Wolves celują w Che Adamsa, Torino wyceniło napastnika na pięć milionów funtów.

Wolverhampton Wanderers, szykujący się do powrotu do Championship, wydaje się mieć na celowniku konkretne wzmocnienia, a na liście życzeń ma znaleźć się napastnik z Serie A. Czy Che Adams, zdobywca bramek z mistrzowskim doświadczeniem, jest zawodnikiem, który zagwarantuje Wilkom natychmiastowy powrót do elity?

Torino wystawia rachunek: Ile kosztuje Che Adams w obliczu zainteresowania Wilków?

Po nieuchronnym spadku z Premier League, włodarze Wolverhampton Wanderers intensywnie planują przyszłość i natychmiastowy powrót na salony angielskiej piłki. Choć zimą sprowadzono już Adama Armstronga z Southampton, co miało być impulsem strzeleckim, perspektywa odejść takich graczy jak Hwang Hee-chan czy Tolu Arokodare sprawia, że ofensywa musi zostać wzmocniona. I tu na scenę wkracza Che Adams ze strony Torino.

Według doniesień włoskiego dziennika Tuttosport, ekipa z Piemontu spodziewa się w najbliższych tygodniach oficjalnego zapytania ze strony Wolves. Co więcej, ustalono już cenę wywoławczą. Według źródła, Torino byłoby skłonne zamknąć transakcję za kwotę oscylującą między 5 milionami euro a 6 milionami euro. Przeliczając to na funty, mowa tu o widełkach rzędu 4,32 miliona funtów do 5,19 miliona funtów. Sam artykuł sugeruje, że Wolves mają być gotowi wyłożyć około 5 milionów funtów.

Warto zaznaczyć, że 29-letni Adams, który ma ważny kontrakt z Torino do 2027 roku, został sprowadzony na zasadzie wolnego transferu. Włoski klub zdaje sobie sprawę, że teraz jest najlepszy moment na ewentualny zysk. Dodatkowym czynnikiem jest fakt, że po ewentualnym udziale w Mistrzostwach Świata w barwach Szkocji, jego wartość rynkowa może wzrosnąć, co skłania włodarzy Torino do szybkiego domknięcia sprzedaży. Wolverhampton kusi napastnika ponoć trzyletnim kontraktem, co byłoby powrotem Adamsa do regionu West Midlands, gdzie wcześniej z powodzeniem reprezentował barwy Birmingham City.

Czy Adams to recepta na Championship? Statystyki mówią "tak"

Dyskusja na temat sensowności transferu w przypadku zawodnika zbliżającego się do trzydziestki jest zawsze gorąca, szczególnie gdy mówimy o wydatku rzędu 5 milionów funtów. Jednakże, biorąc pod uwagę realia Championship, Che Adams wydaje się być strzałem w dziesiątkę pod kilkoma względami. Nie ma co ukrywać, że powrót do ligi angielskiej wymusza obecność graczy z udokumentowanym doświadczeniem na tym poziomie rozgrywkowym.

Adams spełnia ten warunek jak mało kto. W swojej karierze w The Championship zgromadził imponujące statystyki: 49 bramek i 17 asyst w 156 występach. Tylko w ostatniej kampanii 2023/2024 dla Southampton, notował 15 trafień po 41 rozegranych spotkaniach. To solidny dorobek, który świadczy o jego skuteczności w walce o awans.

Poza samą skutecznością, kluczowa jest wszechstronność. Adams swobodnie operuje na całej szerokości formacji ofensywnej. To potężny atut dla potencjalnego menedżera, Gary’ego Edwardsa, który preferuje ustawienie z dwoma zawodnikami wspierającymi głównego numeru dziewięć. Biorąc pod uwagę, że Adams zaliczył w Serie A 14 goli i 6 asyst w 67 meczach, jego pobyt we Włoszech nie poszedł na marne, ale to właśnie boiska Championship wydają się być jego naturalnym środowiskiem do osiągania szczytowych wyników.

Powrót do domu i walka o Premier League: Czy Adams jest w stanie przeskoczyć barierę wieku?

Niektórzy analitycy mogą podnosić argument, że wydawanie sporej sumy na gracza, który w lipcu skończy 30 lat, jest ryzykownym posunięciem dla klubu budującego skład na przyszłość. To jest sedno debaty: czy Adams to inwestycja na lata, czy pragmatyczne posunięcie pod natychmiastowy cel, jakim jest powrót do Premier League?

W kontekście Championship, gdzie fizyczność i doświadczenie często górują nad młodzieńczą fantazją, zawodnik w wieku Adamsa potrafi być na absolutnym szczycie swojego potencjału fizycznego i mentalnego. Jego doświadczenie w wygrywaniu kluczowych spotkań, budowanie akcji i dogrywanie piłek w newralgicznych momentach może okazać się decydujące w wyścigu o utrzymanie przewagi nad rywalami. Nawet jeśli jego wartość spadnie za dwa lata, to te dwa lata mogą okazać się bramką do ponownego zarobku i stabilizacji finansowej Wolves poprzez powrót do Premier League. W obliczu konieczności szybkiego odbicia się od dna, pragmatyzm musi zwyciężyć nad idealizmem.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.