Murillo nie zagra z Newcastle, Pereira stawia na młodych i awansuje Awoniyiego.
Gorące starcie na City Ground zapowiada się pasjonująco, lecz sztaby szkoleniowe obu ekip, Nottingham Forest i Newcastle United, mierzą się z nie lada wyzwaniami kadrowymi przed ligową potyczką.
Ostrożność Vitora Pereiry: Murillo musi poczekać, Awoniyi w roli głównej
Vitor Pereira, szkoleniowiec Nottingham Forest, podjął decyzję, która nie zaskakuje, ale z pewnością budzi pewien niepokój wśród kibiców „Tricky Trees”
– postawił na bezpieczeństwo zdrowotne Murillo. Brazylijski obrońca od dłuższego czasu zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego, i choć pojawiła się iskierka nadziei na jego szybki powrót, trener nie zamierza ryzykować. To spore osłabienie, zwłaszcza że Forest wciąż ma sześć punktów przewagi nad strefą spadkową, a każdy punkt jest na wagę złota.
Pereira zdecydował się na taktyczny manewr, przechodząc najprawdopodobniej na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami. W tej formacji meldują się Jair Cunha, Nikola Milenković i Morato – solidny tercet mający za zadanie powstrzymać ofensywę Srok. Co ciekawe, Luca Netz dostaje zaledwie drugi start w Premier League, występując prawdopodobnie jako lewy wahadłowy, podczas gdy Neco Williams zajmuje flankę po prawej stronie.
Najbardziej ekscytująca zmiana dotyczy jednak formacji ofensywnej. Taiwo Awoniyi, który w środku tygodnia ośmieszył obronę Chelsea, zdobywając bramki w starciu, które zakończyło się porażką 4:0 (jak informuje źródło), zostaje nagrodzony szansą w ataku. To jawny sygnał, że Pereira liczy na jego instynkt strzelecki. Łącznie czterech graczy zmienia skład z ostatniej porażki 4:0 z Aston Villą, a na murawie pojawiają się również Matz Sels i Dilane Bakwa. Choć drużyna wciąż ma sześć punktów nad strefą spadkową, brak Morgana Gibbsa-White’a, który dochodzi do siebie po paskudnym rozcięciu czoła z meczu z Chelsea, to spory ubytek w kreacji gry.
Wyjściowa jedenastka Nottingham Forest: Sels; Cunha, Milenković, Morato; Williams, Anderson, Dominguez, Netz; Bakwa, Jesus; Awoniyi.
Newcastle na zakręcie: Hall w roli niespodziewanego bocznego obrońcy
Po drugiej stronie barykady, Eddie Howe z Newcastle United również musi żonglować dostępnym składem, co wymusiło na nim kreatywne podejście do formacji defensywnej. Największą niespodzianką jest prawdopodobne przesunięcie Lewisa Halla na nieoczywistą rolę prawego obrońcy w tym wyjeździe do East Midlands. Taka roszada jest bezpośrednim skutkiem dołączenia Lewisa Mileya do już i tak obszernej listy kontuzjowanych, która obejmuje między innymi Tino Livramento.
Co z medialnymi spekulacjami dotyczącymi Anthony’ego Gordona? Pomimo doniesień łączących go z transferem poza St James' Park, Gordon nie znalazł miejsca w wyjściowej jedenastce. Jak podaje się do wiadomości, „Będę robił to, co słuszne”
– to odpowiedź, jaką Howe udzielił na plotki transferowe, choć na razie obecność skrzydłowego na ławce sugeruje ostrożność.
W środku pola Howe wprowadza Nicka Woltemade’a, który zastępuje Joe Willocka na pozycji odpowiedzialnej za kreowanie akcji. W ataku utrzymał się William Osula, który ma za sobą intratną serię – zdobył bramkę w trzech z czterech ostatnich występów. Ufam, że ta linia ataku z Joelintonem i wsparciem innych graczy poradzi sobie z ofensywnymi zadaniami.
Wyjściowa jedenastka Newcastle United: Pope; Hall, Thiaw, Botman, Burn; Tonali, Guimaraes, Woltemade; Murphy, Osula, Joelinton.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.