Młody Tottenhamowiec Tel wykluczony z kadry Francji U-21 z powodu kontuzji.
Wstrząs dla Tottenhamu Hotspur tuż przed przerwą reprezentacyjną! Młody Mathys Tel, który zdążył już zaskarbić sobie sympatię kibiców, musi odłożyć mecze kadry narodowej. Kontuzja, której nabawił się podczas ligowej klęski, okazała się na tyle poważna, że uniemożliwia mu grę w młodzieżowej reprezentacji Francji.
Mathys Tel: Od bohatera „Spurs” do przymusowego urlopu
Mathys Tel, były wychowanek Bayernu Monachium, stał się jednym z pozytywnych elementów ostatniego, delikatnie mówiąc, „katastrofalnego”
okresu dla Tottenhamu Hotspur. Jego potencjał dawał kibicom iskrę nadziei, ale ta właśnie została przygaszona. Uraz pachwiny, utrapienie złapane w niedawnym starciu z Nottingham Forest, gdzie Koguty sensacyjnie przegrały 3:0, wymusił jego zejście z boiska.
Informacje szybko obiegły świat futbolu. Asystent trenera, Bruno Saltor – tymczasowo zastępujący Igora Tudora z powodu rodzinnej straty – zdradził po meczu, że Tel będzie musiał przejść szczegółowe badania, aby ustalić, czy w ogóle będzie zdolny do dołączenia do francuskiej młodzieżówki (Les Bleuets). Jak donosi prestiżowe francuskie źródło, L'Equipe, Tel niestety musiał oficjalnie wycofać się ze składu na mecze eliminacyjne Mistrzostw Europy do lat 21, które Francja ma rozegrać z Islandią i Luksemburgiem.
Co ciekawe, Tel ponoć "zrobił wszystko, co w jego mocy", aby zdążyć na zgrupowanie. Dotarł do Francji i brał udział w treningach, nawet w poniedziałek i wtorek, uczestnicząc w mniejszych grach z Leny Yoro i wykonując lekki trucht. Mimo tych wysiłków, decyzja podjęta po wtorkowej sesji treningowej była jednoznaczna: nie nadaje się do gry w barwach narodowych. Jego miejsce w kadrze Francji U-21 zajął Rayan Fofana z Lens. Teraz jedynym celem Tela będzie powrót do zdrowia i przygotowanie się do ponownego wybiegnięcia na murawę w barwach Spurs, co ma nastąpić dopiero 12 kwietnia w meczu przeciwko Sunderlandowi.
Czy Tottenham oszalał? Lista kontuzjowanych przypomina listę płac
To odejście Tela nie jest bynajmniej odosobnionym incydentem; to raczej kolejny (bolesny) rozdział w kronice kontuzji ekipy z północnego Londynu. Przez dużą część sezonu, lista absencji Kogutów liczyła sobie dwucyfrowe liczby. Choć urazy Luki Bergvalla, Pedro Porro i Kevina Danso przyniosły pewną ulgę, sytuacja wciąż jest dramatyczna.
Tel jest teraz jednym z dziewięciu graczy, za których głowy odpowiadają lekarze klubowi. A to nie koniec złych wiadomości! Krótko po zejściu Tela, ogłoszono, że pierwszy bramkarz, Guglielmo Vicario, będzie musiał poddać się operacji przepukliny w tym tygodniu. To musi być koszmar dla sztabu medycznego.
Dodajmy do tego graczy z dłuższymi przerwami: brak jakiegokolwiek terminu powrotu dla Yvesa Bissoumy (problem mięśniowy), oraz Dejana Kulusevskiego, Jamesa Maddisona i Wilsona Odoberta, którzy prawdopodobnie wypadli do końca sezonu. To jest naprawdę ponura lista. Są oczywiście ci, którzy szykują się do powrotu w kwietniu – Mohammed Kudus, Rodrigo Bentancur (oba problemy z udem) oraz Ben Davies (po operacji kostki). Czy ci zawodnicy zdążą poprawić fatalny stan drużyny?
Przyszłość na krawędzi: Tudor i poszukiwania zbawiciela
A skoro mowa o aprilu, rodzi się fundamentalne pytanie, które wisi nad Tottenhamem: czy Tudor w ogóle będzie wtedy prowadził drużynę? Ciągłe klęski i ta fatalna sytuacja kadrowa to przepis na katastrofę personalną na ławce trenerskiej. Plotki o potencjalnych następcach nie ustają, a jak donoszą nasze źródła, Tottenham ma już na oku "poważnego kandydata" do przejęcia sterów, choć – ku zaskoczeniu niektórych – nie jest to Roberto De Zerbi. Zmiany wydają się nieuniknione, jeśli zarząd zechce uratować resztki tego sezonu i przygotować się na kolejny. W tej chwili Tottenham to drużyna pełna talentu, ale jednocześnie osłabiona do szpiku kości i borykająca się z chronicznym pechem medycznym.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.