Pucharowe marzenia Fulham kontra rozpędzone Święci na Fulham.
Wielkie emocje w Pucharze Anglii zapowiadają się na Craven Cottage, gdzie Fulham podejmie Southampton w boju o ćwierćfinał FA Cup. To starcie ekip, które mają swoje ambicje, choć prezentują się na różnych poziomach ligowych – gospodarze walczą w Premier League, a goście z Championship depczą im po piętach formą.
Premier League kontra Championship: Kto zdominuje Ostatnie 16?
Niedzielne popołudnie na Craven Cottage przyniesie nam fascynujące starcie w ramach piątej rundy Emirates FA Cup. Fulham podejmować będzie Southampton, a stawką jest awans do ćwierćfinału, co w Pucharze Anglii zawsze oznacza szansę na futbolową legendę. Kottagerzy wywalczyli swoje miejsce po wyjazdowym zwycięstwie 2:1 nad Stoke City w czwartej rundzie. Z kolei Święci musieli się mocno napocić, eliminując Leicester City po dogrywce, również wygrywając 2:1 na St Mary's Stadium.
Dla podopiecznych Marco Silvy, porażka w środku tygodnia z West Ham United przerwała serię trzech zwycięstw z rzędu, co było swego rodzaju oddechem po udanych pucharowych bojach. Biorąc pod uwagę, że Fulham odpadło już z Pucharu Ligi, a w Premier League plasuje się na dziesiątej pozycji – daleko od europejskich pucharów – FA Cup staje się realną szansą na trofeum. To piekielnie ważna perspektywa dla klubu, który nigdy nie wygrał tego prestiżowego pucharu. Ich jedyny dotychczasowy finał to pechowa porażka 0:1 z West Hamem w 1975 roku. Historycznie patrząc, Fulham nie błyszczy w tej fazie rozgrywek; ich ćwierćfinałowa porażka z Crystal Palace w zeszłym sezonie była zaledwie drugim meczem na tym etapie w ciągu ostatnich piętnastu kampanii. Miłym akcentem jest jednak fakt, że po raz pierwszy od trzech rund nie mierzą się z przeciwnikiem z Premier League, a bilans z Southampton jest solidny – cztery ostatnie spotkania bez porażki, w tym zwycięstwo 2:1 na St Mary’s w poprzednim sezonie.
Fenomenalna passa Southampton: Czy potrafią podtrzymać magię?
Tymczasem Southampton, choć gra w niższej lidze, jest obecnie maszyną do wygrywania. Są niepokonani od dziewięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach i stanowią aktualnie czołową siłę Championship, zajmując siódme miejsce, co jest imponującym odwróceniem złej passy z końca 2025 roku. Ich droga do tej fazy była wyboista – wygrana 3:2 z Doncaster przed zwycięstwem nad Leicester. Święci meldują się w tej fazie rozgrywek po raz piąty w sześciu ostatnich edycjach, a jedyna porażka w tej rundzie miała miejsce przeciwko ekipie z Premier League.
Co ciekawe, Southampton ma na koncie triumf w FA Cup! Wygrali finał w 1976 roku, pokonując Manchester United 1:0, co jest osiągnięciem tym bardziej godnym podziwu, że dokonali tego jako zespół z drugiej ligi. Mimo że w niedzielę będą uznawani za underdoga, ich statystyki na Craven Cottage są zaskakująco przyzwoite – tylko dwie porażki w ostatnich ośmiu wizytach i trzy wygrane. To pokazuje, że potrafią znaleźć sposób na gospodarzy.
Kadrowe Zawirowania: Kto wsiądzie do pociągu po awans?
W drużynie Kottagerów panuje pewne napięcie kadrowe. Brazylijski skrzydłowy Kevin jest wyłączony z gry do końca sezonu po operacji kontuzji kostki. Ponadto, Marco Silva może być zmuszony radzić sobie bez swojego kluczowego zawodnika, Harry'ego Wilsona, Walijczyk czeka na ostateczną decyzję sztabu medycznego po problemach z kostką, które wykluczyły go z gry przeciwko West Hamowi. Jeśli Wilson faktycznie nie zagra, naturalnym kandydatem do jego zastąpienia wydaje się Samuel Chukwueze, który rozegrał pełne 90 minut w środę.
W obozie gości sytuacja wydaje się stabilniejsza, choć również nie obyło się bez strat. Młody napastnik Jay Robinson, który leczy uraz uda, najprawdopodobniej nie znajdzie się w składzie meczowym, choć menedżer Tonda Eckert spodziewa się jego powrotu "w najbliższej przyszłości". Z gry wypadli także Mads Roerslev Rasmussen (kontuzja ścięgna Achillesa) oraz Welington (problem mięśniowy).
Możliwe składy na to spotkanie wyglądają następująco:
Fulham: Leno; Tete, Diop, Bassey, Robinson; Iwobi, Berge; Bobb, Smith Rowe, Chukwueze; Muniz.
Southampton: Peretz; Bree, Harwood-Bellis, Stephens, Manning; Charles, Bragg; Matsuki, Azaz, Scienza; Larin.
Patrząc na dynamikę obu drużyn i historyczną przewagę nad rywalem, skłaniałbym się ku minimalnemu zwycięstwu gospodarzy. Pomimo fantastycznej formy Świętych, Fulham zagra u siebie i będzie miało ogromną motywację, by wrócić na drogę zwycięstw po ostatniej porażce, jednocześnie walcząc o podtrzymanie pozytywnego bilansu przeciwko Southampton w ostatnich latach.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.