Ryż wyznacza zaufanych i najzabawniejszych kolegów z Arsenalu.
W świecie futbolu, gdzie każdy ruch jest analizowany przez miliony, czasami najciekawsze informacje wypływają z luźnych pogawędek. Declan Rice, jeden z najbardziej rozchwytywanych pomocników na świecie i filar Arsenalu, uchylił rąbka tajemnicy na temat swoich kolegów z szatni.
Szatnia Kanonierów pod lupą Deca: Kto jest godny zaufania?
Zaufanie w drużynie to podstawa, zwłaszcza gdy chodzi o osobiste rzeczy. Zapytany o to, kogo wybrałby do pilnowania swojego dobytku, Rice nie wahał się ani chwili, wskazując na jednego z młodych gniewnych Arsenalu. Z drugiej strony, typ, któremu definitywnie nie powierzyłby opieki nad domem, wywołał szeroki uśmiech.
„Ufam, że Saka zaopiekuje się moim domem. A kogo bym nie powierzył… Max Dowman. Byłby we wszystkich szafkach i tym podobne; znam go!”
To pokazuje, jak bliskie relacje panują między piłkarzami, nawet te z graczami spoza głównej areny międzynarodowej. Saka, idol młodego pokolenia, wydaje się być ostoją spokoju i odpowiedzialności, przynajmniej w oczach Rice'a. Z kolei Max Dowman, zdaje się, ma reputację nieco zbyt ciekawskiego członka ekipy!
Najśmieszniejszy, najlepszy na kolację i kinoman: Kto rządzi w towarzystwie?
Piłka nożna to nie tylko taktyka i intensywne treningi; to także spędzanie czasu poza boiskiem, gdzie liczy się humor i dobry gust. Rice ma jasne typy, jeśli chodzi o idealnego kompana na wieczorne wyjście czy do wspólnego oglądania filmu. Kiedy chodzi o rozluźnienie atmosfery, na scenę wkracza obrońca z Francji.
William Saliba jest moim najzabawniejszym kolegą z drużyny. Jest po prostu nieumyślnie zabawny – stwierdził Rice.
Z pewnością dla Saliby nie jest to komplement aerodynamiczny, ale w środowisku drużyny liczy się autentyczność. Dalej, Rice wskazał na gwiazdę ofensywy, Bukayo Sakę, jako idealnego kandydata na partnera do spędzania wolnego czasu:
Wybieram Sakę na wieczór filmowy. On zawsze pyta i mówi o filmach. A jeśli chodzi o wybór najlepszej restauracji na kolację? Powiem Saka, ponieważ kilka lat temu wybrał dobrą na swoje urodziny. Nazywała się Stork w Londynie. Jest jamajska… naprawdę fajna.
Wygląda na to, że Saka jest nie tylko dynamiczny na skrzydle, ale także kulinarnie poukładany i kulturalnie dociekliwy.
Bitwa o smaki: Muzyka i Cadbury
Przepychanki o to, kto ma najlepszy gust, to klasyka każdej szatni. Tym razem dyskusja zeszła na scenę muzyczną oraz nieśmiertelny temat przekąsek.
Decyzja Rice'a w kwestii preferencji muzycznych jest jasna – uważa, że to on ma największy flow w kwestii rytmów: sam siebie mianował członkiem składu Arsenalu z najlepszym gustem muzycznym. To odważne stwierdzenie w kontekście tak utalentowanej artystycznie ekipy, ale przecież liderzy muszą mieć pewność siebie także w tej sferze!
Jednak gdy mowa o słodyczach, zwłaszcza Cadbury, król jest tylko jeden. Gdy padło pytanie o największego fana przekąsek Cadbury, Rice bez wahania wskazał na obrońcę znanego ze swojej nieco ekscentrycznej osobowości:
Ben White „uwielbia przekąski i przywiózłby mnóstwo czekolady”.
Biorąc pod uwagę, że Rice jest Ambasadorem Cadbury, a cała ta anegdota promuje konkurs „Win For Your Squad”, te wyznania nabierają dodatkowego, marketingowego kolorytu. Niezależnie od motywacji, te krótkie wglądy w życie Codziennych Kanonierów przypominają, że pod sportową maską kryją się prawdziwi ludzie, ze swoimi dziwactwami i ulubionymi sieciami restauracji.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.