Sewilla przełamuje hegemonię Barcelony po serii porażek.

Starcie gigantów La Liga to zawsze elektryzujące widowisko, ale statystyki potrafią być bardziej przewrotne niż największe zwroty akcji na boisku. Patrząc na długą historię rywalizacji Barcelony z Sevillą, mieliśmy do czynienia z absolutną dominacją Blaugrany, która jednak niedawno została brutalnie podważona.

Czy dominacja Barcelony to już przeszłość? Analiza bilansu H2H

Patrząc na archiwa starć FC Barcelony z Sevillą, na pierwszy rzut oka widać, kto historycznie miał przewagę. Łącznie obie ekipy mierzyły się aż 202 razy, a bilans jest jednoznaczny na korzyść Katalończyków. Barcelona może pochwalić się imponującą liczbą 117 zwycięstw, podczas gdy Sevilla zdołała triumfować w 46 spotkaniach. Pomiędzy tymi dwoma biegunami znajdziemy 39 remisów. To klasyczna narracja o hegemonie i ambitnym challengerze.

Nie dziwi zatem, że historycznie najwybitniejszym strzelcem tego pojedynku jest absolutna ikona Barcelony. Jak donoszą statystyki, Lionel Messi siał postrach w defensywie z Andaluzji, notując bagatela 38 goli przeciwko Sevilli. Łącznie Barcelona zdobyła przeciwko Los Nervionenses aż 420 bramek. To liczby, które utwierdzają w przekonaniu o historycznej dominacji.

Przed niedawnymi wstrząsami, Barcelona zdawała się mieć anioła stróża nad tym spotkaniem. Mowa o siedmiu kolejnych zwycięstwach z rzędu, wliczając w to spektakularny triumf 5:1 w październiku 2024 roku, gdzie Robert Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a Pedri dołożył swoje trzy grosze. Ten imponujący ciąg podtrzymał później "zespół Flicka", wygrywając 4:1 na Estadio Ramon w lutym 2025 roku. Ta passa sugerowała niemal monopol.

Katastrofa na Estadio Ramon – Gdzie pękła bańka?

Jednakże, jak w każdej wielkiej historii, nadszedł moment bolesnego przebudzenia. Ta długa, wygrana passę urwała się w najbardziej spektakularny sposób, jaki można sobie wyobrazić. 5 października 2025 roku Sevilla brutalnie zakończyła monopol Barcelony, deklasując ich na własnym stadionie wynikiem 4:1. Dziennikarze określili to mianem "katastrofy katalońskiej", podkreślając, jak łatwo defensywa Barcy dawała się łapać na kontratakach.

Sevilla triumph 4-1 at home on October 5, 2025, a game in which they frequently exposed Barca's during counter-attacks.

W tym historycznym zwycięstwie kluczowe role odegrali byli gracze, co zawsze dodaje smaczku rywalizacji. Bramkę otwierającą zdobył były zawodnik Barcy, Alexis Sanchez, co musiało wyjątkowo zaboleć kibiców z Camp Nou. Choć Marcus Rashford zdołał jeszcze uratować honor, zmniejszając straty przed przerwą, to gospodarze w końcówce dobili rywala, pieczętując zwycięstwo.

To porażka była szczególnie szokująca, biorąc pod uwagę, że Barcelona nie przegrała z Sevillą od półfinału Pucharu Króla w lutym 2021 roku, notując w międzyczasie dziewięć kolejnych zwycięstw. To pokazuje skalę niedawnego załamania dyspozycji w tym konkretnym pojedynku.

Liga – Strefa świętej wojny i jej najnowsze rozstrzygnięcia

Analiza samych spotkań ligowych ukazuje jeszcze ostrzejszy obraz dotychczasowej dominacji Barcelony. W starciach La Liga, Blaugrana wypracowała 91 zwycięstw wobec zaledwie 37 triumfów Sevilli i 35 remisów. To jest prawdziwa strefa hegemoniczna.

Co więcej, przed wspomnianą klęską z października 2025 roku, Barca nie przegrała z Sevillą w lidze od października 2015 roku. Od marca 2007 roku ich bilans był wręcz legendarny, z zaledwie jedną porażką w El Gran Derbi andaluzyjskim. Ostatni raz, kiedy Sevilla triumfowała u siebie nad FC Barceloną w La Liga, miało to miejsce właśnie w październiku 2015 roku, kiedy gole zdobyli Michael Krohn-Dehli i Vicente Iborra.

Ostatnie dziesięć spotkań ligowych to obraz wahań nastrojów. Mamy tam festiwale strzeleckie, jak 5:1 dla Barcy, ale i bolesną porażkę 1:4 z ostatniego okresu. To starcie, które zawsze dostarcza skrajności – od absolutnej dominacji do całkowitej deklasacji. Ostatnia dekada rywalizacji to dynamiczny taniec, w którym Sevilla nareszcie udowodniła, że potrafi uderzyć, gdy Barcelona jest na to najmniej przygotowana.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.