Sześć angielskich klubów poluje na gwiazdora Barcelony Bardghjiego.
W futbolowym świecie, gdzie miliony euro decydują o losach karier, młode talenty są cenniejszym towarem niż złoto. FC Barcelona, kataloński gigant, wydaje się być gotowa na szybką wyprzedaż jednego ze swoich najgorętszych nabytków, Roony'ego Bardghjiego.
Sześć angielskich srok poluje na szwedzki klejnot z Camp Nou
Europejska piłka aż huczy od plotek, a najnowsza sensacja dotyczy szwedzkiego fenomenu, Roony'ego Bardghjiego. Jeszcze niedawno postrzegany jako przyszłość Barcelony, teraz ponoć ląduje na liście transferowej. Młody Szwed, który przebojem wdarł się do pierwszej drużyny FC Kopenhaga, zdążył w debiutanckim sezonie w Katalonii zanotować 10 występów w podstawowym składzie i 18 razy wchodzić z ławki rezerwowych. Choć to solidna baza dla 20-latka, hiszpański klub najwyraźniej ma wizję rewolucji w ofensywie.
Fakt, że Barcelona mocno zacieśnia współpracę z klubami Premier League – jak sugerują doniesienia o transferze Anthony'ego Gordona czy intensywne spekulacje wokół Juliana Alvareza z Atletico Madryt – ma być bezpośrednią przyczyną oddania Bardghjiego na rynek. Według doniesień TEAMtalk, Barcelona postawiła Szweda na sprzedaż. Pytanie brzmi: czy Liga Mistrzów poczeka, czy może to Premier League zaoferuje mu natychmiastowy start?
Krótka przygoda w Hiszpanii, wielkie pieniądze na horyzoncie
Katalończycy sprowadzili Bardghjiego za symboliczną kwotę, rzędu 2 milionów funtów, co w kontekście jego potencjału jawiło się jako absolutny coup de maître. Teraz jednak, gdy La Liga zaostrza przepisy finansowe i klub musi łatać dziury w budżecie, ta inwestycja może szybko przynieść zysk. Klub liczy, że na transferze zarobi co najmniej pięciokrotność sumy, jaką zapłacił. To klasyczna księgowość dużego futbolu: wyhoduj, sprzedaj drożej, sfinansuj gwiazdę.
Z perspektywy samego zawodnika, sytuacja jest postrzegana inaczej i, szczerze mówiąc, jest to dość brutalne. Bardghji wrócił po poważnej kontuzji kolana z 2023 roku, a jego statystyki – dwa gole i cztery asysty w 872 minutach gry w sezonie 2025/2026 – są imponujące, biorąc pod uwagę, że nigdy nie zagrał pełnych 90 minut w 28 występach. Mimo to, jak donosi źródło, zawodnik preferowałby wypożyczenie, by udowodnić swoją wartość dla Barcelony na przyszłość. Klub zdaje się jednak mieć inne priorytety.
Które kluby Premier League widzą w nim przyszłość?
Zainteresowanie Anglików jest potężne i, co ciekawe, dotyczy klubów z różnych półek tabeli. Najpoważniejszym i najbardziej aspirującym graczem w tym wyścigu wydaje się być Aston Villa, która szykuje się do europejskich pucharów. Ale nie tylko oni obserwują sytuację. Do listy monitorujących dołączają Brighton & Hove Albion oraz Sunderland – podmioty, które nie boją się inwestować w młode talenty z potencjałem na eksplozję ligowej formy.
Nie można jednak zapominać o trio bardziej ugruntowanych, choć może nie zawsze znajdujących się na szczycie, drużyn. Brentford, Everton i Leeds United również są gotowe na "podjęcie formalnych dyskusji" w sprawie transferu. Dla każdego z tych klubów pozyskanie skrzydłowego, który kosztował Barcelonę tyle co jeden skrzydłowy z niższej ligi, byłoby bez wątpienia posunięciem biznesowym premium. To szansa na zgarnięcie zawodnika z metką FC Barcelona, zanim jego wartość wystrzeli w kosmos.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.