Porto zatrzyma Williama Gomesa, Manchester United i Arsenal zostają z niczym.

Wielkie kluby angielskiej Premier League, Manchester United i Arsenal, stanęły przed nie lada wyzwaniem w wyścigu o pozyskanie jednego z najbardziej obiecujących młodych talentów europejskiej piłki. Mowa o Williamie Gomesie z FC Porto, którego ostatni sezon był prawdziwym majstersztykiem.

Rozczarowanie na Old Trafford i Emirates? William Gomes stawia na Porto

W świecie transferowych plotek, gdzie informacje zmieniają się szybciej niż składy na murawie, nazwisko Williama Gomesa stało się gorącym towarem. Ten 20-letni napastnik, będący filarem ofensywy FC Porto, zaliczył absolutnie imponującą kampanię 2025/26. Mówimy o 13 golach i 2 asystach w 46 występach we wszystkich rozgrywkach – to statystyki, które natychmiast przyciągają wzrok gigantów. Szczególnie zapada w pamięć osiem trafień w lidze portugalskiej, które pomogły Smokom sięgnąć po mistrzostwo, a cztery bramki w Lidze Europy tylko podkreślają jego skuteczność na arenie międzynarodowej. Manchester United i Arsenal jawnie interesowały się jego usługami, widząc w nim idealne uzupełnienie ofensywy, ale najnowsze doniesienia rzucają cień na te plany.

Według portugalskiego dziennika A Bola, Gomes ma inne priorytety. Wygląda na to, że utalentowany Brazylijczyk, który był wcześniej powoływany do młodzieżowych reprezentacji swojego kraju (do lat 17), wierzy, że jego dalszy rozwój będzie najlepiej służył pozostanie na Estadio do Dragão. Można to odczytać jako klasyczne „jeszcze nie jestem gotowy na skok”. Taki sam krok wykonało kilka lat temu wielu młodych adeptów futbolu, którzy zrozumieli, że regularna gra w Champions League z klubem, z którym znają otoczenie, jest cenniejsza niż siedzenie na ławce rezerwowych w Arsenalu czy United.

Starcie z gigantami – W tle Madryt, Newcastle i Rzym

Potwierdzenie chęci pozostania w Porto to nie tylko problem dla Anglików. W mediach pojawiały się również spekulacje dotyczące zainteresowania ze strony Atletico Madryt, Newcastle United oraz AS Roma. Wszyscy oni zdają sobie sprawę, że wyciągnięcie Gomesa z Porto nie będzie tanie, zwłaszcza że klub z Portugalii ma nad nim kontrolę aż do lata 2029 roku. Jednak to Liga Mistrzów, w której Porto zapewniło sobie udział w nadchodzącym sezonie, jest teraz ich największym atutem negocjacyjnym.

Atakujący chce rozegrać kolejny sezon w Lidze Mistrzów dla Porto, zanim potencjalnie odejdzie latem przyszłego roku.

Gomes, który operuje głównie po prawej stronie boiska, notując w ostatniej kampanii 11 goli z tej pozycji, jest wszechstronny i potrafi z powodzeniem grać także na lewej flance. Dla menedżerów z Premier League, którzy łakną kreatywności i bramek z boków ataku, jest to pozycja wręcz idealna. Jednak Porto ma mocną pozycję wyjściową, co może zmusić United i Arsenal do poszukiwania alternatyw.

Krwawa walka o Summerville: Czy to pocieszenie dla angielskich gigantów?

Skoro cel numer jeden – William Gomes – wydaje się być poza zasięgiem przynajmniej na ten rok, Manchester United i Arsenal prawdopodobnie skierują swoje spojrzenia na inne cele transferowe, aby wzmocnić formację ofensywną już tego lata. Tutaj pojawia się nowy, równie gorący temat: Crysencio Summerville z West Ham United.

Tutaj walka zapowiada się na prawdziwą batalię! Mówi się, że obaj angielscy giganci są zaangażowani w pięcioosobowy wyścig o ten holenderski skarb. Summerville, który ironicznie, strzelił dwa gole na Mistrzostwach Świata w 2026 roku (co stawia go w kontekście wielkich turniejów obok Gomesa), jest wyceniany na solidne 50 milionów funtów.

Jest zrozumiałe, że Manchester United i Arsenal są w pięcioosobowej walce o reprezentanta Holandii, który będzie dostępny za 50 milionów funtów.

Choć nie będzie emocji związanych z transferem Gomesa w tym okienku, kibice Diabłów i Kanonierzy z pewnością zobaczą, jak ich kluby stają w szranki o tożsamość letniego wzmocnienia ataku. Czy rywalizacja przeniesie się z Portugalii na rynek krajowy, a ostatecznie to Summerville trafi do jednego z tych rywali? Jedno jest pewne: lato na rynku transferowym zapowiada się elektryzująco.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.