Toulouse podejmie Paris FC po raz pierwszy od 2022 roku w meczu Ligue 1.

Nadchodzi starcie, którego nie widzieliśmy od dawna, a stawka jest wyższa niż rankingowe liczby sugerują! Toulouse i Paris FC znów się zmierzą, tym razem w kluczowym momencie sezonu Ligue 1.

Kiedy wrócić do formy? Toulouse pod presją wyników

Sytuacja Tuluzy jest typowym przykładem sinusoidy, jaka trapi wiele klubów środka tabeli Ligue 1. Po obiecującym finiszu stycznia, Les Violets zaliczyli wyraźny spadek formy. Ostatnia ligowa porażka 2:1 z Le Havre to sygnał, że coś w zespole Carlesa Martineza zaczyna zgrzytać. Co gorsza, jeśli przegrają w najbliższą sobotę, zanotują trzecią z rzędu porażkę w topowej lidze – co, jak przypominają statystyki, byłoby ich najdłuższą serią klęsk w tym sezonie.

Na szczęście dla nich, Stadium de Toulouse ma być ich sanktuarium. To właśnie u siebie zespół potrafi wykrzesać maksimum punktów, co potwierdza inkasowanie punktów w trzech z czterech ostatnich ligowych potyczek domowych, notując przy okazji dwa czyste konta. W Pucharze Francji wczesny luty sfinalizowali zwycięstwem 1:0 nad Amiens. Nie wszystko jednak jest idealne: drużyna może wyrównać swój niechciany rekord, jeśli nie strzelą gola w tym meczu, co już raz miało miejsce pod koniec listopada.

Co ciekawe, historia bezpośrednich starć domowych z Paris FC przemawia za gospodarzami. Ostatnie dwa domowe mecze z paryżanami skończyły się ich wygraną, ostatnia z nich miała miejsce w kwietniu 2022 roku, kiedy obie drużyny rywalizowały jeszcze w Ligue 2. Czy ta statystyka okaże się kluczowa?

Paris FC: Misja przetrwanie i koszmar w defensywie

O ile Toulouse miewa wzloty i upadki, o tyle kampania Paris FC to nieustanna walka o ligowy byt. Klub ze stolicy Francji jest na wyraźnej trajektorii zjazdowej, a ich bilans z ostatnich piętnastu spotkań Ligue 1 to zaledwie dwa zwycięstwa. Wpadka 5:0 u siebie z Lens była brutalnym uderzeniem, które tylko pogłębiło kryzys.

Pod wodzą Stéphane'a Gilli’ego, ekipa zanotowała cztery ligowe mecze bez zdobyczy punktowej. Sytuacja staje się tym bardziej niepokojąca, że czeka ich starcie z drużyną, która w poprzednim sezonie, grając na wyjeździe, potrafiła wygrywać. Odnotowali dwa zwycięstwa na wyjazdach i przegrali tylko raz w ostatnich trzech meczach poza własnym obiektem.

Aktualna pozycja w tabeli daje im pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i osiem nad automatyczną degradacją. Ich obrona jednak woła o pomstę do nieba, szczególnie w meczach domowych, gdzie w dwóch ostatnich spotkaniach stracili łącznie siedem bramek. Z drugiej strony, jako goście, potrafią być bardziej zdyscyplinowani, tracąc co najwyżej jedną bramkę w trzech z czterech ostatnich wyjazdów.

Mimo to, wizyta na Stadium de Toulouse to zawsze spore wyzwanie. Paris FC nie przegrało dwóch ligowych starć z Tuluzą w jednym sezonie od epoki 1981-82, ale co ważniejsze, ich ostatnie zwycięstwo na obiekcie rywala datuje się na Puchar Francji w 2011 roku. W lidze, na to zwycięstwo czekają jeszcze dłużej.

Kadrowe dylematy – kto wybiegnie na murawę?

Obie drużyny borykają się z problemami kadrowymi, co zawsze dodaje pikanterii przedmeczowym analizom.

W Toulouse możemy spodziewać się kilku absencji. Frank Magri z urazem kolana prawdopodobnie opuści sobotnie spotkanie, a Abu Francis jest wykluczony z powodu złamania piszczeli i strzałki, co jest poważną kontuzją. Dodatkowo, Mark McKenzie musi pauzować za kartki. Mimo tych problemów, warto zwrócić uwagę na kapitana, Djibrila Sidibé, który wciąż potrafi strzelać ważne gole, jak ten w ostatnim meczu w Normandii.

Sytuacja w Paris FC jest znacznie bardziej skomplikowana. Lista nieobecnych jest długa: urazy kolan wykluczają Thibaulta De Smeta, Hamariego Traoré i Sofiane Alakoucha. Samir Chergui ma problemy z mięśniem dwugłowym. Do tego dochodzą kłopoty z łydką Pierre-Yvesa Hamela, a Remy Riou oraz Lamine Gueye są niepewni z powodu drobnych urazów. Największym ciosem dla trenera jest jednak zawieszenie Adamy Camary i Maxime’a Lopeza, co mocno osłabia środek pola.

Przewidywane składy, choć zawsze obarczone ryzykiem:

  • Toulouse: Restes; Nicolaisen, Cresswell, Methalie; Messali, Casseres, Diop, Sidibe; Gboho, Donnum; Emersonn
  • Paris FC: Trapp; Coppola, Kolodziejczak, Otavio; Marchetti, Sangui; Kebbal, Matondo, Lees-Melou, Munetsi; Immobile

Ekspercka prognoza: Bój w Tuluzy

Mimo że Paris FC na wyjazdach potrafi być twarde, a Toulouse ma problemy z regularnością, gra u siebie i wyższa jakość ofensywna powinny przeważyć. Spodziewamy się, że gospodarze wrócą do bardziej ofensywnego stylu, wykorzystując potknięcia defensywy gości. Formacja przyjezdnych wygląda na dziurawą po ostatniej klęsce.

Mój typ: Toulouse 2-1 Paris FC. To będzie mecz, w którym atut własnego boiska i potrzeba przełamania złej passy pchną Tuluza do zwycięstwa, choć rywal z pewnością napsuje im krwi.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.