W Neapolu, gdzie echo Diego Maradony wciąż unosi się nad stadionem, narodził się nowy bohater, choć może trochę z zaskoczenia. Gdy obecny mistrz Włoch, Napoli, pogrąża się w kryzysie, na scenę wchodzi 23-letni Antonio Vergara, którego solowe rajdy przywodzą na myśl legendę klubu. To właśnie w obliczu sportowej katastrofy Włochy mogą odnaleźć iskrę nadziei, na którą tak desperacko czekały.

Diament wydobyty w warunkach oblężenia: Maradonański moment w obliczu klęski
Porównywanie kogokolwiek do Diego Maradony to w Neapolu sportowe bluźnierstwo, ale czasem okoliczności zmuszają kibiców do takich analogii. Kiedy Antonio Vergara zdobył swoją pierwszą bramkę dla Gli Azzurri w starciu z Chelsea, wielu fanów poczuło ten dreszcz – indywidualny popis, który z pewnością sprawiłby dumę samemu El Diego. Niestety, ten magiczny moment nie przyniósł awansu Napoli w Lidze Mistrzów, a klub znalazł się w naprawdę złej sytuacji. Zaledwie cztery dni później Vergara znowu zabłysnął, spokojnie wykańczając akcję w kluczowym zwycięstwie 2:1 nad Fiorentiną.
Obecna sytuacja Napoli to istny koszmar. Drużyna Antonio Conte, wyeliminowana z europejskich pucharów, z trudem utrzymuje kontakt z Interem w wyścigu o Scudetto, który wydaje się coraz bardziej odległy. Mistrzowie Włoch stoją na krawędzi rezygnacji z walki o tytuł. Sytuację pogłębia apokaliptyczna wręcz plaga kontuzji. Zawodnicy tacy jak Kevin De Bruyne, Frank Anguissa, David Neres, Billy Gilmour czy Vanja Milinković-Savić są wyłączeni z gry, a Romelu Lukaku dopiero dochodził do siebie po opuszczeniu całego sezonu. Conte musi dosłownie „zbierać resztki”, by móc wystawić skład.
I właśnie na tym „dnie beczki” Napoli odnalazło Vergarę. To klasyczny „diament do oszlifowania”, zawodnik, który potrafi poderwać trybuny i stworzyć coś z absolutnie niczego. Jego rajd przeciwko całej defensywie Chelsea zakończony golem przeciwko Robertowi Sánchezowi idealnie to ilustruje. Przecież zaledwie rok temu ten ofensywnie usposobiony pomocnik był wypożyczony do Serie B, gdzie zbierał minuty w Reggiana, ale nikt nie spodziewał się, że stanie się natychmiastowym bohaterem Napoli.
Meritokracja po staropolsku: Conte stawia na to, co działa
Decyzja o wystawianiu młodego zawodnika w środku tak poważnego kryzysu to nie sentyment, to surowy pragmatyzm. Sam szkoleniowiec, Antonio Conte, nie owija w bawełnę, jeśli chodzi o swoją filozofię:
„Vergara na to zasługuje, zasługuje na to bardziej niż inni, więc gra – powiedział Conte. – Jestem za meritokracją, wybieram tego, kto na to zasługuje. Nie obchodzi mnie, czy ma 18, czy 35 lat, wiek się nie liczy. Ja debiutowałem w Serie A w wieku 16 lat. Oznacza to, że jest w lepszej formie niż inni, więc gra zamiast nich. Powiedziałem mu, że jeśli wybieram go do pierwszej jedenastki, to znaczy, że w niego wierzymy.”
Conte od dawna publicznie wyrażał swoje niezadowolenie z polityki transferowej Napoli, zwłaszcza w kontekście mniejszych budżetów w porównaniu do rywali takich jak Milan, Inter czy Juventus, którzy w obliczu kontuzji mogą sięgnąć głębiej do kieszeni. Ale w tej sytuacji, gdzie rywale mają szersze składy, Napoli powinno wykorzystać swój największy atut: Neapol jako kuźnię talentów. Vergara, będący w klubie od 11. roku życia, powinien być koronnym przykładem tego, jak Gli Azzurri mogą zyskać przewagę nad konkurentami – inwestując w to, co mają pod nosem.
Fakt, że Vergara dostał szansę gry dopiero z powodu lawiny kontuzji, stawia pod znakiem zapytania nie tylko politykę młodzieżową Napoli, ale ogólnie włoskiego futbolu. Panuje powszechna świadomość, że we Włoszech brakuje młodych, perspektywicznych piłkarzy, co tragicznie odbija się na kadrze narodowej.
Czy Vergara zatrzyma włoski marazm?
Obecna reprezentacja Włoch, prowadzona przez Gennaro Gattuso, stoi przed perspektywą nieobecności na trzecim z rzędu Mundialu, jeśli nie przejdzie trudnych baraży marcowych. Kiedyś Włochy mogły pochwalić się światową czołówką regularnie, a na koncie mają cztery Puchary Świata. Dziś brakuje tej świeżej krwi.
Oczywiście, sam 23-letni Vergara nie nadrobi deficytów całego włoskiego systemu, nawet jeśli uda mu się załapać do składu na baraż z Irlandią Północną. Ale jego nagłe przebicie się może być katalizatorem – może skłonić sztaby szkoleniowe do większego zaufania młodym graczom. Pamiętajmy, że Vergara to już nie jest junior, ma 23 lata. Ile talentów Włochy mogły przegapić, bo młodym nie dawano minut?
Na razie rolą Vergary jest trzymać Napoli przy życiu w realizacji celów na ten sezon. Mistrzowie kraju wyraźnie zwalniają – zaledwie dwa zwycięstwa w sześciu ostatnich meczach – a Inter oddala się w lusterku. Jednak Conte słynie z tego, że jego zespoły potrafią nabierać tempa w drugiej połowie sezonu. Kontuzje w końcu miną, kluczowi gracze wrócą na murawę, a Vergara być może znów usiądzie na ławce rezerwowych. Niemniej jednak, jego „maradonański” moment i gol przeciwko Fiorentinie podsunęły fanom myśl, że najtrudniejszy okres dla Napoli mógł przynieść nieoczekiwany, błyszczący pozytyw.