Magazyn piłkarski NewsyArsenal potyka się w Nottingham, tracąc szansę na powiększenie przewagi.

Arsenal potyka się w Nottingham, tracąc szansę na powiększenie przewagi.

Jarosław Kowalski

Kolejny zgrzyt w walce o tytuł! Mimo potknięcia rywali, Arsenal znów nie potrafił wygrać, a remis z Nottingham Forest wydaje się być straconą szansą. Czy Kanonierzy mają jeszcze siłę, by utrzymać nerwy na wodzy, czy może sezon, który miał być triumfalny, zamieni się w pasmo niedosytu?

Arsenal potyka się w Nottingham, tracąc szansę na powiększenie przewagi.

Czy to już faza „wyglądamy dobrze, ale nie strzelamy”? Analiza remisu na City Ground

Arsenal, idąc za ciosem po niespodziewanej porażce Manchesteru City w derbach z United (2:0 dla podopiecznychکه Carrick’a), miał otwartą autostradę do powiększenia przewagi. Niestety, dla kibiców z Emirates Stadium, wizyta na City Ground zakończyła się frustrującym remisem 0:0 z Nottingham Forest. Tak jak w środku tygodnia, presja wyniku, tym razem sprzyjająca Mikelowi Artetcie, nie przełożyła się na bramki. To drugi z rzędu bezbramkowy remis Kanonierów w Premier League, co zaczyna budzić pytania o skuteczność.

Mikel Arteta wystawił skład, który miał zdominować mecz, co zresztą pokazały statystyki posiadania piłki (61% dla Arsenalu). Mimo to, mimo kreowania sytuacji, wizytatorzy po prostu nie potrafili przełamać solidnej obrony gospodarzy. Już we wczesnej fazie meczu Gabriel Martinelli i Martin Zubimendi zmarnowali wyśmienite okazje bramkowe. Druga połowa to kontynuacja tego samego schematu: długa, metodyczna budowa akcji, dominacja i brak zimnej krwi w decydującym momencie.

Sports Mole podsumowuje to obrazowo:

On face value, Arsenal have extended their lead at the top of the Premier League table, but Arteta’s men may only be four points clear if Aston Villa get the better of Everton on Sunday. The Gunners have been the best team in the Premier League this season – the standings suggest as such – but a frequent criticism of Arteta’s side has been their laborious build-up play and failure to take chances when they come.

To uderza w sedno problemu. Arsenal jest statystycznie najlepszą drużyną, ale powracającym duchem jest niezdolność do transformowania przewagi w gole. Cztery stworzone „duże szanse”, a zaledwie trzy strzały celne – to obraz nędzy i rozpaczy w ofensywie przeciwko defensywnie nastawionemu rywalowi.

Cios od Matza Selsa i kontrowersje VAR – czy to tylko wymówka?

Goście napotkali na swojej drodze solidną ścianę w osobie Matza Selsa, bramkarza Forest. Belg zanotował kilka kluczowych interwencji, które utrzymały gospodarzy w grze. Z drugiej strony, pod koniec meczu pojawił się element, który tradycyjnie karmi kibiców teoriami spiskowymi: rzut karny dla Arsenalu i domniemane zagranie ręką Ola Ainy.

W 81. minucie po dośrodkowaniu doszło do zwarcia, a piłka odbiła się od ręki obrońcy Forest. Weryfikacja VAR ostatecznie potwierdziła decyzję sędziego głównego o braku przewinienia.

VAR waves away appeals for a handball from Ola Aina ❌. Stockley Park has a good look at the incident but waves away the Arsenal appeals.

Oczywiście, w kontekście remisu, takie decyzje zawsze są podnoszone do rangi czynnika decydującego. Jednak, czy gdyby Arsenal strzelił jedną z wczesnych szans, ktokolwiek pamiętałby o zagraniu Ainy? Prawdopodobnie nie. Piłkarska brutalna prawda jest taka, że jeśli nie potrafisz trafić do bramki w ciągu 90 minut, to nie możesz obwiniać tylko sędziów.

Pojedynek gwiazd i mat w środku pola – triumf młodego Anglika

Z punktu widzenia taktycznego, ciekawe starcie miało miejsce w centrum boiska, gdzie zmierzyli się pretendenci do gry w reprezentacji Anglii: Declan Rice (Arsenal) i Elliot Anderson (Nottingham Forest). I tu niespodzianka – to młodzieniec z Forest okazał się lepszym metronomem:

Today’s encounter pitted England’s two possible World Cup midfield starters against each other – Declan Rice and Elliot Anderson – and it was the latter who came out on top. A masterful metronome in the middle of the park, Anderson won all five of his aerial duels, seven of his ground battles and drew five fouls to add a few more pounds to his value.

Anderson rozegrał mecz życia, notując imponujące liczby i skutecznie neutralizując część kreatywności Kanonierów. To właśnie ta twarda, zdyscyplinowana gra Forest, doceniona przez eksperta Sports Mole –

Dyche’s men deserve immense credit for their disciplined, dogged performance.

– dała im cenny punkt w walce o uniknięcie degradacji, oddalając się od strefy spadkowej na pięć punktów.

Statystyki meczowe bezlitośnie obnażają dysproporcje, ale i ich nieskuteczność: 0 strzałów celnych Nottingham Forest (przy 6 próbach ogółem) w zestawieniu z 3 strzałami celnymi Arsenalu (przy 15 próbach). Najbardziej kuriozalny jest fakt, że Arsenal miał osiem strzałów w pierwszej połowie bez celnego trafienia, co OptaJoe skomentowała:

Arsenal had eight shots in the first half against Nottingham Forest, their most in the opening 45 minutes of a Premier League game without one on target since Mikel Arteta’s first game in charge of the Gunners in December 2019, against Bournemouth (9). Misfire.

Dla Arsenalu nie ma czasu na rozmyślania. Już we wtorek czeka ich trudne starcie Ligi Mistrzów z Interem Mediolan, a następnie hit Premier League z Manchesterem United. Im bliżej końca sezonu, tym bardziej błądzenienie się na potknięciach rywali – zamiast wykorzystywać własne szanse – może okazać się tym, co Premier League zapamięta z obecnej kampanii The Gunners.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment