Maroko gotowe na starcie z Francją w ćwierćfinale mundialu 2026.
Przed nami powtórka półfinału z 2022 roku, ale tym razem stawką jest awans do półfinału Mistrzostw Świata 2026. Maroko, dowodzone przez Mohameda Ouahbiego, musi ponownie zmierzyć się z Francją, która z pewnością ma w pamięci tamtą, historyczną porażkę.
Marokańskie potknięcia i siła Ounahiego
Podopieczni Mohameda Ouahbiego zdołali wedrzeć się do ćwierćfinału, eliminując po drodze Kanadę. Choć zwycięstwo nad współgospodarzem turnieju nie przyszło łatwo, kluczowy okazał się drugi kwadrans drugiej połowy, kiedy to Azzedine Ounahi skompletował dublet. Jak zauważono w doniesieniach, to właśnie ta forma Ounahiego, który notuje już 11 bramek w kadrze, jest kluczowa dla marokańskiej ofensywy. "Ounahi ma teraz bardziej wysuniętą rolę w ostatnich meczach" – to pokazuje, jak bardzo rezygnuje się z bardziej klasycznego schematu środka pola.
Niestety, z obozu Lwów Atlasu napływają nie najlepsze wieści dotyczące zdrowia. Ismael Saibari, świeżo upieczony zawodnik Bayernu Monachium, musiał opuścić plac gry przeciwko Kanadzie, a podejrzenia wskazują na naciągnięcie mięśnia dwugłowego uda. Jeśli kontuzja okaże się poważniejsza, Saibari może nie zagrać w czwartkowym starciu. To stawia trenera przed dylematem w ataku, gdyż o jeden slot rywalizować będą Soufiane Rahimi, który "mógłby zostać ponownie powołany do gry", oraz weteran Ayoub El Kaabi z Olympiakosu.
Dobra wiadomość dotyczy natomiast defensywy. Chadi Riad, środkowy obrońca Crystal Palace, miał więcej czasu na regenerację po drobnych urazach. Oznacza to, że Redouane Halhal, który zastępował go w meczu z Kanadą, prawdopodobnie wróci na ławkę rezerwowych. Linię obrony uzupełni niezmiennie kapitan Achraf Hakimi po prawej stronie, a w bramce stoi wicekapitan i gwiazda z Kataru, Yassine Bounou.
Konkurencja w środku pola: Talent, który przyciąga spojrzenia
Linia pomocy Marokańczyków prezentuje intrygującą mieszankę doświadczenia i młodego, pożądanego talentu. Oprócz wspomnianego Ounahiego, kluczową rolę odgrywa rozgrywający Brahim Diaz. Obaj wertykalizują grę, łącząc się z dwójką graczy urodzonych we Francji: Neilem El Aynaouim oraz Ayyoubem Bouaddim.
To właśnie ten ostatni, Ayyoub Bouaddi, jest obecnie bohaterem transferowych spekulacji. Jego występy na turnieju przyciągnęły uwagę potentatów, bo jak donoszą sportowe media, Bouaddi "wywołał zainteresowanie transferowe kilku czołowych klubów". Zastanawiać się należy, czy presja rundy pucharowej nie wpłynie na jego dyspozycję, czy też Liga Mistrzów w wykonaniu francuskiego giganta będzie dla niego jedynie rozgrzewką przed realnymi wyzwaniami. W kontekście taktycznym, to on, obok Diaza, jest mózgiem operacyjnym próbującym rozmontować francuski blok defensywny.
Przewidywany jedenastka Maroka: Czy ta formacja znów zaskoczy?
W obliczu możliwej absencji Saibariego i powrocie Riad, Mohamed Ouahbi prawdopodobnie zdecyduje się na sprawdzoną opcję, która zneutralizuje francuską siłę ognia. Formacja wyjściowa, jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, będzie wyglądać następująco:
Bounou; Hakimi, Diop, Riad, Mazraoui; El Aynaoui, Bouaddi; Diaz, Ounahi, El Khannouss; Rahimi.
To ustawienie z potrójnym zagrożeniem w środku pola, wspierającym dynamicznego Rahimiego na szpicy, ma za zadanie maksymalnie wykorzystać indywidualne umiejętności, zwłaszcza na bocznych sektorach, gdzie Hakimi wciąż pozostaje nie do zatrzymania. Z drugiej strony, Francja, po ostatnim meczu, ma swoje własne dylematy, choć ich potencjalny skład na ten mecz również budzi respekt. Warto śledzić, czy Didier Deschamps zdecyduje się na powrót Tchouameniego i czy kapitan Mbappe będzie w pełni gotowy, by poprowadzić swoją drużynę do rewanżu za porażkę sprzed lat. Z pewnością czeka nas starcie, w którym taktyka i psychika odegrają równie ważną rolę co czyste umiejętności piłkarskie.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.