Röhl odmienił Rangersów po słabym starcie, a wygrana z Celtikiem może być katalizatorem.

W świecie szkockiej piłki nożnej trwają prawdziwe metamorfozy, a Rangers FC, po niezbyt obiecującym początku, zdaje się wreszcie odnajdować właściwy rytm pod wodzą Danny'ego Röhla.

Od katastrofy do triumfu: Jak Rangers odwrócili losy sezonu

Historia menedżerów Rangers, takich jak Michael Beale czy Philippe Clement, pokazuje pewien schemat: początkowe, obiecujące serie, które ostatecznie zamieniały się w kryzys. Danny Röhl, obejmując stery po Russellu Martinie w październiku, wcale nie miał łatwo. Pierwsze tygodnie to była prawdziwa bolesna lekcja futbolu: trzy porażki w pierwszych pięciu meczach, w tym rozczarowujące lanie w Pucharze Ligi od lokalnego rywala, Celticu. Wszyscy zmartwili się po tej serii. Tymczasem, od 9 listopada, momentu zwycięstwa 3:0 nad Dundee, Rangers stracili w Premiership tylko jeden punkt. Ta transformacja doprowadziła ich do historycznego zwycięstwa 3:1 na Celtic Park.

Przed tym drugim Old Firm Derby tego sezonu, Rangers mogli pochwalić się zaledwie jednym zwycięstwem na Celtic Park w tym dziesięcioleciu. Po pierwszej, fatalnej połowie, wydawało się, że los się dopełni. Yang Hyun-Jun dał gospodarzom prowadzenie po fantastycznym solowym rajdzie, a gra The Gers wyglądała na kompletnie pozbawioną polotu. Wyglądało to, jakby Röhl stracił pomysł na ten mecz.

Jednak to, co wydarzyło się w szatni w przerwie, musiało być prawdziwym wstrząsem motywacyjnym. Druga połowa to już inna bajka. Zmiana taktyczna – wprowadzenie Mohameda Diomande'a za Thelo Aasgaarda i przejście na płaskie trzyosobowe ustawienie w środku pola – okazała się strzałem w dziesiątkę. Już cztery minuty po wznowieniu gry Nicolas Raskin pięknie obsłużył Youssefa Chermitiego, który doprowadził do remisu. Mniej niż dziesięć minut później Chermiti wykorzystał błąd rywala i dał Rangers prowadzenie. Kibice, którzy jeszcze kwadrans wcześniej tracili nadzieję na punkty, byli świadkami narodzin czegoś wyjątkowego. Mikey Moore pieczętował wynik swoim trafieniem, a Rangers zrównali się punktami z odwiecznym rywalem, choć Hearts wciąż ucieka z sześciopunktową przewagą. To zwycięstwo może być właśnie tym katalizatorem, którego potrzebował Röhl i jego drużyna, by realnie włączyć się do walki o mistrzostwo.

Youssef Chermiti: Od "przepalenia" do bohatera Parkhead

Przed derbami Parkhead, transfer Youssefa Chermitiego za 8 milionów funtów nie wyglądał na udany. Kibice śpiewali wściekle: "£8m down the drain, Chermiti scores again" – ironiczny śpiew po jego bramce podkreślał początkowe rozczarowanie. Do tamtego spotkania, były zawodnik Evertonu zdobył dla The Gers zaledwie dwa gole od letniego transferu. Czy ten dwupak przeciwko Celtic to moment przełomowy dla jego kariery w Glasgow i dla klubu?

Fakty są takie, że jego występy pod koniec roku 2026 nabierały rumieńców. Zanotował pięć strzałów w wygranym 1:0 meczu z Hibernian, dobrze współpracował z partnerami, strzelił pocieszającego gola w starciu z Hearts i zaliczył asystę przeciwko St Mirren. Ale to przeciwko Celticu pokazał prawdziwą jakość, zwłaszcza przy swoim drugim golu. Skończoność i pewność siebie w ataku to coś, co Röhl musi pielęgnować. Jeśli trener potrafi wykrzesać taką formę z zawodnika, który jeszcze chwilę temu był postrzegany jako transferowy niewypał, co to mówi o potencjale reszty składu? To daje nadzieję, że inni gracze również wzbiją się na wyżyny swoich możliwości.

Tajemnica środka pola: Siła płaskiej trójki

Analiza zmian taktycznych podczas przerwy w hicie na Parkhead natychmiast wskazuje na kluczowy element układanki Röhla. Thelo Aasgaard, grający jako "dziesiątka" w pierwszej połowie, zanotował zero strzałów i miał problem z utrzymaniem tempa, kończąc pierwszą część meczu z kartką na koncie. Jego zastępstwo przez Diomande'a i przejście na płaskie trio w środku pola – Diomande, Raskin i Connor Barron – zadziałało niczym magiczna różdżka.

Ten tercet był centralnym punktem napędowym: obaj strzelcy (podczas gola na 1:1 i 2:1) byli bezpośrednio zaangażowani w akcje, a trzeci gol był efektem ich doskonałej koordynacji. Czy to ma być nowa filozofia Röhla? Patrząc na statystyki, opcja ta ma mocne podstawy. Barron, jak się okazuje, odżył kompletnie pod skrzydłami Reicha. Jego atrybuty defensywne są kluczowe: Averaging sześć odzyskań piłki w Premiership, do tego 2.87 odbiorów i 1.15 przechwytu na mecz. Kiedy Barron zapewnia solidny fundament zabezpieczający, pozwala bardziej kreatywnym graczom, takim jak Raskin i teraz Diomande, na swobodę w ofensywie. Jeśli ten miks zda egzamin, Rangers mogą z dnia na dzień stać się znacznie trudniejszym rywalem w wyścigu ligowym. Jeszcze kilka tygodni temu walka o tytuł jawiła się jako mrzonka, ale Röhl nie tylko ustabilizował ten statek, ale pchnął go w naprawdę obiecującym kierunku.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.