Agent Vuskovicia milczy w sprawie transferowych plotek o Barcelonie.
W świecie futbolu, gdzie spekulacje transferowe rozpalają wyobraźnię kibiców, jeden młody obrońca notuje spektakularne występy na wypożyczeniu, przyciągając spojrzenia gigantów.
Król Bundesligi na wypożyczeniu: Statystyki, które szokują świat
Podczas gdy sytuacja pierwszej drużyny Tottenhamu na dnie tabeli Premier League przypomina emocje rodem z horroru, rezerwowy obrońca Spurs, 19-letni Luka Vusković, przeżywa swój własny renesans w Hamburger SV. Młody Chorwat, który miał opinię gracza zdolnego do zdobywania bramek, teraz udowadnia, że potrafi łączyć solidną defensywę z ofensywną siłą w Bundeslidze.
Jego ostatni popis w meczu przeciwko Wolfsburgowi to pokaz absolutnej dominacji. Vusković nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale także zanotował asystę, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa 2:1. Co więcej, jego gol z rzutu karnego to historyczne osiągnięcie: został drugim nastolatkiem w historii Hamburga, który zdobył bramkę z jedenastu metrów w lidze niemieckiej, powtarzając wyczyn Manfreda Kaltza z 1971 roku. To nie PR – to czyste liczby.
Ale to nie koniec. 19-latek, urodzony w 2007 roku, wygrał w sobotę absolutnie wszystkie pojedynki – 13 na 13 stoczonych walk. Jako jedyny gracz w tym sezonie Bundesligi, który podjął co najmniej dziesięć pojedynków w meczu, zanotował stuprocentową skuteczność wygranych. Te statystyki jasno tłumaczą, dlaczego FC Barcelona aktywnie rozważa transfer tego zawodnika, mimo że Vusković wciąż czeka na debiut w seniorskiej drużynie Tottenhamu, z którym ma kontrakt aż do 2030 roku. Największym zagrożeniem dla Spurs jest jednak perspektywa spadku do Championship – w takim scenariuszu utrzymanie tak utalentowanego piłkarza w Londynie będzie logistycznym koszmarem.
Pini Zahavi gasi pożar? Czy transfer do Barcelony to tylko medialna bańka
W mediach od dłuższego czasu krąży informacja, że Duma Katalonii przeprowadziła już wstępne rozmowy w sprawie Vuskovicia, planując jego przyszłość najprawdopodobniej na rok 2026. Jednakże, agent piłkarza, potężny Pini Zahavi, znany ze swoich bliskich relacji z prezydentem Barcelony, Joanem Lapatą, postanowił ugasić transferowy pożar.
Zahavi nie zostawił złudzeń co do obecnej sytuacji, jasno dystansując się od spekulacji:
"Nie mogę teraz niczego komentować. Zawodnik wciąż należy do Hamburga i jest tam całkowicie skoncentrowany. Mogę udzielić aktualizacji za dokładnie dwa miesiące, to znaczy po zakończeniu jego wypożyczenia i oficjalnym powrocie do Tottenhamu."
Hamburg widziałby go u siebie na kolejny sezon wypożyczenia, ale Tottenham ma inne plany – insistują, że Chorwat wróci do północnego Londynu po zakończeniu obecnego okresu tymczasowego. Dodatkowo, na Vuskovicia bacznie spogląda inny europejski hegemon – Bayern Monachium. W obliczu rosnącego zainteresowania, kluczowe staje się to, ile Tottenham jest skłonny zażądać za swojego aktywa.
Cena za Diament: Ile kosztuje obrońca, który może pobić rekordy sprzedaży?
Dla Kogutów, Vusković to potencjalna finansowa bomba, zwłaszcza jeśli klub miałby drastycznie obniżyć swoje ambicje po spodziewanej (choć jeszcze niepewnej) degradacji. W umowie obrońcy nie ma klauzuli wykupu, ale hiszpańskie źródła sugerują, że kwota oscylująca wokół 60 milionów euro (około 52 miliony funtów) mogłaby skłonić Tottenham do negocjacji.
Jeżeli ta suma okazałaby się realną ceną wyjściową, Tottenham odnotowałby gigantyczny zysk, biorąc pod uwagę kwotę 11 milionów euro, którą zapłacili za niego Hajdukowi Split w 2025 roku. Co więcej, transfer za 52 miliony funtów umieściłby Vuskovicia na trzecim miejscu listy najdroższych sprzedaży w historii klubu.
Obecny rekord należy oczywiście do Garetha Bale’a, który w 2013 roku przeniósł się do Realu Madryt za astronomiczną kwotę 87,5 miliona funtów. Drugi w kolejce jest Harry Kane, którego przejście do Bayernu w 2023 roku opiewało na 82,3 miliona funtów. Vusković, jeśli odejdzie za sugerowaną kwotę, wyprzedziłby Kyle'a Walkera, który w 2017 roku zasilił Manchester City za 45,7 miliona funtów. To pokazuje skalę potencjalnej transakcji i pozycję, jaką Vusković buduje na rynku, zanim jeszcze na dobre zadebiutuje w barwach Tottenhamu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.