Rangersy poza walką o tytuł po porażce z Celtikiem.

Koniec marzeń w Glasgow? Niedzielne starcie Old Firm brutalnie zweryfikowało ambicje Rangers, którzy po porażce z Celtikiem oficjalnie pożegnali się z walką o tytuł mistrzowski Szkocji. To był mecz, w którym iskra nadziei zapłonęła jasno, by po kwadransie zgasnąć na twardym gruncie wyższości lokalnego rywala.

Derby Smutku: Jak Rangers stracili szanse na mistrzostwo w pojedynku z Celtikiem

Stadion Celtic Park ponownie stał się areną bolesnej lekcji dla The Gers. Podopieczni Danny'ego Rohla musieli wygrać, by utrzymać jakiekolwiek realne szanse na triumf w Scottish Premiership, mając cztery punkty straty do prowadzącego rywala. Piłkarze Rangers weszli w to spotkanie z impetem godnym outsidera walczącego o życie, a ich idealny start wydawał się zwiastować sensację. Już w dziewiątej minucie bramkę otwierającą zdobył Mikey Moore, młodzieżowiec sezonu SPFL, który po zamieszaniu pchnął piłkę do siatki. Wyglądało na to, że Rangers mają plan na przełamanie klątwy.

Niestety, mistrzowska mentalność Celticu odezwała się szybko. Mniej niż kwadrans później, Yang Hyun-Jun doprowadził do remisu. Jednak prawdziwy dramat dla Rangers rozegrał się po przerwie, kiedy na scenę wkroczył Daizen Maeda. Japoński napastnik w ciągu zaledwie czterech minut zdobył dwa gole, pieczętując losy spotkania.

DAIZEN MAEDA WITH AN OVERHEAD KICK! Celtic with a two-goal cushion over Rangers, and it comes in SPECTACULAR fashion ⤵️

Ten gol, spektakularny przewrót nożycami, zostawił bramkarza Jacka Butlanda bez szans i ostatecznie złamał ducha walki w drużynie Rangers. Zakończyła się tym samym ich sześciomeczowa seria bez porażki w lidze przeciwko odwiecznym rywalom.

Koniec złudzeń: Rangers spadają na trzeci stopień podium

Rezultat 3:1 dla Celticu ma kolosalne konsekwencje dla tabeli. Rangers, po tej porażce, oficjalnie nie mają już matematycznych szans na podniesienie pucharu. Znajdują się na trzecim miejscu i tracą siedem punktów do lidera, mając do rozegrania raptem sześć punktów. To oznacza, że The Gers po raz pierwszy od 2018 roku skończą sezon poza dwójką najlepszych drużyn w Szkocji.

Tragizm sytuacji podkreśla fakt, że dotychczasowa bitwa na szczycie szybko zamieniła się w dominację dwójki zespołów. Rangers przegrali trzy ostatnie mecze ligowe z rzędu – z Motherwellem, Hearts, a teraz z Celtikiem. To najgorsza seria porażek od października 2000 roku, kiedy to drużynę prowadził jeszcze Dick Advocaat. Co więcej, po raz pierwszy od listopada 1988 roku Rangers przegrali derby Old Firm, mimo że pierwsi wyszli na prowadzenie.

Celtic na prostej. Seria zwycięstw i polowanie na rekord

Dla Celticu niedzielne zwycięstwo to absolutny zastrzyk adrenaliny. To piąte zwycięstwo z rzędu w Premiership, ich najlepsza seria w bieżącym sezonie. Co ważniejsze, mistrzowie wykorzystali potknięcie Hearts, które zaledwie dzień wcześniej zremisowało 1:1 z Motherwellem. Dzięki temu Celtic zmniejszył stratę do lidera do zaledwie jednego punktu na dwie kolejki przed końcem sezonu.

Podopieczni Martina O'Neilla są teraz w fantastycznej pozycji, by sięgnąć po rekordowe 56. mistrzostwo Szkocji. Ich najbliższe mecze to wyjazd do Motherwell w środę, a następnie kluczowe starcie u siebie z Hearts w kolejną sobotę, które może okazać się decydującym starciem o tytuł.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.