Przewrót w Tottenhamie na horyzoncie? Po kompromitującej porażce z West Hamem, media donoszą o poszukiwaniach następcy Thomasa Franka. Czy na White Hart Lane zawita wizjoner z Brighton, Fabian Hürzeler? To byłby ruch, który mógłby wstrząsnąć Premier League.

Krach Franka i gorące nazwisko: Kto przejmie stery po zamieszaniu w Londynie?
Sobota przyniosła Spursom prawdziwy zimny prysznic w postaci nieoczekiwanej, ale bolesnej porażki 2:1 z West Hamem United. Klub zajmujący osiemnaste miejsce w tabeli Premier League, który przełamał serię jedenastu meczów bez zwycięstwa, zafundował Tottenhamowi i kibicom niezapomniany spektakl… polityki zwolnień. Thomas Frank, dotychczasowy opiekun Młotów, balansuje na krawędzi, ale uwaga mediów szybko przenosi się na północ Londynu, gdzie atmosfera wokół klubu także nie jest krystaliczna.
Jeśli Frank faktycznie pożegna się ze stanowiskiem, dla Tottenhamu oznaczałoby to drugą zmianę menedżera w zaledwie siedem miesięcy – scenariusz godny chaosu, a nie klubu aspirującego do europejskich pucharów. I tu na scenę wkracza niespodziewany kandydat: Fabian Hürzeler, obecny boss Brighton & Hove Albion. Według doniesień Football Insider, kluczowe osoby w strukturach Tottenhamu miały być pod wrażeniem, jak niemiecki szkoleniowiec radzi sobie z presją ligi angielskiej. To nie są pustsze spekulacje, to sygnał, że zarząd szuka nowego kierunku, może nawet kogoś, kto zagwarantuje stabilizację po okresie turbulencji pod wodzą Ange Postecoglou oraz, co tu ukrywać, Franka (jeśli ten miałby zastąpić Postecoglou, co komplikuje ten fragment narracji, skupmy się na tym, że Tottenham chce stabilizacji).
Fabian Hürzeler i jego „Mewy”: Czy to przepis na sukces w North London?
Zastanówmy się, co Hürzeler wnosi do stołu. Brighton zajmuje obecnie dwunaste miejsce w tabeli, mając 29 punktów, czyli o dwa więcej niż trzynasty Tottenham. Choć Mewy mają jeszcze mecz zaległy, ich pozycja, biorąc pod uwagę letnie wyprzedaże, jest imponująca. Hürzeler musiał poradzić sobie z utratą kluczowych graczy, takich jak João Pedro, Simon Adingra czy Pervis Estupiñán. Do tego dochodzą zawirowania wokół Carlosa Baleby, którego transfer do Manchesteru United nie doszedł do skutku. To jest mięso, na którym Hürzeler kształtuje swoją reputację: zarządzanie kryzysem i utrzymanie poziomu gry.
W minionym sezonie (2024/2025) Hürzeler poprowadził Brighton do ósmej lokaty z 61 punktami, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jego filozofia to ofensywny futbol, który porywa trybuny, a nie tylko je usypia. Czy to właśnie ten styl, ta świeżość, jest brakującym elementem dla Spurs?
Kluby takie jak Tottenham szukają trenera, który potrafi przekuć talent w powtarzalne wyniki, z dala od dramatycznych wzlotów i upadków. Hürzeler pokazał, że potrafi to robić w warunkach ciągłej przebudowy składu.
Ile lat ma ten „cudowny chłopiec” i czy liga angielska to dla niego za duży przeskok?
Oczywiście, wiek Fabiana Hürzeler budzi pytania. Ma zaledwie 32 lata. To może być atut – energia, nowoczesna wizja, brak balastu dawnych porażek. Ale to także nies doświadczenie w tak wielkim środowisku, jakim jest Tottenham Hotspur Stadium, po tym, jak niedawno dopiero zaczął pracować w Premier League. Warto pamiętać, że Hürzeler objął dowodzenie w St. Pauli w grudniu 2022 roku, doprowadzając ich do awansu do Bundesligi w kampanii 2023/24. Jego praca w Brighton to jedyne dotychczasowe doświadczenie w futbolu na najwyższym szczeblu ligowym.
Dla Tottenhamu, po okresie niestabilności, sprowadzenie młodego, uznawanego za innowatora trenera może być postrzegane jako ryzykowna, ale ekscytująca inwestycja. Czy obawa o „przeskok” jest zasadna? Może i tak, ale z drugiej strony, Tottenham może wykorzystać fakt, że kontrakt Hürzeler’a z Amex Stadium wygasa w 2027 roku, co teoretycznie mogłoby ułatwić negocjacje. Jeśli klub chce uniknąć kolejnej rewolucji na miarę tej, którą przeżyli po odejściu Postecoglou, potrzebuje kogoś z wizją, a Hürzeler, mimo młodego wieku, wydaje się być uosobieniem tej „nowej fali” szkoleniowców w Anglii. Pytanie, czy Tottenham jest gotów na postawienie wszystkiego na tak młodego konia, gdy presja wyników jest niemal permanentna.