Wolves kontra Spurs: nadzieja De Zerbiego na przełamanie w obliczu spadku}');

Nadchodzi decydujący moment sezonu Premier League, gdzie każdy punkt może przesądzić o losach drużyn walczących o utrzymanie. Choć remis Brighton z Tottenhamem nieco zamglił obraz, to nadchodzące starcie Wilków z Kogutami na Molineux jawi się jako absolutny "must-win" dla gości.

Czy Wolves odda punkty z litości, czy zagra na pełnym gazie? Optymizm De Zerbiego kontra historyczna dominacja gospodarzy

W tym feralnym dla Tottenhamu okresie, gdzie indywidualny błąd może zniweczyć całe 96 minut dobrej gry – czego dowodem był puszczony gol w doliczonym czasie przeciwko Brighton – podróż na Molineux stała się nagle dramatycznie ważniejsza. West Ham zapewnił sobie ligowy byt, co stawia przed Roberto De Zerbim kluczowe pytanie: czy Wilki zagrają o honor, czy po prostu odpuszczą, rozpoczynając urlop już teraz? Ostatnie wyniki Wolves – pogrom 0:4 na wyjeździe z West Hamem i porażka 0:3 z Leeds – dają szkoleniowcowi Kogutów pewną dozę nadziei, że jego ekipa trafi na rozregulowanego rywala.

Jednak historia ostatnich spotkań to zimny prysznic dla kibiców z północnego Londynu. Przeciwko Watford (przepraszam, Wolves, ale akurat w kontekście tego sezonu to może być żart celny) Tottenham radził sobie fatalnie. Ostatnie sześć starć to cztery zwycięstwa Wilków i dwa remisy; ostatnia wygrana Tottenhamu datuje się na sierpień 2022 roku. Powrót do sezonu 2023/2024, kiedy to Wolves, po serii pięciu porażek na starcie ligi, zdołali uratować cenny punkt w Tottenham Hotspur Stadium (1:1 we wrześniu), pokazuje, że Molineux to ich twierdza, szczególnie jeśli chodzi o "przyprawianie" życia Kogutom. Ubiegłoroczny pojedynek na tym stadionie zakończył się pogromem 4:2 dla gospodarzy.

Xavi Simons – kreatywna iskra, która załata dziury w ataku Wolves

Analizując skład ofensywny Wolves, rzuca się w oczy dysproporcja. Kiedy patrzymy na listę kluczowych graczy kreujących grę, statystyki wyglądają niemal tragicznie dla aspiracji klubu. Tylko trzy bramki i jedna asysta na koncie Tolou Arokodare'a, który i tak jest najlepszym duetem w tym zestawieniu, mówi wszystko o ich problemach w ofensywie. Arokodare, który potrafił strzelać w ważnych momentach (gol z Brentford, asysta przeciwko Liverpoolowi), nie jest gwarancją sukcesu, będąc często rezerwowym.

Prawdziwą świeżością i kreatywną siłą w zespole stał się jednak Xavi Simons. Jego wprowadzenie przeciwko Brighton przyniosło natychmiastowe, spektakularne efekty. Asysta przy pierwszym golu, trafienie w słupek, a następnie przepiękny gol na 2:1 – Simons udowadnia, że ma potencjał, by być kluczem do odwrócenia losów sezonu. Po dwóch golach w meczu Ligi Mistrzów z Atlético Madryt, Holender staje się nieprzewidywalnym elementem układanki Julena Lopeteguiego. Czy Tottenham ochroni się przed jego nagłym błyskiem geniuszu?

Kryzys kadrowy Spurs trwa, ale powroty dają cień nadziei

Podczas gdy Wolves mierzą się z własnymi problemami, Tottenham od miesięcy zmaga się z plagą kontuzji, która podkopała ich ambicje na Ligę Mistrzów. Na szczęście, dla De Zerbiego, nadchodzą powroty. Obecność Jamesa Maddisona na ławce rezerw przeciwko Brighton, mimo że nie wszedł na boisko, była jak powiew regenerującego powietrza dla ich jałowej często kreacji w środku pola. Rodrigo Bentancur również wrócił do wyjściowej jedenastki, notując solidny występ, zanim zszedł w drugiej połowie.

Niestety, lista absencji wciąż jest długa i bolesna: Guglielmo Vicario, Cristian Romero, Mohammed Kudus, Wilson Odobert, Destiny Udogie, Lucas Bergvall, Ben Davies i Dejan Kulusevski – wszyscy poza składem. Szczególnie bolesny jest brak Kulusevskiego. Jak perorował Peter Crouch dla Paddy Power, to właśnie on jest największą stratą tego sezonu: > „Dejan Kulusevski, kto jest największym brakującym ogniwem w tym sezonie. Jego kontuzja jest do tej pory ogromną zagadką i jego brak jest jednym z głównych powodów, dla których są na 18. miejscu w tabeli”.

W obozie Wolves sytuacja kadrowa jest mieszana. Ewentualne powroty bramkarzy Sama Johnstone’a, Matta Doherty'ego i José Sá mogą wzmocnić formację, choć nie są potwierdzone. Gorzej, że Yerson Mosquera pauzuje za żółte kartki, a Enso González jest wyłączony do końca sezonu.

Czy to faktycznie ten moment, w którym Spurs muszą wygrać? Analiza psychologiczna beniaminka

Ostatnie "falszywe świty" Premier League dla Tottenhamu to mecze z Nottingham Forest i Sunderlandem. Jednak podróż na Molineux, przy fakcie, że Wolves formalnie spadli z ligi, a do końca sezonu zostało zaledwie pięć kolejek, to już egzystencjalny test dla Kogutów. Potrzebują co najmniej dwóch, a najlepiej trzech wygranych spośród ostatnich pięciu gier, a starcie z Wolves wydaje się być najłatwiejszą z nich na papierze. Porażka tutaj byłaby równoznaczna z samobójstwem w wyścigu o utrzymanie.

Dobre wieści są takie, że widać przebłyski implementacji metod De Zerbiego. Choć transformacja nie jest pełna, struktura i intencje są coraz lepiej widoczne. Powrót kreatywności do środka pola to orzeźwiający balsam. Kluczowe będzie psychologiczne nastawienie gospodarzy. Czy ich status "już bezpiecznych" (lub zdegradowanych) przyniesie lekkość i nieprzewidywalność, czy może apatię i brak zaangażowania? Przypomnijmy, że Wilki potrafią napsuć krwi gigantom – ich dwa zwycięstwa w tym sezonie to triumfy nad Aston Villą i Liverpoolem, drużynami z czołówki.

Jednakże, dwie ostatnie ligowe porażki Wolves po przerwie na kadrę były po prostu żenujące. Ten "mild upturn" Tottenhamu wahania formy Wolves sprawiają, że wizyta na Molineux wydaje się realną szansą na przełamanie pięciomiesięcznej niemocy wyjazdowymi wygranych. Prognoza jest odważna, ale na podstawie obecnego trendu: stawiam na 3:1 dla Tottenhamu, mimo że wciąż istnieje ryzyko, że to będzie jedynie kolejna iluzja pomyślności dla londyńskiego klubu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.