Wypożyczony napastnik zagwarantuje Hoffenheim awans do Ligi Mistrzów kosztem byłego klubu?

Sobotnie popołudnie w Bundeslidze zapowiada się elektryzująco, gdyż Hoffenheim stoczy bój o marzenia, odwiedzając Borussię Mönchengladbach.

Bohater z wypożyczenia i napięcie w szatni Gladbach

O ile dla Borussii Mönchengladbach wynik tego spotkania nie ma większego znaczenia dla ostatecznego kształtu tabeli, o tyle ten mecz otacza fascynująca otoczka. Wszystko za sprawą Harisa Tabakovicia, najlepszego strzelca „Die Fohlen”, który jest wypożyczony właśnie z Hoffenheim i po sezonie wraca do macierzystego klubu. Jak donoszą media, 31-latek obiecał dać z siebie wszystko w swoim ostatnim meczu dla Gladbach, nawet jeśli jego postawa może kosztować jego macierzysty klub awans do Ligi Mistrzów. Czy etyka sportowa wygra z biznesem?

Napięcie w ekipie gospodarzy wydaje się narastać. Przed sobotnim starciem na treningu doszło do ostrej wymiany zdań, a nawet fizycznej konfrontacji między Jensem Castropem a Lukasem Ullrichem, którą musieli rozdzielać koledzy z drużyny. Według doniesień Bild, trener Eugen Polanski przerwał sesję treningową, aby udzielić swoim zawodnikom ostrej reprymendy. Podobno Polanski był poirytowany faktem, że ta jedna wymiana ciosów wykazała więcej intensywności niż cały zespół w ostatnich meczach ligowych – a forma to potwierdza, z zaledwie jednym zwycięstwem w siedmiu ostatnich spotkaniach. Frustracja dotyka także ofensywy, która zdobyła zaledwie trzy bramki w pięciu ostatnich występach.

Wyścig szczurów o Ligę Mistrzów: Mecz o wszystko dla Hoffenheim

Podczas gdy w dolnych rejonach tabeli toczy się dramatyczna walka o utrzymanie, kibice będą świadkami pasjonującej rywalizacji o czwarte miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów. Hoffenheim, zajmujący obecnie piątą pozycję, jest jednym z trzech zespołów walczących o ten prestiżowy awans, co byłoby dopiero drugim takim sukcesem w historii klubu.

Obecnie „Die Kraichgauer” mają 61 punktów, tyle samo co czwarty VfB Stuttgart, ale ustępują rywalowi gorszym bilansem bramkowym. Sytuacja jest klarowna, ale skomplikowana: jeśli Stuttgart pokona Eintracht Frankfurt, Hoffenheim będzie musiało nie tylko wygrać z Gladbachem, ale i strzelić co najmniej o pięć goli więcej, aby ich wyprzedzić. Istnieje też scenariusz, w którym Bayer Leverkusen wskakuje na czwarte miejsce, ale wymaga to porażek zarówno Stuttgartu, jak i Hoffenheim.

Goście mają jednak argumenty, by wierzyć w sukces. Wchodzą w ten mecz po imponującej serii pięciu meczów bez porażki, wliczając w to trzy zwycięstwa. Dodatkowo, Hoffenheim ma szansę na powtórzenie spektaklu z początku sezonu, kiedy to rozgromili Borussię aż 5:1.

Kadrowe zagadki przed starciem w Gladbach

Borussia Monchengladbach zmaga się z kilkoma brakami kadrowymi. Wspomniany Jens Castrop pauzuje za zawieszenie, a Tim Kleindienst, napastnik, który większość sezonu opuścił z powodu kontuzji kolana, nadal nie będzie dostępny. Jest również mało prawdopodobne, by Rocco Reitz, szykujący się do transferu do RB Leipzig, zagrał pożegnalny mecz na Borussia-Park z powodu choroby. Pozytywem jest powrót Shuto Machino, który niedawno zaliczył pierwszy występ od miesiąca i powinien utrzymać miejsce w składzie.

W szeregach Hoffenheim sytuacja jest stabilniejsza. Jedynym znaczącym nieobecnym pozostaje francuski obrońca Valentin Gendrey, który od marca walczy z urazem kostki. W ofensywie z pewnością zobaczymy Andreja Kramaricia, który niedawno przedłużył kontrakt o dwa lata. Nacisk na zdobywanie bramek spoczywać będzie także na Timie Lemperle, który ma na koncie już osiem trafień w sezonie.

Przewidywane składy sugerują determinację w zespole gości, podczas gdy Gladbach zmuszone jest do rotacji. Borussia Monchengladbach możliwy skład wyjściowy: Nicolas; Sander, Elvedi, Diks; Scally, Stoger, Engelhardt, Mohya, Ullrich; Honorat, Tabakovic. Hoffenheim możliwy skład wyjściowy: Baumann; Kabak, Hajdari, Bernardo; Coufal, Avdullahu, Burger, Toure; Kramaric; Lemperle, Asllani.

Werdykt: Determinacja Hoffenheim skruszy bezcelowość gospodarzy

Hoffenheim naciska na Ligę Mistrzów, a ich motywacja będzie kluczowa. Jest mało prawdopodobne, by ekipa Christiana Ilzera dała sobie odebrać punkty przez Gladbach, który nie ma już o co grać. Goście są niepokonani od pięciu spotkań, a my typujemy, że pokonają rywala, który wygrał tylko raz od marca. Stawiamy na minimalne zwycięstwo gości. Przewidujemy wynik: Borussia Monchengladbach 1-2 Hoffenheim.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.