Zdesperowane Internacional podejmie walczące o odbudowę Chapecoense.

Niedziela zapowiada się elektryzująco, choć niekoniecznie z powodu blasku faworytów – ósma kolejka Campeonato Brasileiro 2026 stawia naprzeciwko siebie dwa kluby, które zdecydowanie oczekiwały po sobie więcej na tym etapie sezonu.

Dwóch przegranych, jeden cel: odkupienie win

Zarówno Internacional, jak i Chapecoense, mierzą się z tym samym, niewygodnym brzemieniem: przegranymi finałami mistrzostw stanowych i ligowym rozczarowaniem. Oba zespoły plasują się w dolnych rejonach tabeli Brasileirão, mając na koncie zaledwie po jednym zwycięstwie. To nie jest wizja, którą malowano sobie w przedsezonowych analizach, prawda? Ostatnie pięć spotkań dla obu stron to pasmo niepowodzeń – tylko jedno zwycięstwo, co tylko potwierdza: forma jest daleka od optymalnej.

Dla gospodarzy z Porto Alegre, presja jest zdecydowanie większa. Internacional, mimo że historycznie ma przewagę nad rywalem (siedem zwycięstw w czternastu spotkaniach, podczas gdy Verdão ma ich pięć), wjeżdża w ten mecz z niepokojącym bilansem. Cztery porażki, dwa remisy i tylko jedno zwycięstwo po siedmiu kolejkach to bilans, który wrzuca Czerwonych Diabłów na 17. pozycję – czyli na terytorium spadkowe. Pięć strzelonych goli i dziewięć straconych to statystyka, która krzyczy o problemach fundamentalnych, zarówno w ofensywie, jak i defensywie.

Trener Paulo Pezzolano znajduje się pod coraz większą lupą. Niedawne zwycięstwo przerwało serię pięciu meczów bez wygranej, która zbiegła się nieszczęśliwie z finałem Gauchão, przegranym z odwiecznym rywalem, Gremio. Ta porażka musiała mocno uderzyć w morale.

"Z ligą i Copa do Brasil jako jedynymi pozostałymi rozgrywkami, Internacional nie może sobie już pozwolić na stratę punktów."

To nie jest czas na filozofowanie. Muszą wygrać. Tym bardziej, że Chapecoense nie jest przecież w optymalnej formie.

Chape w kryzysie po utracie tronu

Chapecoense, wracając do elity w 2026 roku, marzyło o stabilizacji, ale na boisku obserwujemy chaos. Już na starcie sezonu stanowego, jako faworyt, stracili tytuł na rzecz niespodziewanego triumfatora, Barra, a to była pierwsza taka sytuacja od 2020 roku. Jak to musiało zaboleć! Ta porażka rzuciła cień na ich kampanię ligową.

Zaledwie jedno zwycięstwo i cztery remisy w sześciu dotychczasowych meczach Brasileirão stawiają ich na 14. miejscu z siedmioma punktami. Ich bilans bramkowy – dziewięć strzelonych i dziewięć straconych – wygląda na "środek tabeli", ale statystyka punktów mówi jasno: za dużo remisów to za mało dla beniaminka, który chce złapać oddech. Trener Gilmar Dal Pozzo również słyszy głosy niezadowolenia. Czy to idealny moment, by jechać na trudny teren do Porto Alegre?

Chapecoense nie wygrało w ostatnich trzech starciach z Internacional, co dodaje psychologicznej przewagi gospodarzom. Dla gości, niedzielny mecz to szansa na przełamanie fatalnej passy i pokazanie ligowym rywalom, że nie są tylko "mięsem armatnim".

Kto wyjdzie z tej bitwy o punkty? Powrót ważnych graczy po obu stronach

Wiadomość dla kibiców Internacional jest zdecydowanie pozytywna: sztab szkoleniowy szykuje solidne wzmocnienia powrotami. Paulinho wraca po zawieszeniu, a Alan Patrick, Gabriel Mercado, Alexandro Bernabei i Carbonero mają powrócić do wyjściowej jedenastki po odpoczynku. To absolutnie kluczowe dla zespołu Pezzolano. Jedyny, który odpoczywać będzie dłużej, to Kayky (kontuzja). Jedyny mały "ale" dotyczy Rodrigo Villagry – uraz uda wymaga obserwacji, ale oczekuje się, że zagra.

U Chapecoense wygląda to bardziej monotonnie. Gilmar Dal Pozzo ma stosunkowo stabilną grupę, z której musi wycisnąć maksimum. Brakuje Mauricio Garceza, Bruno Matiasa, Roberta oraz na stałe kontuzjowanego Manchy. Zapewne Dal Pozzo postawi na sprawdzone siły, by wreszcie "zacementować" grę.

Internacional możliwy skład wyjściowy: Rochet; Gomes, Mercado, Gabriel, Bernabei; Villagra, Paula, Patrick; Vitinho, Carbonero, Borre.

Chapecoense możliwy skład wyjściowy: Vieira; Everton, Leonardo, Doma, Clar; Camilo, Vitor, Carvalheira; Augusto, Bolasie, Marcinho.

Typujemy: Internacional 2-0 Chapecoense

Obie drużyny są pod ścianą, ale presja na Internacional jest lokalnie większa. Mecz na Beira-Rio, z odzyskanymi kluczowymi zawodnikami, powinien dać gospodarzom impuls. Chapecoense, z drugiej strony, ma trudności z wywożeniem punktów z wyjazdów i historycznie radzi sobie słabo przeciwko Colorado. Spodziewamy się, że gospodarze wykorzystają swoją przewagę kontekstualną i personalną, by zainkasować trzy punkty, co powinno dać Pezzolano kilka oddechów, a rywali pogrążyć głębiej w przeciętności ligowej.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.