Młoda rewelacja kontra faworytka: Sznaider spróbuje zdetronizować Sabalenkę w ćwierćfinale Roland Garros.
Najwyższy czas na stracie tytanów w Paryżu: Diana Sznaider, po sprawieniu nie lada niespodzianki, rzuca wyzwanie niekwestionowanej faworytce, Arynie Sabalence. Czy młodość i impet zdołają pokonać stabilność i numer jeden na świecie w ćwierćfinale Rolanda Garrosa?
Czy Sznaider podtrzyma fantastyczną passę i zszokuje jedynkę?
Młoda Rosjanka, Diana Sznaider, wdarła się do ćwierćfinału na kortach imienia Rolanda Garrosa, po drodze eliminując byłą mistrzynię Wielkiego Szlema. Choć w pewnym momencie drugiej partii zanotowała spadek formy, ostatecznie zafundowała „bagla” triumfatorce Australian Open 2025, co z pewnością dodało jej skrzydeł. Jednakże, aby pokonać numer jeden rankingu WTA, Arynę Sabalenkę, konieczna będzie absolutnie wybitna dyspozycja.
Sabalenka w poniedziałek wieczorem na korcie Philippe-Chatrier pokazała, dlaczego jest stawiana w roli głównej kandydatki do tytułu. Jej zwycięstwo nad trzykrotną mistrzynią Wielkich Szlemów, Naomi Osaką, było klasą samą w sobie. Choć plotki o rozgrywaniu meczu kobiet na tym prestiżowym korcie wieczorem rozgrzewały kibiców, tenisistki szybko uciszyły krytyków, dostarczając kibicom widowisko.
Zwycięstwo faworytki 7-5, 6-3 w zaledwie godzinę i 27 minut było w pełni zasłużone. Sabalenka zaprezentowała pełen wachlarz uderzeń, w tym mistrzowskie, krótkie piłki typu drop shot. Co więcej, w dniu, w którym ogłoszono powrót Sereny Williams do rywalizacji, Białorusinka zrównała się z legendą w dwóch aspektach: po raz czternasty z rzędu zameldowała się w ćwierćfinale Wielkiego Szlema i po raz szósty osiągnęła ten etap, będąc jednocześnie numerem jeden na świecie.
Ścieżka Sabalenki wolna od strat – na razie
Mimo iż wciąż poluje na swój pierwszy tytuł w Paryżu, 24-krotna triumfatorka turniejów WTA jest bezsprzecznie faworytką do podniesienia pucharu po odpadnięciu Igi Świątek i Coco Gauff. To właśnie one, obok Sabalenki, były typowane do finałów. Jednak Aryna nie może spoglądać zbyt daleko w przyszłość, ponieważ na jej drodze czekają groźne potencjalne rywalki, takie jak Marta Kostyuk, Elina Switolina, Mirra Andreeva czy Sorana Cirstea.
Chociaż finalistka Australian Open 2025 wchodzi w to spotkanie jako faworytka, jej dynamizm i forma nie mogą być lekceważone. Diana Sznaider (22 lata) nie skrywała radości po wyeliminowaniu 19. rakiety Świata, Madison Keys, na korcie Suzanne-Lenglen. Rosjanka, po przegraniu drugiego seta, zdołała doprowadzić do deklasacji Amerykanki w decydującej partii – 6-3, 3-6, 6-0.
Młoda leworęczna tenisistka niewątpliwie skorzystała na stylu Keys, który często opiera się na zasadzie „wszystko albo nic”
, co zaowocowało zaskakującą liczbą 50 niewymuszonych błędów. Sznaider popełniła ich „zaledwie”
26, choć zdobyła mniej winnerów (17 do 27), co sugeruje, że Keys dyktowała warunki, ale ostatecznie sama się zniszczyła nadmiarem pomyłek. Teraz wyzwaniem dla Sznaider będzie utrzymanie dyscypliny, bo Sabalenka na pewno nie zaoferuje jej tak wielu darmowych punktów.
Pierwsze spotkanie i statystyki, które nie kłamią
Sabalenka i Sznaider zmierzą się ze sobą po raz pierwszy. Zwyciężczyni wpisze sobie pierwsze „W” w bezpośrednich starciach, co otworzy jej drogę do półfinału w Paryżu. Ciekawe jest to, że Sabalenka dwa lata temu uległa partnerce deblowej Sznaider, Andreevej, w ćwierćfinale, ale od tamtej pory nie odpadła tak wcześnie z żadnego Majora, regularnie docierając do finałów i półfinałów, co świadczy o jej niesamowitej stabilności.
To właśnie ta stabilność czyni Białorusinkę zdecydowaną faworytką w starciu z przeciwniczką, która ma fatalny bilans 1-14 przeciwko zawodniczkom z pierwszej dziesiątki rankingu. Jej jedyne zwycięstwo padło dwa lata temu w Toronto przeciwko Świątek, po którym nastąpiła seria jedenastu kolejnych porażek z elitą.
Według naszej analizy i dotychczasowej formy, typujemy pewne zwycięstwo Sabalenki w dwóch setach. Nie straciła ona jeszcze seta w tym turnieju i jest mało prawdopodobne, by Rosjanka, debiutująca w ćwierćfinale Wielkiego Szlema, odniosła swoje drugie zwycięstwo w karierze nad tenisistką z Top 10, chyba że Sabalenka zaliczy spektakularną wpadkę i serię błędów. To jest jednak scenariusz skrajnie nieprawdopodobny, dlatego liderka rankingu powinna zapewnić sobie kolejny występ w półfinale Rolanda Garrosa, podobnie jak miało to miejsce w 2023 i 2025 roku.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.