Al Ittihad wznawia starania o transfer Salaha.
Spektakularny powrót na scenę transferową? Wygląda na to, że Al Ittihad nie zamierza odpuścić jednego z największych symboli współczesnej Premier League, Mohameda Salaha.
Al Ittihad: Ponowne uderzenie w rynek transferowy po Salaha
Plotki o zainteresowaniu saudyjskiego klubu Al Ittihad postacią Mohameda Salaha powracają niczym bumerang, co sugeruje, że dla zarządu z Dżuddy porażka z zeszłego roku była jedynie chwilowym opóźnieniem, a nie ostatecznym fiaskiem. Najwyraźniej po nieudanej próbie sprowadzenia gwiazdy za astronomiczną kwotę 150 milionów funtów w 2023 roku, Al Ittihad „wznowił gorące starania” o pozyskanie Egipcjanina. Jak donosi ESPN, ambicje klubu są jasne: chcą oni, aby Salah stał się nową twarzą drużyny, zwłaszcza po tym, jak Karim Benzema opuścił Al Ittihad w kierunku Al Hilal. To klasyczny ruch mający na celu utrzymanie statusu ligi jako magnesu na światowej klasy talenty.
Dla Liverpoolu sytuacja jest złożona. Z jednej strony, Salah, który trafił na Anfield z AS Romą w 2017 roku, stał się absolutną ikoną klubu. Mowa o graczu, który w 435 występach dla The Reds zanotował fenomenalne 255 bramek, przyczyniając się do zdobycia ośmiu najważniejszych trofeów, w tym dwóch tytułów Premier League (sezony 2019/20 i 2024/25). Z drugiej strony, sam zawodnik niedawno potwierdził, że po zakończeniu sezonu 2025/2026 jego przygoda z Liverpoolem dobiegnie końca. Choć jego obecny kontrakt obowiązuje do roku 2027, nieoficjalne doniesienia sugerują, że Liverpool może rozważyć jego sprzedaż latem, aby uniknąć utraty swojej gwiazdy za darmo w przyszłości. Taka bolesna kalkulacja finansowa nierzadko przeważa nad sentymentami, nawet w przypadku legend.
Wyzwanie zastąpienia ikony: Czy Liverpool może sobie pozwolić na rewolucję?
Odejście tak płodnego strzelca, notowanego jako czwarty najlepszy strzelec w historii Premier League, stawia przed Liverpoolem logistyczne i sportowe wyzwanie rangi tytanicznej. Pozostawiona przez Salaha próżnia w ofensywie jest kolosalna – nie chodzi tylko o bramki, ale o dynamikę, nieprzewidywalność i marketingową siłę, jaką wnosił na boisko.
Przejście Salaha do Arabii Saudyjskiej wydaje się być scenariuszem korzystnym dla obu stron, poza samym klubem z Merseyside. Dla 33-letniego Faraona byłaby to szansa na zabezpieczenie niesamowicie lukratywnego finansowo kontraktu na ostatnie lata kariery. Dla Saudi Pro League to kolejna dawka globalnego prestiżu. Jedynym rywalem Al Ittihad w kontekście finansowej ambicji jest obecnie Al Qadsiah – to pokazuje, jak elitarny stał się krąg klubów, które mogą sobie pozwolić na tego kalibru gwiazdy.
Co ciekawe, Al Ittihad, dążąc do przebudowy składu po potencjalnym odejściu Benzemego, monitoruje także sytuację Casemiro z Manchesteru United. To klasyczny przykład tego, jak kluby z Bliskiego Wschodu celują w absolutny top światowej piłki, budując galaktyczne składy.
Cień sporu i spadek formy: Czy to przyspieszy pożegnanie?
Warto zauważyć, że ostatni sezon w wykonaniu Salaha nie był wolny od kontrowersji. Choć statystyki wciąż są przyzwoite, mówi się o wyraźnym spadku jego indywidualnej dyspozycji, a co ważniejsze, o publicznych tarciach z zarządem klubu odnośnie jego roli na boisku. Czy te napięcia, które narastały przez pewien czas, mogą teraz odegrać kluczową rolę w przyspieszeniu decyzji o transferze? Gdyby Liverpool poczuł, że czas na rozstanie nadszedł, oferowanie go za rozsądną sumę teraz, zamiast ryzykować stratę za darmo za dwa lata, staje się pragmatycznym, choć bolesnym ruchem. Dla kibica to jednak trudny do przełknięcia scenariusz – żegnać legendę, która wciąż ma sporo do zaoferowania, ale której dekada dominacji zdaje się dobiegać końca w cieniu narastających animozji.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.