Al Ittihad podejmie Al Fayha w walce o punkty w 22. kolejce ligi saudyjskiej.

Nadciąga wielkie starcie w Saudi Pro League, gdzie Al Ittihad podejmie Al Fayha. To nie jest mecz o pietruszkę – dzieli ich spora różnica punktowa, ale stawka jest wysoka dla obu ekip, zwłaszcza biorąc pod uwagę nierówną formę obu drużyn w tym sezonie.

Niespójność Al Ittihad – od Ligi Mistrzów po ligowe wpadki

Sezon Al Ittihad to definicja sinusoidalnego kursu. Mamy drużynę, która potrafi zachwycać błyskotliwymi akcjami i strzelaniem goli, po czym równie szybko traci grunt pod nogami w kluczowych momentach ligowych. Ze statystyk wynika, że na 20 rozegranych spotkań zgromadzili 10 zwycięstw, 4 remisy i 6 porażek. To daje im 34 punkty i pozycję tuż za czołówką – wciąż w zasięgu Top 6, ale każdy kolejny potknięcie może być gwoździem do trumny ich ambicji.

Co martwi kibiców? Zespół Sergio Conceição strzelił 34 bramki, co świadczy o sile ofensywnej, lecz bilans 25 straconych goli wskazuje na alarmujące luki w defensywie. Ta kruchość została boleśnie obnażona w ostatnim meczu ligowym przeciwko Al Nassr, gdzie padli 2:0. Rywalizacja ligowa bywa bezlitosna, ale należy pamiętać o tym, co wydarzyło się tuż przed tym starciem. W Lidze Mistrzów AFC, Al Ittihad rozgromił Al-Gharafa 7:0! Ten wynik, ta pokaz siły ognia, z pewnością musiał przywrócić wiarę w szatni. Czy ten impuls wystarczy, by zdominować Al Fayhę? Należy zauważyć, że w pięciu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach zanotowali trzy wygrane, remis i jedną porażkę, co sugeruje powrót do jakiejś formy stabilności.

Siła ognia kontra trudności w delegacji: Analiza Al Fayha

Al Fayha pod skrzydłami Pedro Emanuela przechodzi przez sezon, który nazwać można co najwyżej burzliwym. Obecnie plasują się na 11. pozycji z 23 punktami – sześć wygranych, pięć remisów i aż dziewięć przegranych. Ich bilans bramkowy (22 strzelone, 33 stracone) idealnie obrazuje problemy na obu końcach boiska.

Mimo ogólnej niestabilności, ostatnie wyniki dają promyk nadziei. W pięciu ostatnich spotkaniach wygrali trzykrotnie, a w poprzedniej kolejce pewnie pokonali u siebie Al Najma 3:0. To dobry prognostyk. Problem pojawia się, gdy Al Fayha musi grać na wyjazdach. Z ostatnich dziesięciu spotkań delegacyjnych wygrali zaledwie dwukrotnie. Brak regularności w zdobywaniu bramek na obcych stadionach utrudnia im narzucenie swojego stylu gry. A teraz czeka ich wizyta u drużyny, która słynie z ofensywnego usposobienia.

Co ciekawe, historycznie Al Ittihad ma patent na tego rywala. W dziesięciu ostatnich konfrontacjach we wszystkich rozgrywkach, Tygrysy są niepokonane, notując siedem zwycięstw i trzy remisy. Choć ostatnie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, statystyki przemawiają za gospodarzami.

Kadrowe dylematy: Kto wyjdzie na boisko i kogo zabraknie?

W drużynie gospodarzy, trenera Conceição mogą martwić pewne braki. Abdulrahman Al-Obood jest oznaczony jako niepewny występu, a Faisel Al-Ghamdi (ścięgno podkolanowe) oraz Saad Al-Mousa (staw skokowy) wciąż leczą kontuzje. Największym ciosem jest jednak absencja Stevena Bergwijna z powodu urazu mięśniowego, co naturalnie ogranicza opcje w ataku.

Mimo to, głębia składu Al Ittihad jest imponująca. Trio Mahamadou Doumbia, Houssem Aouar i Fabinho (klasyczny defensywny kreator) ma za zadanie zdominować środek pola, łącząc kontrolę, finezję i zabezpieczenie tyłów. W ataku oczy będą skierowane na Youssefa En-Nesyriego, który po środowym festiwalu bramkowym, musi udowodnić, że potrafi regularnie zamieniać presję na bramki także w lidze.

Al Fayha, na szczęście dla Pedro Emanuela, wydaje się mieć znacznie czystsze karty pod względem zdrowotnym. Spodziewamy się zwartej linii obronnej, w której Mohammed Al-Baqawi, Chris Smalling, Mikel Villanueva i Ahmed Bamsaud stworzą zgrany kwartet, próbujący okiełznać nawałnicę gospodarzy. Presja w środku pola spoczywać będzie na alfie Semedo i Yassine Benzia, a Rakan Kaabi doda niezbędnej energii. Na skrzydłach operować powinni Sabri Dahal i Jason Remeseiro. Liderem ataku, podbudowanym golem w poprzednim meczu, będzie Fashion Sakala, który musi znaleźć klucz do bramki rywala.

Możliwy skład Al Ittihad: Rajkovic; Mitaj, Kadesh, Pereira, Al-Shanqeeti; Doumbia, Fabinho; Al-Julaydan, Aouar, Diaby; En-Nesyri.

Możliwy skład Al Fayha: Mosquera; Bamsaud, Villanueva, Smalling, Al-Baqawi; Jason, Benzia, Semedo, Kaabi, Dahal; Sakala.

Przewidywania: Czy Al Fayha przetrwa szturm Tygrysów?

Patrząc na potencjał ofensywny Al Ittihad i historyczną dominację w tym pojedynku, faworyt jest oczywisty. Owszem, Al Fayha notuje poprawę wyników w ostatnich tygodniach, to fakt, ale ich słabość w delegacjach kontra moc strzelecką Tygrysów, którzy właśnie przełamali się z hukiem w Azji, maluje obraz trudnej przeprawy dla gości. Jeżeli Al Ittihad utrzyma choć część energii z ostatniego meczu, powinni kontrolować to spotkanie i nie pozwolić, by na ich terenie znów zagościł niepożądany remisy lub co gorsza – porażka. Uważamy, że jakość indywidualna i gra na własnym terenie przechylą szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy. Mówimy tu o wyniku w okolicach 3:1 dla Al Ittihad.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.