Ranking transfer trafień Arsene'a Wengera w Arsenalu.
Epoka, której już nie zobaczymy – tak najczęściej określa się panowanie Arsène Wengera w Arsenalu, erę, która zdefiniowała nowoczesny futbol angielski. Gdy Francuz przybył w 1996 roku, media zapytały z pogardą: "Arsene kto?".
Marketing transferowy Wengera: Od "Kto?" do ikony futbolu
Arsène Wenger udowodnił, że można budować potęgę nie na astronomicznych sumach, ale na wizji i umiejętności rozpoznania diamentu w szorstkim otoczeniu. Jego transfery często były objawieniem, choć nie zawsze kończyły się sukcesem. Skupimy się na tych, którzy zostawili trwały ślad, ignorując chwilowe gwiazdy.
10. Aaron Ramsey (4,8 mln funtów z Cardiff)
Walijczyk, sprowadzony w 2008 roku za zaledwie 4,8 miliona funtów, gdy miał zaledwie 17 lat, musiał wygryźć z listy tych, którzy mieli wpływ na erę Wengera. Wyprzedzając w tym notowaniu Emmanuela Petita głównie dzięki swojej długowieczności, Ramsey ostatecznie spędził na Emirates Stadium 11 lat. Choć okres adaptacji był długi, stał się kluczowym elementem drużyny, rozgrywając 369 meczów i zdobywając 64 bramki. Najważniejsza? Zwycięski gol w finale FA Cup w 2017 roku, co dało mu trzeci triumf w tych rozgrywkach pod wodzą Wengera. To transfer, który dojrzewał latami, ale ostatecznie się opłacił.
9. Gaël Clichy (338 tysięcy funtów z Cannes)
Wenger miał oko do młodych, często francuskich adeptów futbolu. Clichy, którego pozyskano za śmieszne 338 tysięcy funtów w 2003 roku, stał się najmłodszym zdobywcą medalu za wygranie Premier League jako część „Niezwyciężonych”. Przez pierwsze lata Ashley Cole blokował mu miejsce, ale po odejściu Cole’a, Clichy przejął rolę i zanotował 264 występy. Jego kariera w Północnym Londynie przypadła na okres, gdy Arsenal przestawał dominować, co ograniczyło jego dorobek pucharowy, ale indywidualnie zyskał uznanie, będąc wybranym do PFA Team of the Year w sezonie 2007/08.
8. Nicolas Anelka (500 tysięcy funtów z PSG)
Kolejny przykład francuskiego młodego talentu. Anelka, transfer z PSG w 1997 roku, miał problem z przebiciem się w Paryżu, ale w Londynie niemal natychmiast stał się kluczowy. W swoim pierwszym pełnym sezonie pomógł zdobyć dublet. Mimo że zyskał przydomek "Le Sulk" (Wiemacza) z powodu swojej mrukliwej natury, był królem strzelców Arsenalu w rozgrywkach 1998/99 i zgarnął nagrodę PFA Young Player of the Year. Odszedł latem, sfrustrowany brytyjską prasą, ale Arsenal zarobił na nim krokodyle pieniądze – Real Madryt zapłacił ponad 22 miliony funtów za 20-latka. Kto by pomyślał?
7. Robin van Persie (2,75 mln funtów z Feyenoordu)
Zastąpienie Dennisa Bergkampa to zadanie karkołomne, ale Van Persie podjął wyzwanie. Choć jego relacje z klubem zakończyły się dramatycznie, jego statystyki są niepodważalne. Sezon 2011/12 to jego absolutna dominacja: strzelił 30 bramek w 38 meczach ligowych, co było klubowym rekordem. Został Piłkarzem Roku PFA i Piłkarzem Roku FWA. Zanim przeistoczył się we wroga numer jeden, pomógł zdobyć Puchar Anglii w 2005 roku, ostatecznie bilansując się na 132 golach w 278 meczach. Kwota 2,75 mln funtów to była absolutna okazja.
6. Robert Pirès (6 mln funtów z Marsylii)
Arsenal wygrał wyścig o Pirèsa z Realem Madryt i Juventusem, a nagroda przyszła szybka i obfita. Przez sześć lat Francuz był motorem napędowym zespołu. Dwa tytuły Premier League (w tym bezbłędny sezon 2003/04) i dwa triumfy w FA Cup to tylko początek. Dwa razy z rzędu (2002 i 2003) był w PFA Team of the Year, a w sezonie 2001/02 zdobył też nagrodę FWA Footballer of the Year, kończąc kampanię jako lider asyst w lidze. Stworzył zabójczy duet z Henrym. Jego 87 goli i 41 asyst w 287 występach w pełni usprawiedliwiały 6 milionów funtów.
