Zapowiada się starcie tytanów? W tureckiej Super Lig na dnie tabeli wrze, a sobotnie popołudnie przyniesie absolutny „mecz za sześć punktów” między Eyüpspor a Fatih Karagümruk. Choć obie drużyny walczą o przetrwanie, ich forma i dotychczasowe wyniki malują obraz futbolowego dramatu, w którym jeden błąd może oznaczać katastrofę. Czy gospodarze wreszcie odnajdą formę, czy może goście z nadzieją wyjadą z Eyup Stadium?

Bitwa na dnie: Kto wytrzyma presję?
Na pierwszy rzut oka, to spotkanie może nie elektryzować kibiców ligowego „wielkiego szóstego”, ale dla Eyüpspor i Fatih Karagümruk to już walka o być albo nie być w elicie. Oba zespoły okupują ostatnie dwa miejsca w ligowej klasyfikacji Turkish Super Lig, a różnica między nimi to zaledwie jeden punkt. Czy to jest ta chwila, w której któraś z ekip odetchnie z ulgą, czy może nastąpi dalsze pogrążenie w strefie spadkowej?
Eyüpspor, mimo sporych aspiracji (co sugeruje ich obecność w Super Lidze), przeżywa kryzys. Niedawne 2:0 z Kasimpaşą przerwało serię pięciu meczów bez zwycięstwa (dwa remisy, trzy porażki), ale ten promyk nadziei szybko zgasł. Nastąpiły trzy kolejne klęski: 0:2 z Trabzonsporem, 0:1 z Antalyasporem i ponownie 0:1 z Samsunsporem. Zmiana trenera, gdzie Orhan Ak zastąpił Selçuka Şahina, przyniosła krótkotrwały efekt w postaci zwycięstwa debiutanckiego, ale seria bez strzelonego gola pod wodzą nowego szkoleniowca jest alarmująca.
Największym problemem dla gospodarzy jest absolutna niemoc ofensywna. Eyüpspor zdobył zaledwie sześć bramek w tym sezonie – pięć mniej niż jakakolwiek inna drużyna w lidze. Jak słusznie zauważono w analizie, ta „niezdolność do rozbijania obrony rywali wielokrotnie kosztowała ich punkty”. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że oba dotychczasowe ligowe zwycięstwa odnieśli na własnym stadionie, a teraz mierzą się z ostatnim zespołem w tabeli. To starcie to ich historyczne pierwsze spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej; poprzednie rywalizacje miały miejsce w niższych ligach w sezonie 2015/2016, gdzie bilans był po jednym zwycięstwie dla każdej ze stron.
Odrodzenie Karagümruk pod wodzą Korkmaza
O ile Eyüpspor pogrąża się w marazmie, Fatih Karagümruk, choć zajmuje ostatnie miejsce, melduje się na tym meczu z odrobiną podniesioną głową. Wstrząs po zwolnieniu Marcela Licki i powrót Onura Cana Korkmaza, który awansował z nimi do elity, zdaje się przynosić pierwsze efekty. Przed przerwą reprezentacyjną, Karagümruk odniosło swoje pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego-starego stratega, pokonując Konyaspor 2:0.
Co równie istotne, był to ich pierwszy „clean sheet” w sezonie. To znaczące osiągnięcie dla defensywy, która do tej pory prezentowała się bardzo słabo – gorzej pod względem straconych bramek prezentowała się tylko Kayserispor (28 straconych goli kontra 23 zanotowane przez Karagümruk). Choć debiut Korkmaza to także porażka 0:1 z Caykur Rizespor, ostatni wynik daje „realistyczną optymistyczną iskierkę”.
W ataku gości błyszczy David Datro Fofana, który notuje imponujący bilans czterech goli w siedmiu występach, wliczając trafienie w ostatnim udanym meczu. Wydaje się, że to on będzie głównym motorem napędowym ich ofensywy, stając na czele ataku.
Kwestie kadrowe: Wojna na wyczerpanie dla gospodarzy
Sytuacja kadrowa w obozie Eyüpspor wygląda dramatycznie gorzej niż u rywali, co może przesądzić o losach spotkania. Kontuzje nękają defensywę. Luccas Claro wciąż dochodzi do siebie po urazie więzadła w kostce, a jego potencjalny zmiennik, Umut Meraş, najprawdopodobniej także nie zagra. Do tego dochodzą nieobecności Cana Bayirkan czy Samuela Saiza, który nie jest jeszcze gotowy do powrotu. Dodatkowo, Taras Stepanenko ma uraz po ostatnim meczu i jest oznaczony jako „wątpliwy”, a Denis Drăguș opuścił już pięć ostatnich spotkań.
Fatih Karagümruk ma znacznie lepsze wieści. Ricardo Esgaio i Tiago Cukur wrócili do gry po kontuzjach i wystąpili z ławki rezerwowych przed przerwą. Wygląda na to, że Korkmaz będzie miał blisko pełny asortyment graczy do dyspozycji, co daje mu większe pole manewru taktycznego.
Przewidywane składy sugerują starcie taktyczne, choć braki w ataku Eyüpspor są trudne do zignorowania. Czy Özcan, Larsson i Fofana zdołają wykorzystać lukę w formacji gospodarzy?
Dla Eyüpspor: Marcos; Calegari, Muljakic, Yalcin, Ortakaya; Demirbay, Legowski; Akbunar, Kayan, Gürler; Thiam
Dla Karagümruk: Grbić; Cankaya, Roco, Çınar, Balkovec; Doh, Kranevitter; Serginho, Özcan, Larsson; Fofana
Obiektem zainteresowania analityków jest fakt, że prognozy wskazują na minimalne zwycięstwo gości 0:1. Jest to starcie, które będzie pełne napięcia i oszczędnej gry, biorąc pod uwagę, jak katastrofalne problemy z kreowaniem akcji ma Eyüpspor. Karagümruk, napędzony pierwszym czystym kontem i organizacją pod wodzą Korkmaza, wydają się być bardziej zbalansowaną opcją, dysponującą „ostrzem Feniksa” w postaci Fofany.