Messi pewny gry na mundialu: rekordy do pobicia w Katarze.

Po miesiącach pełnych spekulacji, najnowsza decyzja Lionela Scaloniego o powołaniach na turniej w 2026 roku wreszcie przyniosła jednoznaczność: Leo Messi poprowadzi Argentynę w obronie tytułu Mistrzów Świata. Czy to oznacza, że czeka nas ostatni, epicki rozdział jego legendarnej kariery na scenie mundialowej?

Messi w ekskluzywnym klubie: Szóste Mistrzostwa Świata z Ronaldo

To staje się faktem, który wstrząśnie historycznymi księgami futbolu: Lionel Messi ma dołączyć do grona wybranych, stając obok swojego odwiecznego rywala, Cristiano Ronaldo, jako jeden z zaledwie dwóch piłkarzy w historii, którzy wystąpili na sześciu różnych turniejach Mistrzostw Świata w męskiej piłce nożnej. Oczekuje się, że ten historyczny moment nastąpi już w pierwszym meczu Argentyny przeciwko Algierii 16 czerwca, tuż przed tym, jak Ronaldo wyrówna to osiągnięcie dzień później z Portugalią. Pomyśleć, że jego debiut na mundialu miał miejsce w 2006 roku, kiedy to w wieku zaledwie 18 lat wchodził z ławki rezerwowych i od razu zaznaczył swoją obecność, notując bramkę i asystę w pogromie Serbii i Czarnogóry 6:0. Jak pisze Sports Mole, Messi skończy 39 lat zaledwie dwa dni po drugim meczu grupowym Argentyny przeciwko Austrii – to niesamowita długowieczność na najwyższym poziomie, doprawdy godna podziwu.

Polowanie na tron strzelców: Gdzie ląduje Klose?

Po triumfalnej kampanii w Katarze w 2022 roku, gdzie Messi zdobył siedem bramek, Argetyna przerwała 36-letnią posuchę. Te trafienia wypchnęły go na wspólne czwarte miejsce na liście wszech czasów strzelców mundialu, z dorobkiem 13 goli w 26 występach. Obecnie dzieli tę pozycję z Just Fontaine’em, tracąc jednego gola do Gerda Müllera i dwa do brazylijskiej legendy Ronaldo Nazário. Jednak prawdziwym celem jest Miroslav Klose, niemiecki snajper, który z 16 golami w 24 spotkaniach dzierży tytuł absolutnego rekordzisty. Dla Messiego oznacza to, że potrzebuje tylko trzech trafień, by zrównać się z Klose, a czterech, by przejąć ten zaszczytny tytuł. Choć walka o bramki staje się coraz trudniejsza, zwłaszcza z takim pretendentem jak Kylian Mbappé, który depcze mu po piętach mając już 12 goli w dorobku, Messi wciąż ma realne szanse na to historyczne przejęcie pałeczki.

Przewaga nad królem Pelé: Rekord asyst i goli

W kontekście czystej produktywności, Argentyna ma szansę na jeszcze jeden, może nieco mniej nagłaśniany, ale równie ważny rekord. Według FIFA, Messi obecnie dzieli rekord wszech czasów pod względem wpływu na gole (bramki plus asysty) z brazylijskim ikoną Pelé. Obecny próg wynosi 21 – to o dwa wyprzedza Ronaldo i Klose oraz o jedno trafienie więcej niż Müller. Pelé osiągnął to dzięki 12 bramkom i dziewięciu asystom. Messi ma obecnie 13 goli i osiem asyst. To oznacza, że wystarczy mu strzelenie jednej bramki lub zaliczenie jednej asysty, aby oficjalnie wyprzedzić legendę z Brazylii i ustanowić nowy, absolutny standard efektywności ofensywnej na Mistrzostwach Świata. Proste, prawda? W obliczu jego geniuszu, to raczej formalność.

Najstarszy strzelec finału? To już wyższa szkoła jazdy

O ile rekord asyst i goli wydaje się na wyciągnięcie ręki, to inna statystyka będzie wymagała sporej dozy szczęścia i perfekcyjnego zgrania losu. Messi celuje w miano najstarszego strzelca w historii finału Mistrzostw Świata. Obecnie dzierży rekord najstarszego strzelca w wygranym finale, ale ogólny rekord należy do Nelsa Liedholma, który trafił w meczu Szwecji z Brazylią w 1958 roku, mając 35 lat i 264 dni. Messi, który będzie miał już 39 lat, musiałby nie tylko dotrzeć do finału – co oznacza, by Argentyna po raz trzeci w ciągu czterech edycji dotarła do tego etapu – ale także samemu wpisać się na listę strzelców, i co więcej, mieć nadzieję, że żaden rywal będący w podobnym wieku nie strzeli wcześniej. To już wyzwanie na poziomie strategiczno-kosmicznym.

Przekroczenie bariery 200 występów: Kolejny kamień milowy

Choć to nie jest oficjalny rekord w sensie konkurencji z historycznymi osiągnięciami, osiągnięcie 200 meczów w reprezentacji to kamień milowy zarezerwowany tylko dla absolutnej elity futbolowej. Messi, który zanotował dotychczas 198 występów w barwach narodowych, jest zaledwie dwa mecze od dołączenia do tego hermetycznego grona. Przed nim w klasyfikacji wszech czasów znajdują się jedynie Cristiano Ronaldo, który może pochwalić się 226 występami dla Portugalii, oraz Bader-Mutawa z Kuwejtu, który jako jedyny przekroczył magiczną granicę 200 spotkań. W obliczu mistrzowskiego turnieju, to osiągnięcie wydaje się być niemal pewne, potwierdzając jego dominację w kategoriach logistycznych i frekwencyjnych.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.