Magia Niewielkich Inwestycji i Kontrowersyjne Posunięcia
Geniusz Wengera objawiał się nie tylko w kupowaniu gwiazd, ale także w wykopywaniu niesamowitych talentów za minimalne kwoty. Czasem jednak musiał sięgnąć po gracza, który wzbudził gniew całej dzielnicy Londynu.
5. Freddie Ljungberg (3 mln funtów z Halmstads)
Szwed od samego początku zdobył serca kibiców, strzelając bramkę w debiucie przeciwko Manchesterowi United w 1998 roku. Ljungberg był integralną częścią złotego okresu, zdobywając dwa tytuły mistrzowskie i trzy Puchary Anglii. Jego rola w sezonie dubletowym 2001/02 była tak kluczowa, że uhonorowano go tytułem Piłkarza Sezonu Premier League. Był też ważnym elementem "Niezwyciężonych", strzelając zwycięską bramkę przeciwko Tottenhamowi. Całkowity bilans: 72 gole w 325 meczach. Solidna, pracowita bestia.
4. Kolo Touré (150 tysięcy funtów z ASEC Mimosas)
Historia pierwszych testów Touré przeszła do legendy – młody Iworyjczyk z takim impetem uderzał w dryblujących Thierry’ego Henry’ego i Dennisa Bergkampa, że w końcu, przypadkiem, sfaulował samego Wengera, wysyłając menedżera na moment na wózek. Mimo tej "agresji", Wenger zobaczył potencjał i wydał 150 tysięcy funtów. To jeden z najsprytniejszych transferów w historii Premier League! Stworzył żelazny duet stoperów z Sol Campbellem, opuścił tylko jeden mecz w mistrzowskim sezonie 2003/04 i zgarnął dwa FA Cup. Prawdziwa okazja.
3. Cesc Fàbregas (2,88 mln funtów z Barcelony)
Najlepszy dowód na oko Wengera do młodych talentów. 16-letni Fàbregas trafił z La Masii w 2003 roku i niemal natychmiast został najmłodszym debiutantem i strzelcem w historii klubu. Choć nie grał w sezonie "Niezwyciężonych", w kolejnych latach stał się sercem formacji. W wieku 20 lat miał już za sobą 150 występów. Zdobył PFA Young Player of the Year w 2008, ale jego dorobek pucharowy to tylko FA Cup z 2005 roku. Mimo to, 303 mecze i 57 goli dla tak młodego zawodnika pokazują skalę jego wkładu.
2. Sol Campbell (za darmo z Tottenhamu Hotspur)
Ten transfer był bombą atomową dla Północnego Londynu. Campbell, po 12 latach w Tottenhamie, zdecydował się przejść do ich największych rywali na zasadzie wolnego transferu. Dla kibiców Spurs to zdrada stulecia, dla Kanonierów manna z nieba. W pierwszym sezonie zgarnął dublet ligowy i pucharowy, był kluczowym obrońcą w drużynie "Niezwyciężonych", a po powrocie w 2010 roku, ostatecznie zanotował 211 występów. Jeden z najlepszych darmowych transferów w historii ligi, choć wywołał furę kontrowersji.
1. Thierry Henry (14,5 mln funtów z Juventusu)
Kto mógłby być pierwszy? Henry, choć kosztował więcej niż wszyscy na liście razem wzięci, był wart każdą pensję i każdy grosz transferu. Owszem, nie był kompletnym anonimem, wygrał z Francją Mistrzostwa Świata w 1998 roku, ale to Wenger przekształcił go w maszynę do strzelania goli. Henry ustanowił klubowy rekord 228 trafień i uosabiał najlepszą, najszybszą i najbardziej jakościową erę francuskiego menedżera. Dwa tytuły mistrzowskie i dwa FA Cup, w tym nieśmiertelne "Niezwyciężone". Indywidualnie zgarnął dwukrotnie nagrody PFA Player of the Year i trzykrotnie FWA Footballer of the Year. Był po prostu nie do zatrzymania.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.