Mistrz Serie A na celowniku niespodziewanego klubu.

Niedawne Scudetto dla Interu Mediolan to triumf, w którym palec maczał Nicolo Barella, jeden z absolutnie najlepszych włoskich pomocników. Jego rola w sukcesach Nerazzurrich jest niezaprzeczalna, ale czyżby mistrz Włoch szykował się do najbardziej nieoczekiwanego kroku w swojej dotychczasowej, bogatej karierze?

Czy Barella jest gotów na krok w nieznane, z dala od Ligii Mistrzów?

Nicolo Barella to postać, która od lat jest synonimem jakości w środku pola. Od czasów gry w Cagliari mówiło się o nim jako o przyszłości reprezentacji Włoch, co tylko potwierdził po transferze do Interu. Obecnie, w swoim siódmym sezonie na San Siro, Barella skompletował już na swoim koncie dwa finały Ligi Mistrzów i trzy mistrzostwa Włoch. Ostatni triumf w Serie A przypieczętował fantastycznymi liczbami: 32 mecze, blisko 2500 minut na boisku, a do tego trzy bramki i imponujące dziewięć asyst, co czyni go jednym z najbardziej produktywnych kreatorów w lidze.

Jednak w wieku 28 lat, mistrz Europy z 2021 roku, być może czuje, że nadszedł czas na kolejny, duży przeskok. Choć wcześniej konsekwentnie łączono go z gigantami pokroju Manchesteru United, Manchesteru City czy Chelsea, te spekulacje z czasem wygasły. Barella, wychowanek Cagliari, zawsze dostarczał gwarancji stabilnej formy, a na rynku pojawiały się przecież młodsze, "bardziej perspektywiczne" opcje. Sam zawodnik wydawał się zadowolony w Mediolanie.

Z drugiej strony, w kontekście włoskiej piłki, Inter być może osiągnął pewien pułap. Na krajowym podwórku wygrali już wszystko, a szanse na pójście "dalej" w Europie, po dwóch dotarciu do finału, wydają się ograniczone. Czy to właśnie ten moment, by poszukać nowych wyzwań?

Szokujący cel transferowy: Crystal Palace? Toż to kuriozalne!

I tu wkraczają doniesienia, które brzmią jak scenariusz filmu science-fiction, a nie realia transferowe. Według doniesień, Barella stał się obiektem zainteresowania, ale nie jakiegoś europejskiego hegemona, lecz... Crystal Palace. Tak, londyński klub, który w ostatnich latach udowodnił, że potrafi sprzedawać gwiazdy za duże pieniądze i ma ambicje, by celować w europejskie puchary.

Finansowo, "Orły" z Selhurst Park mogłyby udźwignąć transfer piłkarza tej klasy. Taki ruch byłby bez wątpienia deklaracją intencji co do przyszłości klubu. Kilka lat temu taki scenariusz byłby kompletną fantazją, niegodną analizy. Ale czy to wystarczający magnes dla zawodnika, który ma na koncie Ligę Mistrzów?

Z drugiej strony spoglądając na sytuację Palace, warto zauważyć, że Olivier Glasner, obecny trener (którego przyszłość jest niepewna), miał być niezadowolony z aktywności zarządu na rynku transferowym. Transfer Barelli otworzyłby zupełnie nowy rozdział w historii klubu znad Tamizy. Żaden piłkarz o kalibrze Barelli w szczytowej formie nigdy nie wylądował na Selhurst Park.

Musimy jednak być brutalnie szczerzy: "jest to wciąż nie klub, który jest tradycyjnie atrakcyjny dla gracza takiego jak Barella". Pozostając w Mediolanie, ma on statystycznie większą szansę na ponowne osiągnięcie sukcesu w Europie niż przenosząc się obecnie do Londynu. To ruch, który zburzyłby dotychczasowe ramy wyobrażeń o jego karierze.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.