Nadchodzi starcie tytanów w Championship, a atmosfera na Riverside Stadium może eksplodować! Middlesbrough, pod wodzą nowego menedżera, desperacko pragnie przełamać złą passę, mierząc się z niesamowicie groźnym Derby County. Czy „Boro” zdoła odwrócić fatalny trend, czy „Barany” utrzymają swoją imponującą machinę wyjazdową w ruchu? To spotkanie, które może zdefiniować, kto faktycznie będzie w stanie realnie zagrozić czołówce ligi.

Nowy boss, stary problem: Czy Hellberg odczaruje The Riverside?
Middlesbrough, po tym jak w sezonie 2024/25 ledwo otarło się o baraże, tym razem miało w głowie awans bezpośredni. Jednak nagłe pożegnanie Roba Edwardsa pod koniec sezonu zasiało ziarno chaosu. Teraz, z Kimem Hellbergiem na ławce, sytuacja wydaje się być co najmniej napięta. Poprzedni mecz, bolesna porażka 4:2 z liderem Coventry na własnym boisku, przerwała siedmiomeczową serię bez przegranej u siebie. To był prawdziwy zimny prysznic. W pięciu ostatnich spotkaniach ligowych „Boro” zdołało wygrać tylko raz – statystyka, która musi budzić niepokój sztabu szkoleniowego.
Paradoksalnie, mimo tej formy, Middlesbrough wciąż zajmuje solidne trzecie miejsce w tabeli Championship, mając tyle samo punktów co drugie Stoke City, ale tracąc dziesięć „oczek” do pędzącego Franka Lamparda i jego drużyny na czele klasyfikacji. Morgan Whittaker, napastnik pozyskany w styczniu, powoli wchodzi na właściwe obroty, notując już cztery trafienia w lidze. Jednak czy to wystarczy, by powstrzymać rozpędzone Derby?
Derby County: Wszechobecne lwy na wyjazdach
Derby County to absolutna sensacja Championship tego sezonu. Rok temu ledwo utrzymali się w lidze, a teraz trenowani przez solidnego weterana ligi, Johna Eustace’a, celują w czołówkę. Ich siła tkwi w niesamowitej dyscyplinie i skuteczności na wyjazdach. Z 26 punktów zdobytych do tej pory, aż 14 przyszło z dala od Pride Park! To pokazuje, jak groźni są jako goście.
Ramsy udowodniły swój charakter w ostatnim meczu z Swansea, gdzie po niespodziewanej porażce u siebie z Watford, wrócili do formy, wygrywając 2:0 dzięki bramkom Joe Warda i Larsa-Jorgena Salvesena. Sześć zwycięstw w ostatnich siedmiu meczach ligowych to wynik godny podziwu. To sprawia, że zajmują ósme miejsce, tuż za strefą play-off i minimalnie z tyłu za drugą lokatą. Jednak jest jeden gigantyczny problem – kontuzja Carltona Morrisa. Ten 29-latek, współlider klasyfikacji strzelców z dziesięcioma bramkami, jest poza grą, co znacznie obniża siłę ognia Derby.
Kadrowe dylematy i przewidywania na murawie
Obie ekipy będą musiały radzić sobie z poważnymi ubytkami personalnymi. W Middlesbrough kłopotliwa kontuzja nogi sprawi, że Aidan Morris nie pojawi się na murawie prawdopodobnie do grudnia. To wymusza na sztabie przesunięcie Alana Browne’a do środka pola, obok Hayd… Hackneya, co otwiera miejsce w ofensywie. Tego miejsca raczej nie zajmie David Strelec, który nabawił się urazu mięśniowego podczas przerwy na reprezentację.
W drużynie przyjezdnej sytuacja jest równie skomplikowana. Oprócz wspomnianego już Morrisa, który może nie zagrać już do końca kampanii z powodu urazu kolana, na liście kontuzjowanych znajduje się również Rhian Brewster z problemami mięśniowymi. To spore osłabienie rotacji w ataku.
Przewidywana jedenastka Middlesbrough to: Brynn; Brittain, Ayling, Jones, Silvera; Browne, Hackney, Whittaker, Hansen, Burgzorg; Sene. Derby County prawdopodobnie wybiegnie w składzie: Zetterstrom; Langas, Batth, Clarke; Ward, Clark, Adams, Elder; Agyemang, Brereton Diaz, Salvesen.
Ostatni gwizdek: Kto zgarnie kluczowe punkty?
Middlesbrough na swoim The Riverside Stadium jest trudnym rywalem – zdołali przegrać u siebie tylko jeden raz w bieżącym sezonie. Derby County ma niewiarygodną serię wyjazdową i charakter do walki. Mimo że analitycy skłaniają się ku minimalnemu zwycięstwu gospodarzy 2:1, biorąc pod uwagę solidność „Boro” na własnym stadionie, nie można lekceważyć mentalności walczących „Baranów”. To będzie szarpanina, gdzie liczyć się będzie skuteczność w obu polach karnych.