Starcia bez punktów: Ajax podejmie rozbitych Benfikę.

Wielkie starcie tytanów z dna tabeli Ligi Mistrzów zapowiada się elektryzująco, choć z perspektywy statystyk może przyprawiać o ból głowy.

Amsterdam w głębokim kryzysie: 14 goli straconych to już wstyd

Sytuacja Ajaksu to dramat na miarę greckiej tragedii, tyle że w sportowych barwach. Po fatalnej postawie w fazie ligowej Ligi Mistrzów, Holendrzy toną, a tymczasowy menedżer Fred Grim zdaje się nie znajdować klucza do odwrócenia losu. Prawdziwym symbolem upadku był lany mecz z Galatasaray, gdzie Orły zostały rozbite aż 3:0, a Victor Osimhen urządził sobie hat-tricka tortur na oczach amsterdamskich kibiców.

Kolejne kompromitacje – 0:4 z Marsylią, 1:5 z Chelsea i 0:2 z Interem Mediolan w dniu inauguracji – sprawiły, że Ajax ma na koncie łącznie stracone aż 14 bramek. To czyni ich defensywę absolutnie najdziurawszą spośród wszystkich 36 uczestników fazy ligowej, a przy tym są drużyną, która zdobyła najmniej goli w całych rozgrywkach – raptem jedno trafienie.

Nie ma się więc co dziwić, że De Joden okupują ostatnie miejsce w grupie. Co więcej, klub ten bije negatywne rekordy: "Lancerzerzy" zanotowali siedem kolejnych porażek w europejskich pucharach, co jest najdłuższą taką serią w historii klubu. Ósme ligowe baty w dziewięciu meczach Ligi Mistrzów (bilans 1-0-8) tylko potwierdzają, że obecna ekipa, pozbawiona stałego trenera po zwolnieniu Johnny'ego Heitingi, to cień dawnej potęgi. Nawet liga krajowa nie oszczędza upokorzeń; porażka 2:1 z SBV Excelsior na własnym stadionie w sobotę to kolejny cios.

Goście z Lizbony też nie zachwycają, ale mają Mourinho

Benfica, rywal Ajaksu, choć nie przeżywa tak gwałtownego krachu, również nie może być zadowolona. Portugalczycy przerwali serię dwóch meczów bez zwycięstwa dzięki wygranej 2:0 z Atletico Clube de Portugal w Pucharze Portugalii, ale nawet ten sukces wymagał interwencji Josiego, który dokonał czterech zmian w przerwie, by odwrócić losy spotkania.

Dla dwukrotnych zdobywców Pucharu Europy, porażki w Lidze Mistrzów są szczególnie bolesne. Co ciekawe, Jose Mourinho zanotował w tych rozgrywkach trzy porażki z rzędu bez zdobycia choćby jednej bramki, w tym ostatnią 0:1 z Bayerem Leverkusen. Portugalskie Orły przegrały sześć ostatnich spotkań w elitarnych rozgrywkach. Czy to brzmi lepiej? Niekoniecznie, ale na pewno mają więcej atutów kadrowych i stabilniejszą pozycję krajową, choć ostatni remis 2:2 z Casa Pia oznacza utratę sześciu punktów do lidera Primeira Liga.

Zmiany w składach: Kto dostanie szansę, by zmienić historię?

W kontekście wtorkowego meczu kluczowe będą rotacje i powroty do formy. W szeregach Ajaksu kłopoty zdrowotne nie znikają: Owen Wijndal i Anton Gaaei mają problemy na bokach obrony, a Steven Berghuis i Branco van den Boomen wciąż leczą urazy. Pojawia się nawet pytanie, czy Wout Weghorst, który nie strzela od czterech meczów, nie ustąpi miejsca Kasperowi Dolbergowi, który choćby w lidze potrafił ostatnio trafić do siatki.

W Benfice z kolei wydaje się, że Mourinho po nieudanej próbie z systemem 3-4-3 w pucharze, wróci do swojego ulubionego 4-2-3-1. Zmiany, które wprowadzono w drugiej połowie meczu z Atletico, przyniosły iskrę, więc możemy spodziewać się powrotu do podstawowej jedenastki graczy takich jak Leandro Barreiro, Andreas Schjelderup, Samuel Dahl i Richard Rios. Szczególną uwagę należy zwrócić na Vangelisa Pavlidis'a. Choć w Lidze Mistrzów milczy od pierwszego spotkania, grecki napastnik z impetem strzelał bramki w lidze, a co ważniejsze, potrafił dwukrotnie pokonać bramkarzy Ajaksu, gdy grał jeszcze dla AZ Alkmaar i Willem II w Amsterdamie. To może być jego moment.

Mourinho będzie musiał sobie radzić bez kontuzjowanych Dodi Lukebakio (przerwa około trzech miesięcy po operacji złamania kostki), Alexandra Baha, Brumy i Many Silvy.

Przewidywany skład Ajaksu to: Trubin; Dahl, Otamendi, Baas, Alders; Regeer, Taylor; Edvardsen, Gloukh, Godts; Dolberg.

Przewidywany skład Benfiki to: Pasveer; Gaaei, Sutalo, Baas, Alders; Rios, Barreiro; Ausenes, Sudakov, Schjelderup; Pavlidis.

Czy Benfica złamie klątwę na holenderskiej ziemi?

Statystyki historyczne nie są pocieszające dla gości, którzy przegrali cztery z dziewięciu dotychczasowych spotkań z Ajaksem, wygrywając tylko dwa i trzy remisując. Jednak ostatnie starcie w Amsterdamie zakończyło się triumfem Benfiki 1:0. Pomimo słabej formy w Lidze Mistrzów, podejście Mourinho do krytycznych meczów często bywa pragmatyczne i skuteczne. Kiedy dwie najsłabsze drużyny grają ze sobą, często dochodzi do zaskakujących rezultatów, ale obecny chaos panujący w Amsterdamie kładzie się cieniem na szansach gospodarzy.

Według naszej analizy, to goście z Portugalii mają większe szanse przełamać złą passę europejskich niepowodzeń. Ajax jest zdziesiątkowany i psychicznie złamany. Prognozujemy wynik 1:2 dla Benfiki. Gospodarze mogą uratować honor jednym trafieniem, ale defensywna kruchość i brak lidera na ławce wskazują na kolejną porażkę w Lidze Mistrzów.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.