Wielkie zmartwienie w obozie Sunderlandu przed starciem z Leeds United! Podczas gdy kibice aspirują do walki o powrót do elity, realia międzynarodowych rozgrywek brutalnie weryfikują plany trenera. Kto w ogóle wyjdzie dziś na murawę, skoro połowa składu zniknęła na Pucharze Narodów Afryki? To będzie prawdziwy test dla głębi kadry i – bądźmy szczerzy – dla kunsztu taktycznego szkoleniowca.

Kryzys kadrowy: Afrykański Puchar Narodów dziękuje i… zabiera kluczowych graczy
Nadchodzący mecz Premier League przeciwko Leeds United to dla Sunderlandu sytuacja, którą można określić jednym słowem: kryzys. Okazuje się, że kalendarz międzynarodowy nie bierze jeńców, a Regis Le Bris musi improwizować, ponieważ spora część jego nominalnego składu udała się reprezentować barwy narodowe na Pucharze Narodów Afryki. To nie jest drobne osłabienie; to spore dziury w kluczowych formacjach.
Na liście nieobecnych, na skutek zobowiązań międzynarodowych, znaleźli się między innymi obrońcy Artur Masuaku i Reinildo Mandava, a także pomocnicy Noah Sadik i Habib Diarra. Kiedy tracisz tak wielu graczy, pytanie nie brzmi, co zrobisz, ale kto w ogóle będzie w stanie biegać po boisku.
Nowy kręgosłup defensywny i niespodziewane partnerstwo w pomocy
Patrząc na potencjalny skład, widać, że Le Bris będzie musiał zaufać zawodnikom, którzy na co dzień siedzą na ławce rezerwowych lub grają na pozycjach, które nie są dla nich naturalne. Pewniakiem w strefie defensywnej, niczym stalowa kotwica, pozostaje Granit Xhaka. Autor informacji wskazuje, że „Granit Xhaka’s place in front of the defence can be assumed”. Ale kto mu pomoże?
Intrygująca wydaje się propozycja przesunięcia Lutsharela Geertruidy, który ostatnio występował obok Xhaki w meczu z Brighton & Hove Albion. To zgranie, nawet jeśli doraźne, jest na wagę złota, gdy reszta drużyny podlega restrukturyzacji. To taktyczne posunięcie, które może zadecydować o stabilności środka pola.
W formacji obronnej przed bramkarzem Robinem Roefsem staną prawdopodobnie Daniel Ballard oraz Omar Alderete jako stoperzy. Na bokach linii defensywnej – w obliczu absencji Masuaku – spodziewamy się Nordiego Mukiele i Trai Hume’a. Czy ta prowizoryczna czwórka zdoła powstrzymać ofensywę Leeds? To jest pytanie za milion funtów.
Ktoś musi strzelać bramki: Wąskie gardło w ataku
Utrata napastników Chemsdine’a Talbiego i Bertranda Traore’a tylko potęguje problemy zespołu w ofensywie. Na szczęście, Simon Adingra jest dostępny, co jest sporym plusem. Prawdopodobnie zajmie on lewą flankę ataku, a na prawej stronie możemy ujrzeć Chrisa Rigga, który może otrzymać niełatwe zadanie zastępstwa.
Środek pola uzupełni Enzo Le Fee, a jedynym nominalnym napastnikiem, który ukończy jedenastkę, ma być Brian Brobbey. Czy ta mieszanka doświadczenia (Xhaka) i młodej krwi (Rigg, Adingra) zdoła wygenerować wystarczająco dużo zagrożenia, by pokonać rywala? Biorąc pod uwagę skalę problemów kadrowych, każdy punkt z Leeds będzie smakował jak zwycięstwo.
Potencjalny skład Sunderlandu na to spotkanie, kreślony na podstawie doniesień, wygląda następująco:
Roefs; Mukiele, Ballard, Alderete, Hume; Xhaka, Geertruida; Rigg, Le Fee, Adingra; Brobbey.
To jest skład na wojnę, a nie na spokojne zarządzanie meczem. Zobaczymy, jak drużyna zareaguje pod presją konieczności zwycięstwa wbrew wszelkim przeciwnościom. Dla fanów, to będzie prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Czekamy na odpowiedź Leeds United, bo to starcie zapowiada się pasjonująco mimo osłabionej kadry gospodarzy.