Angielska liga: Spurs w kryzysie po porażce z Fulhamem.

Kryzys w Tottenhamie? Po katastrofalnym weekendzie sytuacja Kogutów staje się alarmująca, a na Tyneside atmosfera jest zgoła odmienna. Czy to już ten moment, w którym rewolucja zwalnia miejsce dla powrotu starej, dobrej ligowej rozpaczy?

Tottenham w "terytorium klubu kryzysowego": Kiedy nóż jest już w plecach

Piłkarska sobota miała katastrofalny finał dla Tottenham Hotspur. Porażka z beniaminkiem, Fulham, która nastąpiła po tym, jak Liverpool wygrał swoje spotkanie, rzuciła Koguty prosto w objęcia miana "klubu kryzysowego du jour" Premier League. Momentem przełomowym, a raczej upadku, było stracenie dwóch goli w pierwszych sześciu minutach meczu. Ta kompromitacja sprowadza trenera Thomasa Franka w rejony, gdzie słychać jedynie zgrzyt ostrzonych noży.

Brak wygranej u siebie w lidze od inauguracji sezonu to statystyka, która mrozi krew w żyłach działaczy oraz kibiców zgromadzonych w rejonie N17. Z drugiej strony boiska, Newcastle United prezentuje obraz, który równie dobrze można opisać jako sinusoidę nieprzewidywalności. Szybko odbili się od dwóch fatalnych porażek w Londynie (z West Hamem i Brentford), by potem zaserwować zwycięstwa nad gigantami: Manchesterem City i Evertonem. Choć wyjazdowa klęska 2:1 z Marsylią w Lidze Europy brutalnie przypomina, że "The Magpies" to wciąż projekt w budowie, ich forma na St. James' Park budzi respekt. Cztery z pięciu ligowych zwycięstw zanotowali na własnym obiekcie, a jedynymi, którzy stamtąd wyjeżdżali z kompletem punktów, byli Arsenal i Liverpool z czasów przed ich obecnym dołkiem.

Tyneside jako miejsce koszmarów: Statystyki, które bolą Koguty

Przenosiny do Tyneside nie niosą ze sobą dla Spurs zbyt wielu pozytywnych omenów. Wierzcie lub nie, ale Newcastle wygrało cztery ostatnie bezpośrednie starcia, licząc nawet niedawny triumf w Pucharze Ligi, który miał miejsce zaledwie miesiąc temu.

Jeśli zagłębimy się w historyczne księgi, komfortu wcale nie przybywa. Historia Premier League dostarcza nam serii bolesnych przypomnień:

  • Maj 2016: Newcastle triumfuje 5:1.
  • Kwiecień 2023: Newcastle ponownie bije Spurs, tym razem 6:1.
  • Grudzień 1998: Słynne 7:1 dla Srok na St. James' Park.

Co ciekawe, to nie był pierwszy raz, kiedy Newcastle zaaplikowało Kogutom siedem bramek na własnym stadionie. We wrześniu 1951 roku, zaledwie cztery miesiące po tym, jak Spurs zdobyli swój pierwszy tytuł mistrzowski Anglii, Newcastle zdemolowało ich wynikiem 7:2. To dziedzictwo, z którym Tottenham musi się zmierzyć.

Od obrońcy do strzelca i błędy bramkarza: Wyścig o odbudowę wiary

Piłkarskie narracje są pełne paradoksów, a ostatni weekend dostarczył nam fascynującego przykładu. Obrońca Newcastle, Malick Thiaw, w meczu z Evertonem podwoił swój dorobek bramkowy w karierze! Dokonując dubletu w tym spotkaniu, zwiększył on swoje dotychczasowe cztery gole (zdobyte w blisko 150 meczach dla Milanu i Schalke) o równe 50 procent. Choć powtórzenie takiego wyczynu jest mało prawdopodobne, trzeba przyznać, że Thiaw zbiera solidne noty za swoją grę defensywną dla Srok.

Tymczasem, gniew fanów Tottenhamu w sobotni wieczór skoncentrował się na jednym nazwisku: bramkarzu Guglielmo Vicario. W zamieszaniu pod narożnikiem pola karnego, Włoch podarował Fulham drugiego gola w szóstą minutę. Był to kolejny element fatalnego tygodnia dla niego, po tym jak wcześniej wpuścił pięć goli od PSG w Lidze Mistrzów i cztery od Arsenalu w derbach. Vicario potrzebuje spektakularnego występu, aby odwrócić złą passę i udowodnić, że kryzys zaufania to tylko chwilowy przestój.

Kontuzje, powroty i dylematy trenerskie: Kto wytrzyma zimę?

Newcastle boryka się z listą absencji, która z pewnością nie ułatwia zadania Eddie'emu Howe’owi. Z powodu kontuzji nie zagrają m.in. Kieran Trippier (ścięgno podkolanowe), Yoane Wissa (kolano), Harrison Ashby (uda) i Will Osula (staw skokowy). Co więcej, prawdopodobnie zabraknie Nicka Pope'a, który narzeka na uraz pachwiny. Aaron Ramsdale, który zastąpił Pope'a w meczu z Evertonem (klub zdementował, że jego brak był związany z kardynalnymi błędami w Marsylii), najpewniej znów stanie między słupkami. Do tego dochodzi test sprawności Svena Botmana (problemy z plecami).

Spurs mają jednak własną aptekę pełną kontuzji, zmagając się z brakiem Jamesa Maddisona (zerwane więzadło krzyżowe), Rady Dragusina (problemy z dyspozycją), Kote Takai (uda), Yvesa Bissoumy (staw skokowy), Dejana Kulusevskiego (kolano) i Dominica Solanke (staw skokowy). Jedyną dobrą wiadomością jest powrót Cristiana Romero, który wraca po zawieszeniu za nadmiar żółtych kartek po opuszczeniu spotkania z Fulham. Możemy spodziewać się roszad w składzie po sobotniej wpadce, ale ostateczny kształt jedenastki poznamy dopiero na godzinę przed pierwszym gwizdkiem.

Zima rozczarowań kontra nieprzewidywalna siła Srok

Jeśli cokolwiek można wyciągnąć z obecnej kampanii Tottenhamu, to fakt, że ich jasny start sezonu, niczym jesienne słońce, ustępuje miejsca zimowej melancholii. Najbardziej niepokojące dla fanów Kogutów jest to, że tym razem nie mają oni buforu w postaci trzech drużyn na dole tabeli, które w zeszłym sezonie faktycznie odpadały z ligi.

Stoimy przed klasycznym dylematem klubu w kryzysie: zwolnienie trenera po kilku miesiącach ma sens tylko wtedy, gdy istnieje jasny plan zastępstwa. Czy Koguty go mają? Wygląda to na wysoce nieprawdopodobne, ale to nie powstrzyma potencjalnej panicznej reakcji.

Newcastle grało w kratkę, ale ta kratka obejmuje zwycięstwa nad Manchesterem City i Evertonem. Kiedy są dobrzy – jak w przypadku City u siebie – są absolutnie znakomici. Kiedy są słabi – jak na wyjeździe z West Hamem – prezentują się fatalnie. Mimo to, ich własny bilans domowy jest całkiem przyzwoity. Biorąc pod uwagę nerwową atmosferę, która panuje w Tottenhamie i historyczny ciężar starć na Tyneside, trudno jest przewidzieć coś innego niż komfortowe zwycięstwo Newcastle. Typuję 3:0 dla Srok, a noże ostrzone na trenera zmieniają kierunek – na razie na Londyn N17.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.