Tottenham pozyskał za darmo obrońcę Senesiego.

Po koszmarnym sezonie 2025/2026, w którym Tottenham Hotspur ledwo utrzymał się w Premier League, wydaje się, że ekipa Roberto De Zerbiego zamierza radykalnie odświeżyć skład.

Senesi i Robertson: Czy to recepta na uniknięcie kolejnego dramatu?

Poza ligą, atmosfera w Tottenhamie musiała być gęsta. Uratowanie statusu pierwszoligowca zaledwie dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową to sygnał alarmowy, który De Zerbi zignorować nie może. Obrona jest newralgicznym punktem – to absolutny priorytet. Właśnie dlatego transfery, które na pierwszy rzut oka mogą nie być tymi najbardziej medialnymi, mogą okazać się kluczowe. Spurs już teraz wykazują aktywność, ściągając z wolnego transferu po wygaśnięciu kontraktu z Liverpoolem Andrew Robertsona. Doświadczenie, jakie wnosi dwukrotny mistrz Premier League, jest nie do przecenienia w zespole, któremu ewidentnie brakowało liderów w zeszłym sezonie.

Jednak równie istotne, jeśli nie ważniejsze dla stabilizacji tyłów, jest potwierdzone przez Fabrizio Romano przejście Marcosa Senesiego. Argentyński środkowy obrońca dołączył do Tottenhamu na zasadzie wolnego transferu, odchodząc z Bournemouth, i związał się z klubem czteroletnim kontraktem. To ruch, który idealnie wpisuje się w filozofię De Zerbiego.

| MARCOS SENESI'S 2025-26 PREMIER LEAGUE | | | :--- | :--- | | Mecze: | 37 | | W pierwszym składzie: | 37 | | Asysty: | 5 | | Czyste konta: | 10 | | Procent wygranych pojedynków: | 52% |

Senesi zanotował solidny sezon, pomagając AFC Bournemouth osiągnąć historyczną szóstą pozycję w Premier League. Jego umiejętność gry nogą i dystrybucji piłki sprawia, że jest stylistycznie dopasowany do nowoczesnego, ofensywnego podejścia, które preferuje obecny menedżer Spurs. Choć Robertson ma na koncie mistrzowskie medale, to właśnie Argentyńczyk może zagwarantować solidność w konstrukcji akcji od tyłu, co było tak potrzebne w drużynie, która zanotowała katastrofalny bilans bramkowy.

Zawirowania wokół Sarny i Huta: Czy Senesi to zabezpieczenie?

Przyjście Senesiego ma jeszcze jeden, może mniej oczywisty, ale strategiczny wymiar. W klubie panuje niepokój wokół przyszłości dwóch kluczowych stoperów: Micky'ego van de Vena i Cristiana Romero. Obaj są obiektem zainteresowania innych europejskich gigantów. Van de Ven, choć preferuje grę na lewej stronie bloku defensywnego, zajmuje te same sektory boiska co Senesi. Z kolei Romero bywa krytykowany przez kibiców za, jak to określają niektórzy, „percepcję braku profesjonalizmu”.

Fakt, że londyńczycy łączą się z kandydatami na zastępstwo, takimi jak Jan Paul van Hecke z Brighton & Hove Albion, sugeruje, że transfery wychodzące nie są wykluczone. Ryzyko utraty obu podstawowych środkowych obrońców w jednym oknie transferowym jest ogromne. "To może być ryzykowne, ale w tylnej linii i tak w ciągu najbliższych kilku okien transferowych zajdą niemal na pewno znaczące zmiany" – to nastroje panujące w kuluarach. Sprowadzenie solidnego i sprawdzonego gracza Premier League, jakim jest Senesi, minimalizuje potencjalny kryzys, gdyby któryś z obecnych liderów postanowił odejść. Dodatkowo, jego stabilność i umiejętność progresywnego rozegrania to coś, za co De Zerbi z pewnością będzie cenił Argentyńczyka.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.