Arsenal po 22 latach wreszcie przełamuje klątwę.

Dwadzieścia dwa lata czekania na koronę Premier League dobiegły końca. Arsenal Mikela Artety, po latach drwin, bliskich niepowodzeń i nieustającej presji, wreszcie sięgnął po upragnione trofeum, kończąc jedną z najbardziej dramatycznych przebudów we współczesnym angielskim futbolu.

Od Chaosu do Korony: Jak Arteta Zbudował Mistrza

Kiedy Mikel Arteta meldował się na Emirates w grudniu 2019 roku, Arsenal był klubem złamanym strukturalnie, taktycznie i emocjonalnie. Lata po erze Arsène'a Wengera i nieudanej przygodzie z Unaiem Emerym pozostawiły po sobie bałagan: drogie, nieprzemyślane kontrakty, brak spójności w transferach i katastrofalne standardy w szatni. Drużyna notowała najgorsze ligowe wyniki od dekad. Wówczas kibice rywali radośnie tweetowali: "Trust the Process" (Wierz w Proces), kpiąc z menedżera, który dla nich był tylko "cone manem" (człowiekiem od pachołków) po swoim epizodzie u Pepa Guardioli.

Jednak zarząd, prowadzony przez Stana i Josha Kroenke, nie uległ panice.

Arteta później ujawnił, że miał „stuprocentowe poparcie” od właścicieli we wczesnych trudnych latach, ponieważ rozumiano, że problemy Arsenalu były znacznie głębsze niż tylko formacje czy styl gry.

Faza pierwsza: Sprzątanie i eliminacja toksyn

Pierwsze miesiące Artety były brutalne. Porażki z Burnley, Wolves czy Aston Villą sprowadziły zespół do 15. miejsca w tabeli w grudniu 2020 roku. Był to okres usuwania nadmiaru – sentymentu i starych nawyków. Arteta podjął trudne, niepopularne decyzje, pozbywając się seniorów, którzy nie pasowali do jego wizji: Mesuta Özila, Pierre-Emericka Aubameyanga, Nicolasa Pépé, Alexandre'a Lacazette'a i Shkodrana Mustafiego. Klub musiał zresetować strukturę płac i dynamikę w szatni. Jak mawia Arteta: standardy muszą wyprzedzać sentyment. To była terapia szokowa, która miała oczyścić grunt.

Druga faza: Tworzenie nowego kręgosłupa i reanimacja ducha

Gdy kultura w szatni zaczęła się zmieniać, Arsenal przeszedł do budowania młodego rdzenia, zdolnego do wspólnego rozwoju. Martin Ødegaard, Ben White, Aaron Ramsdale, Gabriel Magalhães, William Saliba i Thomas Partey stali się filarami. Młodzi – Bukayo Saka, Gabriel Martinelli i Emile Smith Rowe – wyłonili się jako symbole przyszłości. Początkowo transfery te spotykały się z ostrą krytyką. Ramsdale wyśmiewany za spadki z Bournemouth i Sheffield United, cena White’a nieustannie kwestionowana, a Ødegaard określany mianem „odrzuconego przez Real Madryt”.

Arteta cenił jednak osobowość i mentalność równie mocno co talent. Hiszpan odbudowywał zespół emocjonalnie, stosując niekonwencjonalne metody: ustawił drzewo oliwne na terenie treningowym jako symbol odporności i korzeni, zatrudniał prelegentów spoza świata futbolu, a nawet kazał kieszonkowcom kraść telefony zawodnikom podczas publicznych wystąpień. Jednocześnie pracował nad połączeniem kibiców z drużyną, chcąc zamienić atmosferę na Emirates w jedną z najgłośniejszych w Europie.

Od ekscytujących pretendentów do weteranów wyścigów

Mimo to potknięcia się zdarzały. W sezonie 2021/22, Arsenal minimalnie przegrał walkę o czołową czwórkę po bolesnych porażkach z Tottenhamem i Newcastle. Ponownie pojawiły się zarzuty, że Arteta brakuje doświadczenia na najwyższym poziomie. Zamiast porzucać projekt, właściciele podwoili swoje wsparcie.

Kolejne sezony przyniosły podobne dramaty – drugie miejsca za Manchesterem City i Liverpoolem, mimo że Arsenal grał często najładniejszy futbol w Europie. Krytycy nazywali ich "bottlersami" (osobami, które zawalają), kwestionując, czy obsesyjna kontrola taktyczna Artety kiedykolwiek przyniesie wielkie trofea. Presja rosła, bo Arsenal przestał być ekipą odbudowującą się, a stał się drużyną, od której oczekiwano trofeów. Wyjścia z pucharów i taktyczne pomyłki tylko zaostrzały nadzór nad Artetą.

Jednak zamiast załamać się pod tym ciężarem, drużyna okrzepła. Zawodnicy, którzy doświadczyli powtarzających się rozczarowań, nauczyli się radzić sobie w decydujących momentach. Zespół ewoluował z ekscytujących wyzwanicieli w emocjonalnie odpornych pretendentów.

Budowanie maszyny, która nie pęka

Ostatnia faza przebudowy dotyczyła tego, by przestać polegać wyłącznie na atrakcyjnym futbolu. Arteta zrozumiał, że to nie wystarczy, by pokonać Manchester City w 38-meczowej batalii. Klub zainwestował w fizyczność, kontrolę i bezwzględność. David Raya zastąpił Ramsdale’a, wprowadzając spokój za plecami obrony. Kai Havertz, Jurrien Timber i Mikel Merino dodali wszechstronność i siłę. Declan Rice zapewnił dominację w środku pola.

Co kluczowe, dramatycznie poprawiła się głębia składu. Nawet kontuzje Ødegaarda, Saki, Merino, Havertza, Timbera i White’a nie zniszczyły pędu Arsenalu – zespół adaptował się bez utraty spójności.

Pod wodzą Nicolasa Jovera, Arsenal stał się jedną z najgroźniejszych drużyn w Europie przy stałych fragmentach, notując rekordową liczbę goli z "martwego pola" w tym mistrzowskim sezonie. Na poziomie defensywnym zespół ewoluował w najbardziej kompletny system w lidze, dzięki agresywnemu pressingowi i zdolności do wygrywania trudnych meczów, gdy kontrola nad posiadaniem nie wystarczała. Ta dojrzałość oddzieliła Arsenal Artety od poprzednich zespołów, które często były krytykowane za kruchość psychiczną.

Ostatni akt: Osiągnięcie celu

Ostatnim elementem projektu Artety było zdobywanie wielkich pucharów. Presja rosła po latach bliskich sukcesów, ponieważ cokolwiek poniżej trofeum zaczęło być postrzegane jako porażka. Arsenal wreszcie przekroczył linię mety, a tytuł to walidacja dla każdego, kto trwał przy klubie w najciemniejszych momentach przebudowy. Wiara właścicieli, którzy opierali się wymianom menedżerów, opłaciła się sukcesem klubu po raz pierwszy od 2004 roku.

Teraz Arsenal stoi na krawędzi historii – zwycięstwo nad PSG w finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie wyniosłaby przebudowę Artety poza zwykłe przerwanie suszy. Postawiłoby to obecny skład wśród najlepszych er w historii klubu, a proces, który był wyśmiewany, przywrócił Arsenal na szczyt angielskiej piłki.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.