Wielka Loterii Ligi Mistrzów: co trzeba zrobić, by awansować po ostatniej kolejce.
Ostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów zapowiada się elektryzująco, bo choć dwie potęgi – Arsenal i Bayern Monachium – już mogą spać spokojnie, to reszta stawki musi walczyć o każdy punkt.
Wielkie nazwiska na krawędzi: Tabela Ligi Mistrzów przed finałową kolejką
Fakt jest jeden: tylko dwie drużyny – Arsenal i Bayern Monachium – zapewniły sobie już miejsce w 1/8 finału Ligi Mistrzów przed środowymi meczami. To komfort, którego pozazdrościłby im każdy szkoleniowiec. Ale spójrzmy na resztę, bo sytuacja jest fascynująca. Potwierdzonych mamy aż trzynaście zespołów, które na pewno zobaczymy co najmniej w rundzie play-off: Atalanta BC, Atletico Madryt, Barcelona, Chelsea, Inter Mediolan, Juventus, Liverpool, Manchester City, Newcastle United, Paris Saint-Germain, Real Madryt, Sporting Lizbona i Tottenham Hotspur. Z drugiej strony, cztery ekipy już wiedzą, że ich przygoda się kończy: Eintracht Frankfurt, Kairat Ałmaty, Slavia Praga i Villarreal.
Daty są już ustalone – play-offy odbędą się 17, 18 i 24, 25 lutego, z kolei mecze 1/8 finału zaplanowano na 10, 11 oraz 17 i 18 marca. Teraz kluczowe jest to, kto w tych fazach zagra jako wygrany grupy, a kto będzie musiał "przebijać się" przez rundę barażową. Sports Mole przedstawia nam mapę drogową, kto musi wygrać, by celować w czołową ósemkę, a kto musi się zadowolić co najmniej barażami. A zapowiada się festiwal nerwów i taktycznych szachów.
Szalone scenariusze dla gigantów: Kto odetchnie z ulgą, a kto będzie się modlił?
Spójrzmy na kilka kluczowych pozycji, bo tu dzieje się prawdziwy dramat. Real Madryt, zajmujący trzecie miejsce, teoretycznie potrzebuje tylko remisu z Benfiką, by zapewnić sobie awans do 1/8. Mają przy tym rewelacyjny bilans bramkowy, co daje im przewagę nad niektórymi rywalami, którzy mają tyle samo punktów. Benfica z sześcioma punktami musi wygrać, jeśli w ogóle chce myśleć o play-offach. To jest matematyka, która potrafi zabić marzenia!
Czwarty Liverpool musi pokonać Qarabag, by mieć pewny awans do pucharowej fazy. Azerbejdżańska drużyna zagra o baraże – wystarczy im remis z "The Reds". A co z Tottenhamem? Piąty Tottenham musi pokonać już wyeliminowany Frankfurt, by wskoczyć do czołowej ósemki. Lecz nawet remis może wystarczyć, pod warunkiem, że co najmniej pięć z dziewięciu drużyn – Atalanta, Atletico, Man City, Sporting, Barcelona, Chelsea, Newcastle, PSG i Liverpool – nie wygra swoich spotkań. To jest festiwal wzajemnych powiązań, który wymaga arkusza kalkulacyjnego!
Na linii ognia mamy też starcie szóstego PSG z siódmym Newcastle. Zwycięstwo dla którejkolwiek z ekip, dzięki ich solidnym bramkowym różnicom, da im bezpośredni awans do czołowej ósemki. Nawet remis może być dla obu ekip "biletami" do fazy pucharowej.
Chelsea, ósma w zestawieniu, musi wygrać, by mieć szansę na bezpośredni awans. Napoli natomiast, jeśli triumfuje, ma znakomitą szansę na play-offy. Jak donosił tweet Ligi Mistrzów:
"18 games kicking off simultaneously on Wednesday ? #UCL"
Bitwa o przetrwanie: Kiedy remisy nie wystarczą
Przejdźmy do dziesiątki. Barcelona, dziewiąta, musi pokonać Kopenhagę, by realnie myśleć o czołowej ósemce. Goście z Danii mogą awansować do baraży, jeśli wygrają na Camp Nou, ale to zależy od tego, co zrobią co najmniej dwie z dziewięciu innych ekip mających osiem, dziewięć lub dziesięć punktów. To jest ten moment, gdy kibice oglądają jedenaście różnych meczów naraz!
Sporting Lizbona (dziesiąty) potrzebuje zwycięstwa nad Athletic Bilbao, by myśleć o grupowym triumfie. Z kolei Baskowie muszą wygrać, by w ogóle mieć nadzieję na play-offy. Manchester City (jedenasty) musi pokonać Galatasaray i liczyć na korzystne wyniki w innych rejonach Europy. Turecka drużyna awansuje do baraży, jeśli nie przegra.
Atletico Madryt (dwunaste) musi załatwić sprawę z Bodo/Glimt, by utrzymać szanse na bezpośredni awans. To samo dotyczy Atalanty (trzynastej), która mierzy się z Union SG. Wszyscy ci kandydaci z "plebejskich" rejonów tabeli muszą wygrywać, by ich europejskie marzenia nie skończyły się na barażach, a najlepiej – przedwcześnie.
Inter Mediolan (czternasty) może wskoczyć do top 8, jeśli pokona Borussię Dortmund. Niemcy są szesnasti i choć na pewno mają baraże, to ich szanse na pierwszą ósemkę są minimalne, aczkolwiek teoretycznie istnieją. Juventus (piętnasty) walczy o ósemkę, a ich rywal – Monaco (dwudziesty pierwszy) – zapewnia sobie baraże triumfem w tym meczu. Jest tak ciasno, że emocje są gwarantowane. Jeden z obserwatorów skomentował sytuację z nietuzinkowym humorem:
"Not a single point separates 6th-13th in the Champions League...which makes for a truly box office MD8 ???? Grab your popcorn, this is going to be a good one ?? In theory, the likes of Napoli, Benfica and Marseille could all be eliminated if results go against them, while…"
Na koniec, Marseille (dziewiętnasty) awansuje do baraży, jeśli pokona Club Brugge, które musi wygrać i modlić się o korzystne rezultaty z niższych rejonów tabeli. Bayer Leverkusen (dwudziesty) musi pokonać już wyeliminowany Villarreal, by mieć pewne play-offy; remis może wystarczyć, ale tylko przy sprzyjających wiatrach. PSV Eindhoven (dwudziesty drugi) niemal na pewno zapewni sobie baraże wygraną z Bayernem. Olympiakos (dwudziesty trzeci) i Ajax (trzydziesty drugi) muszą wygrywać, podobnie jak Pafos (trzydziesty), by liczyć na miejsce w europejskiej "dogrywce".
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.