty oscylującej między 10 a 15 milionami funtów. To rozsądne podejście, biorąc pod uwagę, że Chiesa ma jeszcze dwa lata ważnego kontraktu. Chociaż z punktu widzenia kibiców status "kultowej postaci" może sugerować sentyment, w ekonomii futbolu liczą się twarde dane i potencjał na boisku. Skoro nie potrafił on wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie, logiczne jest, że klub chce zamienić aktywa na gotówkę i uwolnić miejsce w budżecie płacowym na transfery bardziej pasujące do wizji Iraoli.

Dlaczego Liverpool chce pozbyć się gwiazdy, która miała potencjał?

Decyzja o sprzedaży, choć może szokować tych, którzy wierzyli w "projekt Chiesa", ma głębokie uzasadnienie taktyczne i kadrowe. Kluczowym czynnikiem jest odejście Mohameda Salaha – wielka luka w ofensywie wymaga wypełnienia kimś, kto gwarantuje regularną produkcję goli i asyst. Chiesa tego nie zapewnił. Zarząd najwyraźniej doszedł do wniosku, że zamiast czekać, aż zawodnik "odpali", lepiej jest dokonać restrukturyzacji formacji atakującej teraz. Liverpool nie traci czasu na domysły; widzieliśmy już spektakularne potwierdzenie transferu Hiszpana Victora Muñoza z Osasuny, a media donoszą o intensywnych staraniach o skrzydłowego RB Lipsk, Yana Diomande, który właśnie błyszczy na scenie międzynarodowej. W obliczu takich ruchów, pozycja Chiesy staje się zerowa. Dla samego zawodnika, który w wieku 28 lat musi myśleć o regularnej grze, powrót do Włoch lub transfer do klubu gwarantującego minuty na boisku wydaje się jedyną rozsądną drogą kariery.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.