Wielka siódemka na celowniku po strzelca Borussii Dortmund.
Gorące nazwiska w piłkarskim mercato elektryzują kibiców, ale jeden napastnik z Bundesligi wydaje się być na ustach wszystkich europejskich gigantów.
Guirassy na celowniku: Czy Signal Iduna Park zamieni się w poczekalnię?
Serhou Guirassy w ekipie Borussii Dortmund to istna maszyna do zdobywania bramek. Statystyki, które prezentuje w sezonie 2025/26, są po prostu imponujące – 13 goli i 4 asysty w 22 występach we wszystkich rozgrywkach, w tym trzy trafienia i trzy asysty w pięciu meczach Ligi Mistrzów. Bramkostrzelność napastnika, który do BVB dołączył latem 2024 roku ze Stuttgartu, nie uszła uwadze klubom, które celują w absolutny top. Od momentu transferu na Signal Iduna Park, jego bilans to 47 bramek i 13 asyst w 67 spotkaniach. Ma kontrakt ważny do czerwca 2028 roku, co teoretycznie powinno dawać BVB komfort, ale transferowe realia rządzą się swoimi prawami, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się klauzula.
Według doniesień medialnych, a konkretnie Sky Deutschland, w kontrakcie 29-letniego napastnika widnieje magiczna kwota 50 milionów euro (równowartość 44 milionów funtów) klauzuli odstępnego. Co najciekawsze, ta specyfikacja prawna ma być aktywowalna wyłącznie przez siedem wyselekcjonowanych topowych europejskich potęg. Lista ta budzi dreszcze u dyrektorów sportowych konkurencji: Real Madryt, FC Barcelona, Manchester City, Liverpool, Chelsea, Arsenal i Manchester United. To jest dosłownie plejada architektów europejskiego futbolu.
Guirassy to profil napastnika, który w ostatnich latach stawał się coraz rzadszy – klasyczny wykończyciel, który doskonale wie, jak umieścić piłkę w siatce. W Bundeslidze, licząc łącznie występy dla Stuttgartu i BVB, ma na koncie 69 goli i 7 asyst w 111 meczach ligowych. Jego statystyki w Champions League są równie imponujące: 18 goli i 8 asyst w 23 meczach dla Rennes i Dortmundu. Jak zauważają analitycy, z racji jego wieku, potencjalna kwota transferu nie wiąże się z olbrzymią wartością odsprzedaży, ale możliwość pozyskania jednego z najskuteczniejszych napastników świata za 50 milionów euro to okazja, której nie można zignorować.
Wyścig po "dziewiątkę": Kto ma największe szanse na podpis?
Analiza wymienionej siódemki pod kątem realnych potrzeb transferowych w kontekście Guirassy’ego to fascynujące ćwiczenie strategiczne. Zastanówmy się, gdzie ten fantastyczny strzelec faktycznie wpasuje się najlepiej, biorąc pod uwagę obecną obsadę pozycji numer dziewięć.
Dla Manchesteru United oraz Arsenalu sytuacja wygląda skomplikowanie. Obie angielskie drużyny zainwestowały latem krocie w supersnajperów. Czy będą chcieli natychmiast dorzucać kolejną fortunę, ryzykując zakłócenie harmonii w zespole? Wątpliwe jest, by Chelsea nagle zrezygnowała z nowego nabytku na rzecz kolejnego wielkiego wydatku po dekadzie szaleństw na rynku transferowym.
A co z Królewskimi? Real Madryt ma już tego, który wszyscy uważają za symboliczny koniec pewnej ery i początek nowej. Pytanie, czy po zakontraktowaniu Kyliana Mbappé, zdecydują się na kolejny spektakularny ruch w ataku. Mimo wszystko, mówi się, że: „a move to Bernabeu is also unlikely".
W Manchesterze City gra Erling Haaland, a Liverpool zasilili się Alexanderem Isakiem. To sugeruje, że te kluby w najbliższym czasie nie będą aktywnie poszukiwać nowego lidera ataku. To zacieśnia krąg do dwóch najbardziej prawdopodobnych kierunków: Barcelony i Chelsea.
Chelsea, pomimo dekad wydatków, wciąż potrzebuje stabilizacji w ataku. Z kolei FC Barcelona to temat niemal pewny. Oczekuje się, że Robert Lewandowski odejdzie z Camp Nou za darmo w 2026 roku, co obligatoryjnie wymusi poszukiwania nowego lidera ofensywy. Chociaż Harry Kane z Bayernu Monachium nadal jest łączony z przenosinami na Camp Nou, to Guirassy jawi się jako „bardzo interesująca opcja dla Hansiego Flicka”
. To właśnie w Katalonii, gdzie poszukuje się strzelca, który zapewni stabilizację na lata, Guirassy może stać się priorytetem, jeżeli klauzula za 50 milionów euro faktycznie okaże się kuszącą alternatywą dla trudniejszych negocjacji transferowych.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.