Liverpool ujawnia koszulkę na 2026/27, sugerując odejścia i pozostania
Liverpool zaprezentował światu domową koszulkę na sezon 2026/27, a klub z Anfield, targany plotkami transferowymi, zdaje się wysyłać zaskakująco jasne sygnały dotyczące przyszłości kluczowych zawodników.
Dziedzictwo Dalglisha i geometryczny wzór: Inspiracje nowym strojem The Reds
Nowa domowa koszulka Liverpoolu na kampanię 2026/27 to hołd dla triumfatorskiej drużyny z sezonu 1989/90, ekipy, która straciła koronę tylko marginalnie. Jak zapowiada klub, trykot ma być "ikoniczny", niosący ze sobą ciężar historii i nawiązujący do legendarnych postaci, takich jak Kenny Dalglish. Zaprojektowano go z "dynamicznym, geometrycznym wzorem", co sugeruje odejście od prostoty na rzecz subtelnej złożoności. Wszyscy kibice Czerwonych z niecierpliwością czekają, czy na boisku zobaczą ten strój już w ostatnim meczu sezonu 2025/26 przeciwko Brentford. W tamtym spotkaniu ekipa Arne Slota wciąż może walczyć o zapewnienie sobie miejsca gwarantującego występy w europejskich pucharach, choć sytuacja jest komfortowa – cztery punkty przewagi nad Bournemouth, przy jednym rozegranym meczu więcej, dają solidną poduszkę bezpieczeństwa. Zwycięstwo Sky Blues nad Bournemouth we wtorkowy wieczór automatycznie przypieczętowałoby Top 5 dla Liverpoolu i, co najważniejsze dla marketingu, zapewniło debiut nowego trykotu na najwyższym szczeblu europejskiej rywalizacji.
Piłkarze jako żywe plakaty: Kto zostaje, a kto pali za sobą mosty?
Analiza promocyjnych zdjęć nowego kompletu strojów to obecnie najgorętszy temat spekulacji transferowych na Anfield. Klub nie ujawnił, kto będzie twarzą kampanii, a brak obecności legend takich jak Mohamed Salah czy Andrew Robertson w sesji zdjęciowej jest, delikatnie mówiąc, znamienny. Obaj piłkarze zbliżają się do końca swoich umów, a ich odejście traktowane jest niemal jako pewnik. Jednak uwaga skupia się na graczach, którzy, mimo pogłosek, zostali uwiecznieni w nowym stroju.
Curtis Jones oraz Alisson Becker znaleźli się na zdjęciach w koszulce na kolejny sezon. Dla Jonesa, którego "rozmowy kontraktowe z Liverpoolem rzekomo utknęły w martwym punkcie", jest to dość odważny ruch. Anglik, którego łączono zimą z Interem Mediolan, może faktycznie dokończyć ostatni rok swojego kontraktu, by odejść za darmo, ale pozowanie na oficjalnym materiale sugeruje, że Slot i zarząd widzą go w swoich planach. Podobnie bramkarz Alisson Becker, który wbrew doniesieniom o zbliżaniu się do Juventusu po dziewięciu latach na Merseyside, dumnie zaprezentował nowy strój bramkarski. To potężny komunikat, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontuzje, które trapiły Brazylijczyka w ostatnich kampaniach.
Kto faktycznie nosił trykot na sezon 2026/27?
Lista zawodników, których wizerunek wykorzystano do promocji nowego domowego zestawu, jest niczym test lojalności wystawiony przez klub. Oprócz wymienionej dwójki, w nowych barwach zobaczyliśmy Hugo Ekitike, Floriana Wirtza, Virgila van Dijka, Alexisa Mac Allistera, Rio Ngumohę oraz Ryana Gravenbercha. W przypadku Mac Allistera i Van Dijka, których przyszłość również była przedmiotem dyskusji po nieco słabszej końcówce sezonu 2025/26, obecność w kampanii wydaje się sugerować, że pozostaną oni częścią projektu Slota.
Z drugiej strony, lista nieobecnych mówi równie wiele. Joe Gomez i Wataru Endo, gracze, od których oczekiwano odejścia jeszcze tego lata, nie pojawili się na oficjalnych wizualizacjach. Co ciekawe, brakuje także Cody'ego Gakpo, Federico Chiesy i Dominik Szoboszlaia – nazwisk, które od dawna krążyły w kontekście potencjalnych wzmocnień LFC. Ich brak w spocie premierowym jest równie znaczący, co obecność Jonesa czy Alissona. Czy to oznacza, że nie ma mowy o transferach, czy klub celowo nie chce uprzedzać o nadchodzących wzmocnieniach, skupiając się na teraźniejszości i weteranach?
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.