USA podejmie Belgię w rewanżu po starciu z 2014 roku.
Przygotujcie się na starcie tytanów! Stany Zjednoczone, żądne rewanżu za pamiętne mistrzostwa świata w 2014 roku, witają w Atlancie reprezentację Belgii.
Rewanż z historią pisany na nowo: USA kontra Czerwone Diabły
Starcie USA z Belgią niesie za sobą echo emocjonującego pojedynku z Mistrzostw Świata w 2014 roku. Tym razem, na długo przed turniejem finałowym, Amerykanie chcą udowodnić, że ich forma z końcówki 2025 roku nie była przypadkiem. Pod wodzą Mauricio Pochettino, gospodarze zanotowali fantastyczną serię, wygrywając trzy ostatnie mecze i pozostając niepokonanymi w pięciu kolejnych spotkaniach towarzyskich. Co kluczowe, ich defensywa wygląda solidnie: "Over that stretch, they conceded a goal or fewer each time, and they have not allowed a second-half strike in their last six internationals." To sygnał, że Amerykanie potrafią zamykać mecze.
Atlanta, choć historycznie nie jest twierdzą dla USMNT – przegrali tam ostatnio z Panamą 2:1 podczas Copa America 2024 – podejdzie do tego meczu z ambicją. Wygrane na starcie 2025 roku z Wenezuelą (3:1) i Kostaryką (3:0) pokazują, że potrafią zacząć rok z impetem. Jednak statystyka mówi, że zwycięstwo nad europejskim rywalem w towarzyskim starciu to dla nich rzadkość – ostatnio udało się to w 2021 roku przeciwko Irlandii Północnej. Sześć ostatnich porażek w meczach o punkty z drużynami z Europy to czarny pasek, który z pewnością będą chcieli zmazać.
Belgia: Czy Garcia odblokował potencjał Złotego Pokolenia?
Belgowie wchodzą w ten rok z podniesionymi głowami, zwłaszcza po solidnym 2025 roku. Trener Rudi Garcia wydaje się mieć klucz do tej utalentowanej, choć czasem zawodzącej na wielkich turniejach ekipy. Francuz uznał chyba, że czas pogodzić się ze statusem „underachieverów” Mundialu. Od czasu objęcia sterów w styczniu 2025 roku, Belgia przegrała tylko jeden mecz – fatalnie wyglądającą porażkę 3:1 z Ukrainą.
W ostatnim czasie Czerwone Diabły na wyjazdach grają po prostu solidnie: "The Belgians are unbeaten in their last four internationals away from home, conceding a goal or fewer in three of those instances." Ponadto, mają charakter, nie boją się odrabiać strat. W ubiegłym roku, po utracie jako pierwsi bramki, ani razu nie przegrali, co świadczy o ich mentalnej sile. Ostatni raz mierzyli się z rywalem z regionu CONCACAF na Mistrzostwach Świata 2022, skromnie pokonując Kanadę 1:0. W ligowym rozrachunku z USA, Belgowie mają czyste konto od 1930 roku, wygrywając pięć kolejnych starć, w tym to słynne 2:1 na mundialu, gdzie Amerykański bramkarz Tim Howard ustanowił rekord osiemnastu, a nie szesnastu, interwencji.
Absencje, gwiazdy i kłopotliwe kontuzje: Kto wyjdzie na boisko?
Zarówno U.S. Soccer, jak i Belgijski Związek Piłki Nożnej borykają się z problemami kadrowymi, co zawsze dodaje pikanterii takim spotkaniom.
Po stronie amerykańskiej, lista nieobecnych jest bolesna. "An MCL issue will keep Tyler Adams out," a do tego dochodzą kontuzje mięśniowe Haji Wrighta i Sergino Desta oraz uraz Romana Celentano. Mimo to, siła ofensywna USA jest niezaprzeczalna. Christian Pulisic jest o dwa trafienia od zrównania się z legendarnym Ericem Wynaldą w klasyfikacji wszech czasów, a Folarin Balogun, po fantastycznym lutym w barwach Monako, gdzie zdobył cztery bramki, wydaje się kluczowy w ataku.
Belgia ma jeszcze poważniejsze luki, szczególnie w ataku i bramce. Romelu Lukaku wycofał się z kadry z powodu nadwyrężonego ścięgna podkolanowego, a Vanaken i Trossard nie zostali powołani z powodu urazów. Największym ciosem jest jednak brak Thibauta Courtois, który doznał kontuzji uda w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony, Kevin De Bruyne strzelił sześć goli dla kadry w 2025 roku, wyprzedzając Edena Hazarda i zajmując drugie miejsce na liście najlepszych strzelców w historii reprezentacji.
Możliwe składy na ten hit:
USA: Freese; Richards, McKenzie, Trusty; Weah, Tessmann, McKennie, A. Robinson; Pulisic, Aaronson; Balogun.
Belgia: Sels; Meunier, Mechele, Theate, Castagne; Tielemans, De Bruyne, Raskin; Saelemaekers, De Ketelaere, Doku.
Ostatnie słowo: Skalibrować oczekiwania
Mimo solidnej formy podopiecznych Pochettino, a także problemów kadrowych u Belgów, doświadczenie i klasa indywidualna gości, zwłaszcza z De Bruyne w centrum, powinny przeważyć. Belgia potrafi wygrywać, gdy jest to najważniejsze i ma argumenty, by ukąsić. Przewidujemy, że mimo walki i starcia na wysokim poziomie, to drużyna europejska wywiezie cenne zwycięstwo. Mój typ? USA 1, Belgia 2.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.