Magazyn piłkarski NewsyAmerykanin Brenden Aaronson odnajduje formę w Leeds przed mundialem 2026.

Amerykanin Brenden Aaronson odnajduje formę w Leeds przed mundialem 2026.

Jarosław Kowalski

Amerykańska piłka nożna w Anglii to fascynująca mieszanka legendarnych sukcesów i bolesnych porażek. Podczas gdy tacy zawodnicy jak Brian McBride, Clint Dempsey czy Tim Howard stali się kultowymi postaciami, inni, jak Jozy Altidore czy nawet Christian Pulišić, zmagali się z presją Premier League. Czy Brenden Aaronson jest kluczem do odwrócenia tego historycznego trendu i stanie się kolejnym amerykańskim bohaterem na Wyspach?

Amerykanin Brenden Aaronson odnajduje formę w Leeds przed mundialem 2026.

Od niechcianego do nieodzownego: metamorfoza Brendena Aaronsona

Historia Amerykanów w europejskiej piłce to kalejdoskop nadziei i rozczarowań. Pamiętamy przecież, jak DaMarcus Beasley, przybywszy z dużymi oczekiwaniami, zdobył zaledwie trzy bramki w 18 meczach. Nawet Christian Pulisic, transfer za niemal 60 milionów funtów do Chelsea w 2019 roku, zanotował tylko 26 trafień w cztery sezony. W tym kontekście Brenden Aaronson, sprowadzony do Leeds United za blisko 25 milionów funtów latem 2022 roku, po tym jak wiódł RB Salzburg do krajowego dubletu, miał trudne zadanie.

Jego pierwszy sezon w Yorkshire nie przyniósł spektakularnych rezultatów. W 36 meczach Premier League zdobył zaledwie jedną bramkę. Wypożyczenie do Unionu Berlin w sezonie 2023/24 również było frustrujące, przynosząc tylko cztery udziały przy bramce w 38 występach. Wielu kibiców mogło skreślić Amerykanina.

Jednak powrót do Leeds pod wodzą Daniela Farke na sezon 2024/25 okazał się niczym reset. To odrodzenie formy Aaronsona zdaje się zbiegać w czasie z ostatnią poprawą wyników klubu. Kiedy Jesse Marsch sprowadzał gracza, mówił: „Brenden jest niesamowicie pracowitym zawodnikiem i cieszymy się, witając go w klubie. Wiem, że z takim nastawieniem idealnie wpasuje się do naszych graczy i klubu”. Dziś to nastawienie, połączone z lepszym zgraniem taktycznym, daje efekty.

Pierwszy gol ligowy w tym sezonie przyszedł dopiero w dziewiątej kolejce, ale później nastąpił prawdziwy przełom, zwłaszcza w okresie świątecznym. Fantastyczna asysta przy bramce Antona Stacha przeciwko Liverpoolowi, kolejna asysta z Sunderlandem, a potem wybuch formy strzeleckiej.

Od pomocnika do napastnika: taktyczny majstersztyk Farke’a

Prawdziwy błysk Aaronsona objawił się, gdy Farke pozwolił mu na większą swobodę, a nawet eksperymentował, wystawiając go na pozycji fałszywej dziewiątki. Przeciwko Manchesterowi United Amerykanin otworzył wynik, spokojnie umieszczając piłkę w siatce po podaniu w tercji ofensywnej. Kilka dni później, w starciu z Newcastle United, Aaronson strzelił swoją pierwszą dublet w Premier League. Pierwszy gol? Prawdziwa perełka zza pola karnego, a drugi dobił rywali pod koniec drugiej połowy.

Gra u boku Dominica Calverta-Lewina dała 25-latkowi przestrzeń, której brakowało mu wcześniej, pozwalając na wykazanie się zarówno efektywnością, jak i atrybutami fizycznymi. Dane statystyczne potwierdzają jego rosnący wpływ na grę Leeds: zajmuje czołowe 14% w lidze pod względem strzałów celnych (13) i 27% pod względem stworzonych szans (21).

Co ciekawe, jego pracowitość przekłada się na liczby defensywne – jest w czołowych 13% pod względem wywalczonych fauli (26), co pokazuje, jak irytującym staje się dla obrońców rywali. Spotkanie z Newcastle było pokazem wszechstronności: 100% celności strzałów, 100% skuteczności dryblingów, a do tego wygrane 64% pojedynków gruntowych i 67% pojedynków powietrznych. Takie liczby, zwłaszcza gdy schodził z boiska przeciwko Fulham, zasłużyły na owację na stojąco od kibiców – coś nie do pomyślenia jeszcze parę tygodni wcześniej.

Kurs na mundial 2026: Czy Aaronson może zagrozić etatowym gwiazdom USA?

Zważywszy na zbliżający się Puchar Świata 2026 organizowany na terenie USA, forma Aaronsona jest idealnie wykalibrowana. Trener kadry, Mauricio Pochettino, ma szeroki wachlarz opcji ofensywnych. Christian Pulisic, Folarin Balogun, Malick Tillman czy Timothy Weah wydają się pewniakami. Dla Aaronsona utrzymanie obecnej dyspozycji jest kluczem do utrwalenia miejsca w docelowej kadrze.

Na ostatnich trzech meczach towarzyskich pod koniec 2025 roku, Aaronson raz zagrał w podstawowym składzie, a dwukrotnie wchodził na końcówkach, nie notując ani gola, ani asysty. Choć ma już doświadczenie z mundialu w Katarze (wystąpił we wszystkich czterech meczach, zawsze wchodząc z ławki), tym razem liczyć się będą twarde liczby z europejskich boisk – zwłaszcza z Premier League.

Dwa lata temu Aaronson borykał się z niespełnionymi obietnicami na wypożyczeniu w Berlinie. Dziś, z kilkoma bramkami na koncie i odzyskanym zaufaniem trenera, ma w nogach szansę nie tylko utrzymać Leeds w elicie, ale i stać się jedną z kluczowych postaci reprezentacji Stanów Zjednoczonych na własnym podwórku w 2026 roku. Jeśli utrzyma ten poziom intensywności i skuteczności, ignorowanie jego kandydatury przez Pochettino stanie się niemal niemożliwe.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment