Niepewny McIlroy w cieniu dominacji Schefflera.

Nadchodzi 52. edycja The Players Championship, a golfowy świat wstrzymuje oddech, obserwując TPC Sawgrass. Czy obrońca tytułu, Rory McIlroy, zdoła stanąć do walki, mimo trapiących go urazów, czy też scenę zdominują ci, którzy ostatnio prezentowali fantastyczną formę?

Czy McIlroy weźmie udział w "piątym majorze"? Wątpliwości nad plecami mistrza

W tym roku TPC Sawgrass zgromadzi pole 123 zawodników, ale największym znakiem zapytania jest forma Rory’ego McIlroya. Dwukrotny triumfator tego prestiżowego turnieju, określanego nieoficjalnie mianem "piątego majora", ewidentnie walczy z kontuzją pleców, co zmusiło go do wycofania się z Arnold Palmer Invitational w zeszłym tygodniu. Irlandczyk Północny, który odnotował dwa miejsca w pierwszej trójce w tym sezonie 2026, sam przyznał: „Odroczyłem przybycie do Sawgrass co najmniej do środy”. Ta zwłoka rodzi poważne wątpliwości, czy McIlroy w ogóle znajdzie czas na porządny trening przed czwartkowym rozpoczęciem rywalizacji. Oznacza to, że obiecany spektakl między dwoma najlepszymi graczami na świecie prawdopodobnie nie ujrzy światła dziennego w zakładanej formie, co rzuca cień na ten prestiżowy tydzień.

Scottie Scheffler: Czy powrót po "wpadce" zdominuje Floridę?

Z nieobecności lub osłabienia McIlroya skorzysta bez wątpienia Scottie Scheffler. Dla obecnego lidera rankingu światowego, 24. miejsce zajęte w API było niczym anomalia, zaledwie drugim przypadkiem w jego karierze, kiedy nie zmieścił się w czołowej dziesiątce w dwóch kolejnych startach (wcześniej miało to miejsce po 20. miejscu na Sawgrass w 2025 roku). Należy jednak pamiętać, że zanim doszło do tej "wpadki", Scheffler dwukrotnie triumfował na Sawgrass, notując kosmiczne wyniki -20 oraz -17, które rzadko widuje się na tym wymagającym polu. To pokazuje, że TPC Sawgrass jest jego placem zabaw. Jego powrót po nieudanym tygodniu powinien być motorem napędowym; Scheffler wraca na scenę, by udowodnić, że tamto 24. miejsce było tylko chwilowym spadkiem koncentracji.

Kto zgarnie koronę, kiedy giganci się chwieją?

Skoro mowa o faworytach, nasza uwaga musi spocząć na Collinie Morikawie. Dwukrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych jest w niesamowitej formie, notując trzy kolejne miejsca w czołowej siódemce, wliczając w to zwycięstwo na AT&T Pebble Beach Pro-Am. Morikawa udowadnia, że potrafi efektywnie zarządzać grą pod presją. Ale nie możemy zapomnieć o Si-Woo Kimie, zwycięzcy z 2017 roku. Ten Koreańczyk to maszynka do cięcia cutów, notując 14 kolejnych zaliczonych, a ostatnio miał serię trzech występów w czołowej szóstce. Na jego tle angielska ekipa wydaje się blada: Tommy Fleetwood, światowa trójka, zajął dopiero 49. miejsce w API i nie uplasował się wyżej niż piąty w Sawgrass od 2019 roku. Justin Rose, mimo niedawnego zwycięstwa w Farmers Insurance Open, weteran ten ma problem z utrzymaniem formy, notując w tym turnieju trzy niezaliczonych cuty na cztery ostatnie próby.

Pole golfowe Sawgrass: Woda, wiatr i psychika górą

Po dwóch latach niskich wyników, Sawgrass w zeszłym roku pokazało swoje prawdziwe, drapieżne oblicze, kiedy McIlroy i J.J. Spaun musieli walczyć w dogrywce, osiągając wynik -12. W tym roku, pod znakiem zapytania stoi pogoda, która zawsze dyktuje warunki na Florydzie. Ikoniczny dołek nr 17, słynny "Island Green", znowu będzie sceną dla dramatycznych chwil. W historii turnieju zanotowano tam 14 uderzeń prosto do dołka (hole-in-one), ale w 2025 roku nikt nie dokonał tej sztuki. Jednak prawdziwym testem charakteru jest 18. dołek. Mimo zagrożenia ze strony rozległego hazardu wodnego po lewej stronie, nagroda za ryzyko jest ogromna, szczególnie w niedzielę, gdy pole staje się polem bitwy psychologicznej. Prognozy na ten tydzień są niepokojące: ciężki deszcz w czwartek, burze możliwe w niedzielę, a wiatr może utrudnić starty wczesnym zawodnikom w piątek.

Werdykt: Scheffler i chłodna egzekucja

Mimo rzadkiego spadku formy w zeszłym tygodniu, postawienie przeciwko Scottieemu Schefflerowi na największych scenach, zwłaszcza gdy McIlroy ma kłopoty z plecami, wydaje się aktem golfowego samobójstwa. Scheffler nie wygrywał od czterech startów – sytuacja niespotykana dla numeru jeden globu. Ostatnie wyniki z pewnością zaostrzyły jego koncentrację. Choć Akshay Bhatia, triumfator API, był przecież blisko (wspólne 3. miejsce w Players Championship 2025), to Scheffler pozostaje tym graczem, którego trzeba pokonać. Jeśli prognozy pogodowe się sprawdzą, późniejszy start w piątek będzie dodatkowym atutem dla zawodnika rozpoczynającego swój 176. tydzień jako numer jeden rankingu. W tym kluczowym momencie, to Scheffler wydaje się być gotów, by dołączyć do Jacka Nicklausa jako jedyny trzykrotny zwycięzca tego turnieju.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.