Rai przełamał klątwę po 107 latach i triumfuje w PGA Championship.

Zapomnijcie o wielkich nazwiskach, bo tegoroczny US PGA Championship dostarczyło nam absolutnej sensacji! Anglik Aaron Rai, dotychczas postać drugiego planu w światowym golfie, zdominował finałową rundę na polu Aronimink, kończąc 107-letnią posuchę dla angielskich triumfatorów w tym prestiżowym turnieju.

Triumf z Cienia: Jak Aaron Rai Przełamał Złą Passe

Nikt, łącznie z bukmacherami, nie stawiał Aarona Rai na pozycjach gwarantujących triumf. Mając do odrobienia dwubitowe straty do nocnego lidera Alexa Smalleya, początek finałowej rundy w Filadelfii wyglądał dla Anglika fatalnie. Bogeje na trzech z pierwszych ośmiu dołkach sugerowały, że Rai po prostu zniknie w tłumie zawodników walczących o tytuł majora. Ale golf, jak to ma w zwyczaju, bywa teatrem absurdu.

Wszystko zmieniło się na dziewiątym dołku, gdzie Rai posłał piłkę do dołka po fantastycznym uderzeniu z dużej odległości – orzeł (eagle) na półmetku zmagań, który ożywił jego szanse. To był tylko zwiastun tego, co miało nastąpić. Po tym momencie, Rai zagrał tak, jakby nagle odkrył sekretną mapę do sukcesu. Dziewiątka dołków z tyłu (back nine) była już czystym pokazem siły: bezbłędna gra, cztery birdie i zero błędów. Aż trudno uwierzyć, że zawodnik, który przed tym turniejem nigdy nie przekroczył 19. miejsca w żadnym z trzynastu dotychczasowych startów w majorach, nagle zdobył Puchar.

Ten Putt, Który Zmienił Historię (i Wycenę Kursów)

Kulminacyjnym punktem, który na zawsze zapisze się w kronikach PGA Championship, był moment na 17. dołku. W tamtej chwili Rai miał minimalną przewagę nad rywalami. Wtedy to, ze znacznie podwyższym ciśnieniem, kiedy trzymał już dwustopniową przewagę, musiał zmierzyć się z putt’em godnym finału Ligi Mistrzów, tylko że na zielonym.

Jak sam przyznał po turnieju:

W mojej post-turniejowej rozmowie Rai przyznał, że nie celował w to, by wbić tego putt’a z 68 stóp (około 20,7 metra).

Tymczasem, piłka, jakby prowadzona niewidzialną siłą, wydawała się być w dołku już od dziesięciu stóp. To zagranie wywołało autentyczną euforię wśród kibiców.

AARON RAI Z DALEKIEGO STRZAŁU! ??

Zabezpieczenie wygranej przyszło na ostatnim dołku. Po solidnym uderzeniu z tee i precyzyjnym podejściu, Rai potrzebował jedynie rutynowego dwuputtu z dwunastu i pół stopy. Zwycięstwo było faktem. Dla 31-latka, który przed tygodniem zajmował 44. miejsce w rankingu światowym (World Golf Rankings), to drugi triumf w Stanach Zjednoczonych i piąty w zawodowej karierze.

Aaron Rai został zwycięzcą majora.

Kto Został W Tle Historycznego Triumfu?

Choć świat mówił tylko o Angliku, czołówka wciąż dostarczyła solidnych występów. Hiszpan Jon Rahm, mimo że nie zdołał sięgnąć po tytuł, podzielił drugie miejsce ze wspomnianym Alexem Smalleyem. Dla Smalleya, 87. gracza świata, to ogromny sukces – zagrał parując finałową rundę, będąc w grupie prowadzącej majora po raz pierwszy.

Justin Thomas, mistrz z przeszłości, zameldował się z imponującym wynikiem 65 uderzeń w rundzie, co dało mu udział w dzielonym czwartym miejscu wraz z Mattim Schmidem i Ludvigiem Abergem.

Co z absolutną elitą? Rory McIlroy, zdobywca zielonej marynarki z Masters, musiał zadowolić się podziałem siódmej pozycji, ramię w ramię z takimi gigantami jak Xander Schauffele i Cameron Smith. Najbardziej rozczarowujący występ zanotował Scottie Scheffler, niekwestionowany lider światowego rankingu i obrońca tytułu, który uplasował się na 14. miejscu. To przedłużenie jego pechowej serii – Scheffler nie wygrał od dziewięciu turniejów. Po takim finale, nikt nie może zaprzeczyć, że golf potrafi być przebiegłą i nieprzewidywalną dyscypliną.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.