Knicks odrabiają straty w finale po dominacji Robinsona i formy Brunsona.

Noc, w której Knicks udowodnili, że mają żelazne nerwy, a Spurs nauczyli się bolesnej lekcji o znaczeniu głębi składu. W finale trzeciej edycji NBA Cup, mimo że byli pod ścianą, Nowojorczycy dokonali spektakularnego zwrotu, zrzucając drużynę z Teksasu z tronu, na który tak aspirują.

Jak Spurs przegrali wygrany materiał: Lekcja z czwartej kwarty

San Antonio przez większość spotkania kontrolowało tempo, sprawiając wrażenie drużyny bardziej zorganizowanej, zwłaszcza w drugiej i trzeciej kwarcie. Zaczęli mocno, a po runie 9-0, wspieranym przez De’Aarona Foxa (16 punktów, 9 asyst), zanosiło się na dominację. Nawet gdy goście z Nowego Jorku się zbliżali, Spurs potrafili odskoczyć. Trzy punkty Juliana Champagnie i Dylan Harper (łącznie 21 punktów i 7 zbiórek) oraz genialne akcje Stephona Castle’a (15 punktów, 12 asyst, 7 zbiórek) i Victora Wembanyamy (18 punktów, 7/17 z gry) sprawiły, że na przerwie mieliśmy wynik 61-59, a później, po szaleństwie Harpera, prowadzili komfortowo 82-71. Wembanyama, choć cichszy niż w półfinale, dołożył osiem punktów z rzędu, ale to było za mało.

Sytuacja zaczęła się komplikować, gdy gospodarze zeszli na niższe obroty. Choć Karl-Anthony Towns (16 punktów, 11 zbiórek), Mikal Bridges i Jalen Brunson (ostatecznie 25 punktów i 8 asyst) utrzymywali ich w grze, przewaga wynosiła wciąż 5 punktów przed decydującą częścią meczu (94-89 dla Spurs). W tym momencie spotkanie przeszło z fazy walki o wynik do spektaklu jednego aktora – Mitchella Robinsona.

Bohaterowie z cienia: Kiedy rezerwowi piszą historię

Kiedy wydawało się, że Spurs po raz trzeci w tym meczu odetchną i uciekną, Mike Brown musiał sięgnąć po potężne działa. A te działa pojawiły się w postaci Mitchella Robinsona i Jordana Clarksona. To co zrobił Robinson w zaledwie 90 sekund, to czysta, brutalna siła, która zdemolowała morale Teksasu.

Mitchell Robinson w 18 minut: 15 REB, 10 OREB, 2 BLK

Ten wsad do Twittera idealnie podsumowuje jego wpływ. Robinson zanotował pięć ofensywnych zbiórek w ciągu półtorej minuty. To jest absolutnie nie do obrony! Ta dominacja na tablicy zaowocowała natychmiast — dwa celne trójki Jordana Clarksona (który dołożył 8 ze swoich 15 punktów w tej kwarcie) i seria 8-0, która dała Knicksom pierwsze prowadzenie od pierwszej kwarty (97-94). Nagłe przełamanie w najważniejszym momencie? To właśnie to, co odróżnia mistrzów od pretendentów. Brunson, widząc osłabienie rywala, a zwłaszcza absencję Wembanyamy na parkiecie, przejął stery w ofensywie, punktując w półdystansie i zmuszając trenera Johnsona do wymuszenia przerwy na żądanie.

Wembanyama nie znalazł lekarstwa na Robinson a Yabusele wciąż czeka

To, co dla Knicks było iskrą zapalną, dla Spurs okazało się fatalnym sygnałem ostrzegawczym. Victor Wembanyama, który błyszczał w obliczu Thunder, tym razem był off the pace. Nie miał tej samej energii co w półfinale, a jego podejmowanie decyzji pozostawiało wiele do życzenia. Co gorsza dla jego zespołu, jego próby zastawiania, by chronić obwód, zawodziły – serię nieudanych zasłon na Robinsona wykorzystali przeciwnicy.

Z drugiej strony, Francja ma nowy powód do zmartwień, jeśli chodzi o aktualną formę Guerschona Yabuselego. Po zaledwie trzech minutach w półfinale, kapitan reprezentacji Francji w ogóle nie pojawił się na parkiecie w finale. Trener Mike Brown postawił na mieszankę Towns-Robinson, a nawet dał minuty Arielowi Hukportiemu. To kłopotliwy znak dla Yabuselego, sugerujący, że jego pozycja w rotacji jest obecnie bardzo niestabilna.

Dzięki nieprzerwanej ofensywnej pracy Robinsona, Knicks powiększali przewagę, a trójka Josha Harta (115-107) przypieczętowała losy spotkania. Zwycięstwo 124-113 to triumf charakteru, logistyki i zimnej krwi w kluczowych momentach. Prawdopodobnie było to pożegnanie z Las Vegas w najlepszym możliwym stylu dla zdobywców trzeciej edycji NBA Cup.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.