Liverpool wycenia Konate poniżej ceny, jeśli znajdzie zastępstwo.
Wielkie zamieszanie na Anfield! Po kolejnym koszmarnym występie Ibrahima Konate stał się obiektem spekulacji, a Liverpool podobno ustalił zaskakująco niską cenę za swojego obrońcę. Czy to koniec jego ery pod wodzą Arne Slota, a nadejście zimy przyniesie Drastyczne zmiany w defensywie The Reds?
Konate na sprzedaż? Fatalne błędy i "drastyczna" wycena
Sezon 2023/2024 dla Liverpoolu to sinusoida emocji, a forma Ibryhima Konate zdaje się to idealnie odzwierciedlać. Po ostatnim, dramatycznym remisie 3:3 z Leeds United, gdzie Francuz ponownie był zamieszany w krytyczny moment, klub z Anfield ponoć zdecydował się na radykalne kroki. Przypomnijmy, przy prowadzeniu 2:0, Konate popełnił błąd, wślizgiem atakując Wilfrieda Gnonto w polu karnym, co poskutkowało golem z rzutu karnego dla Leeds. Choć później padły kolejne bramki, a Liverpool ostatecznie zremisował po golu w 96. minucie (Ao Tanaka), w kuluarach mówi się, że cierpliwość się kończy.
Co więcej, menedżer Arne Slot, zdaniem mediów, i tak skłania się ku zmianie w linii obrony przed nadchodzącym starciem Ligi Mistrzów z Interem Mediolan na San Siro, zrzucając Konate z "pierwszej jedenastki" po serii rozczarowujących występów. Jego pozycja jest tym bardziej niepewna, że obrońca wchodzi w ostatnie sześć miesięcy kontraktu, a rozmowy o przedłużeniu utknęły w martwym punkcie.
Według informacji portalu Football Insider, Liverpool jest gotów zgodzić się na transfer wyceniony na zaledwie 15 milionów funtów w styczniu. Klauzula jest jednak jedna i kluczowa: The Reds pozwolą mu odejść tylko pod warunkiem, że uda im się zabezpieczyć zastępstwo w tym samym okienku transferowym. Biorąc pod uwagę, że młodzieżowiec Giovanni Leoni jest wyłączony na cały sezon z powodu zerwania więzadła krzyżowego (ACL), zabezpieczenie defensywy jest priorytetem.
Koniec marzeń Realu Madryt i dylemat zimowego okna
Sytuacja transferowa wokół Konate jest, powiedzmy szczerze, intrygująca. Jeszcze niedawno Real Madryt był wymieniany jako główny faworyt do pozyskania Francuza. Jednak najnowsze doniesienia wskazują, że Los Blancos wycofali się z wyścigu, co stawia przyszłość 26-latka pod ogromnym znakiem zapytania. To stawia Liverpool w trudniejszej pozycji negocjacyjnej.
Alternatywnymi przystaniami dla byłego gracza RB Lipsk są Bayern Monachium oraz Paris Saint-Germain. Problem w tym, że oba te giganty mogą kalkulować, dlaczego mieliby płacić teraz, skoro latem Konate będzie dostępny za darmo? To klasyczny paradoks dla klubu, który nie chce stracić zawodnika za symboliczną kwotę. Manager Slot, który sam przyznał niedawno, że Konate był tego sezonu zbyt często "na miejscu zbrodni", z pewnością musi rozważyć wszelkie opcje. Od czasu transferu za 35 milionów funtów w 2021 roku, Konate zanotował sześć goli i cztery asysty w 153 występach dla klubu, co przy obecnej formie wydaje się być historią, którą chcieliby zamknąć.
Kto mógłby zastąpić Konate, gdyby "czerwoni" zdecydowali się na sprzedaż?
Jeśli włodarze z Merseyside zdecydują się na sprzedaż i pozyskanie środków, naturalnym celem, o którym mówi się od dłuższego czasu, jest Marc Guehi z Crystal Palace. Guehi to utalentowany reprezentant Anglii, którego również nie chcieliby stracić za darmo. Oliver Glasner, menedżer Orłów, najprawdopodobniej zablokuje mid-seasonowy transfer, chyba że Palace znajdzie swojego następcę. A to, jak wiemy, bywa w styczniu operacją loteryjną.
Jeśli plan A okaże się niemożliwy do zrealizowania, klub musi rozważyć tańsze i bardziej wykonalne opcje. Wśród kandydatów pojawili się Jan Paul van Hecke z Brighton & Hove Albion oraz Castello Lukeba z Lipska. Choć obie opcje wydają się interesujące, Liverpool wydał latem astronomiczne sumy (ponad 400 milionów funtów) i musi podchodzić do wydatków w styczniu z chirurgiczną precyzją, by nie naruszyć zasady FFP (Financial Fair Play) czy wewnętrznego budżetu. Przygotowanie się na odejście Konate przy takiej huśtawce formy może być koniecznością, ale zastępstwo za 15 milionów zamiast utraty za darmo, to interes, który The Reds mogą spróbować pchnąć.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.