Panama pewna siebie przed starciem z Dominikaną po emocjach na Maracanie
Panama, po imponującym występie na Maracanie, staje przed ostatnim sprawdzianem na własnym boisku przed wylotem na Mistrzostwa Świata. Środowy mecz towarzyski z Dominikaną to ostatnia szansa, by tchnąć w kibiców ducha walki, zanim „Los Canaleros” udadzą się do USA, Kanady i Meksyku.
Ostatni dzwonek: Widząc Brazylię, celując w światową elitę
Panama, wbrew wszelkim oczekiwaniom, emanuje formą godną potęgi CONCACAF, co udowodniła chociażby w Rio de Janeiro. Choć zakończyło się to porażką 6:2 z Brazylią, to wizyta na Maracanie była dla nich – jak to ująłby doświadczony ekspert – prawdziwą lekcją futbolu na najwyższym poziomie, z której wyciągnęli cenne wnioski. To, że ekipa Thomasa Christiansena potrafiła strzelić dwa gole gospodarzom, którzy otworzyli wynik już po 58 sekundach za sprawą Viniciusa Jra, mówi samo za siebie. Środkowy pomocnik Carlos Harvey wpisał się na listę strzelców, co potwierdza ofensywny potencjał tej drużyny.
Trzeba jednak jasno postawić sprawę: dla Panamy porażka z „Canarinhos”
była zaledwie drugą w 11 ostatnich spotkaniach międzynarodowych. Christiansen, były zawodnik Barcelony, zdaje się budować machinę zdolną do regularnego ogrywania rywali w swojej strefie – tymczasem Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk mają już zapewniony udział na mundialu, co paradoksalnie pozwoliło Panamie przejąć rolę „dużych psów”
w regionie. Ich 10-meczowa seria bez porażki (W7 D3) to fenomen, który każe traktować Panamę śmiertelnie poważnie. W końcu wicelmistrzostwo w Lidze Narodów CONCACAF w 2025 roku i druga lokata w Złotym Pucharze CONCACAF w 2023 roku nie biorą się znikąd.
Dominikana: Odbicie po mundialowej zimnej kąpieli
Przejdźmy do rywali. Dominikana, grupa „Los Quisqueyanos”
, ma za sobą gorzkie doświadczenia związane z eliminacjami do Mistrzostw Świata. Po zebraniu sześciu punktów w czterech meczach pierwszej rundy, ich marzenia o debiucie na globalnym turnieju prysły – zajęli trzecią pozycję w grupie za Jamajką i Gwatemalą. To był gwóźdź do trumny mundialowych ambicji podopiecznych Marcelo Neveleffa.
Reakcją na niepowodzenie w eliminacjach był udział w CONCACAF Series – turnieju dla tych, którzy odpadli z kwalifikacji (a kibice często zapominają o jego istnieniu). Tutaj jednak również nie błyszczeli. Mimo że byli gospodarzami Grupy A, zdołali wygrać tylko raz, a mecze w listopadzie 2025 i marcu, rozgrywane u siebie, zakończyły się remisami z Kubą, Salwadorem i Martyniką. To wyraźnie kontrastuje z ich potężną formą w eliminacjach u siebie, gdzie odnieśli dwa zwycięstwa różnicą bramek 9:0! Niestety, ich koszmar na wyjazdach – porażki z Gwatemalą i Jamajką – ostatecznie pogrzebały ich szanse.
Jak wygląda rotacja w składach? Carrasquilla wraca do gry?
Dobra forma Panamy w dużej mierze zależy od chemii w zespole, choć w starciu z Brazylią zabrakło kluczowego elementu układanki. Mowa oczywiście o Adalberto Carrasquilli, gwiazdorskim pomocniku. Jego ewentualny powrót na środę byłby gigantycznym wzmocnieniem, dającym Christiansenowi więcej opcji w kreowaniu gry. W ataku preferowaną opcją pozostaje duet Jose Fajardo, który dzielił koronę króla strzelców w eliminacjach, oraz Cecilio Waterman.
Po stronie gości znajdziemy kilka nazwisk, które mogą być znane kibicom niższych lig angielskich – chociażby Anthony Nunez, bramkarz Mansfield Town. Niemniej jednak, zestawienie potencjalnych składów sugeruje głębię kadry Panamczyków.
Panama możliwy skład: Mosquera; Escobar, Ramos, Blackman; Murillo, Harvey, Barcenas, Andrade; Fajardo, Diaz, Waterman.
Dominikana możliwy skład: Valdez; Kaparos, Pujol, Dollenmayer; Urbaez, Morschel, Rosario, Firpo; Urena, Reyes, Romero.
Werdykt: Klasa i rozpęd kontra przebudowa
Kiedy patrzymy na dynamikę obu zespołów, sprawa wydaje się prosta. Po widowisku na Maracanie, gdzie Panama pokazała pazury i charakter, ich pewność siebie musi być na kosmicznym poziomie. Z kolei Dominikana wydaje się teraz błądzić po meandrach CONCACAF Series, nie potrafiąc odnaleźć tej bezpretensjonalnej siły, którą prezentowali w eliminacjach u siebie. Starcie w Panama City, ostatnie przed wyjazdem na dużą scenę, powinno być dla gospodarzy formalnością, pod warunkiem, że nie wejdą w mecz ze zbyt dużym luzem. Przewidujemy, że różnica klas i rozpęd z ostatnich miesięcy zadecydują o wyniku.
Mówimy: Panama 3-1 Dominikana
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.