Watford gotowe na nowy rok, Birmingham w kryzysie na wyjeździe.
Nowy Rok, Nowe Nadzieje: Czy Watford utrzyma ofensywny kurs przeciwko osłabionemu Birmingham City? Ten mecz na Vicarage Road zapowiada się na starcie dwóch diametralnie różnych form rzutujących na układ tabeli Championship.
Fenomenalna forma Watfordu: Czy to czas na powrót do elity?
Wielkie słowa, ale liczby nie kłamią. Od momentu, gdy 1 grudnia Birmingham City sensacyjnie zwyciężyło na własnym boisku 2:1, Watford odwróciło swoją karuzelę formy w spektakularny sposób. Można śmiało powiedzieć, że od tego czasu "The Hornets" stali się jedną z najbardziej punktujących ekip w całej Championship. Ich sześciomeczowa passa bez porażki (cztery zwycięstwa i dwa remisy) świadczy o tym, że pod wodzą Javiego Gracii drużyna odnalazła swój rytm.
"In-form Hornets" zaliczyli w grudniu serię trzech ligowych zwycięstw z rzędu – coś, czego nie potrafili osiągnąć od sierpnia 2024 roku. Kulminacją był poniedziałkowy triumf nad Norwich, przypieczętowany bramką Vivaldo Semedo w końcówce. To przesunęło Watford na szóste miejsce w tabeli Championship, a strata do drugiej lokaty, zajmowanej przez Middlesbrough, stopniała do zaledwie pięciu punktów. Oznacza to, że marzenia o play-offach stają się realnym celem, a nie tylko mrzonką.
A jak prezentuje się ich forteca? Vicarage Road to budowla nie do zdobycia w ostatnim czasie. Watford nie przegrało tu ośmiu ostatnich spotkań, a biorąc pod uwagę tylko domowe wyniki, ustępują pod tym względem jedynie Coventry City. Statystyki historyczne? Horror dla przyjezdnych. Watford wygrało aż sześć ostatnich ligowych potyczek z Birmingham na własnym boisku, strzelając w nich łącznie dwanaście goli, nie tracąc przy tym ani jednego!
Blues w kryzysie: Wyjazd to synonim pecha i słabości
Kiedy patrzymy na Birmingham City, obraz jest diametralnie inny. Zespół ten, który przed sezonem typowano jako pretendenta do awansu, przeżywa teraz poważny zjazd formy. Mimo że w poniedziałek zdołali uratować punkt u siebie z Southampton, to głównie dzięki kontrowersyjnemu golowi wyrównującemu Camerona Archera.
Kryzys ma wymiar niemal systemowy, szczególnie na wyjazdach. "The Blues" zanotowali trzy domowe remisy z rzędu, ale co gorsza, zaliczyli trzy porażki z rzędu na wyjeździe. To łącznie sześć spotkań bez zwycięstwa, w których zdobyli zaledwie jeden punkt na osiemnaście możliwych do zdobycia od momentu pokonania Watfordu 1 grudnia. Chris Davies musi się niepokoić, ponieważ jego podopieczni spadli na piętnastą pozycję, mając już siedem punktów straty do szóstej lokaty!
Problemy kadrowe dodatkowo potęgują złą aurę. O ile utrata jednego punktu w starciu z Southampton nie zrujnowała im dnia, to kontuzje i zawieszenia sieją spustoszenie. Tommy Doyle i Christoph Klarer pauzują za czerwone kartki, a absencja Demaraia Graya z powodu kontuzji łydki to potężny cios w ofensywę. Czy Birmingham stać na przełamanie negatywnej passy na Vicarage Road, gdzie ostatnio nie wygrali od 2011 roku, gdy padł remis 2:2? Szanse wydają się niewielkie.
Dylematy taktyczne: Kto zagra, a kto będzie leczył kontuzje?
Analiza składów pokazuje, że obie ekipy mierzą się z różnymi problemami kadrowymi. Watford radzi sobie zaskakująco dobrze mimo nieobecności Mamadou Doumbii, który jest na Pucharze Narodów Afryki. Pewnym utrapieniem są za to urazy mięśniowe Rocco Vaty i Kwado Baaha. Możliwy skład Watfordu sugeruje kontynuację sprawdzonej taktyki:
Watford możliwy skład: Selvik; Ngakia, Pollock, Alleyne, Bola; Ince, Kyprianou, Louza, Maamma; Chakvetadze, Semedo.
Dla Birmingham City, jak już wspomniano, absencje są bardziej dotkliwe. Brak Dybala i Graya mocno ogranicza opcje w ataku i na skrzydle. Możliwe, że Chris Davies poszuka wzmocnienia na lewej obronie dzięki powrotowi Alexa Cochrane'a z problemami z kostką. Jednak nawet optymistyczny scenariusz wyjściowej jedenastki wygląda na wymuszoną prowizorkę:
Birmingham City możliwy skład: Allsop; Sampsted, Neumann, Robinson, Cashin; Iwata, Leonard, Roberts, Stansfield, Koumas; Kyogo.
Nasz werdykt: Gospodarze zacierają ręce na punkty
Patrząc na niemal niepodważalną siłę Watfordu na Vicarage Road – zero porażek od września – i zestawienie jej z fatalną formą wyjazdową "The Blues", prognoza wydaje się jedna. Birmingham City, osłabione i pozbawione pewności siebie poza własnym stadionem, będzie miało twardy orzech do zgryzienia. "Szerszenie" są na fali wznoszącej, a dla nich to mecz, który należy wygrać, aby utrwalić miejsce w czołowej szóstce. Przewidujemy skromne, ale zasłużone zwycięstwo gospodarzy.
Nasza prognoza: Watford 1-0 Birmingham City.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.