Barcelona pod wodzą Flicka zdemoluje wciąż słabą Mallorkę.

Nadchodzący mecz FC Barcelony z Mallorką zapowiada się na jednostronne widowisko, biorąc pod uwagę aktualną dyspozycję obu ekip i statystyki, które nie pozostawiają złudzeń co do przewagi Katalończyków.

Ofensywa nie do zatrzymania: Jak Barcelona deklasuje rywali?

Hansi Flick zbudował w Barcelonie maszynę do zdobywania bramek, co potwierdzają najnowsze wyniki. To już nie są mecze, gdzie wynik balansuje na krawędzi; to festiwale ofensywne. Katalończycy notują serię pięciu kolejnych spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zdobywali przynajmniej dwa gole. To statystyka, która sama w sobie wywołuje respekt, ale prawdziwy alarm dla rywali bije analiza wskaźnika Expected Goals (xG).

Barcelona regularnie przekracza swoje matematyczne oczekiwania bramkowe. Doskonałym przykładem był ten ostatni ligowy pojedynek: jak zauważa Graham Ruthven, „w zeszły weekend liderzy ligi strzelili trzy razy przeciwko Elche z xG na poziomie 6.44”. Wyobraźmy sobie tę dysproporcję! Stworzyli niewiarygodne 13 "Wielkich Szans" (Big Chances). To sugeruje, że Elche miało niemalże szczęście, że przegrało tylko 3:1.

Fakt, że Barcelona stworzyła w tym sezonie LaLiga 103 Wielkie Szanse, podczas gdy drugi w tej klasyfikacji Real Madryt ma ich „tylko” 79, rysuje obraz absolutnej dominacji w strefie finalizacji. To zwiastuje kłopoty dla Mallorki. Zespół Jagoba Arrasate ma na wyjeździe trudności z zachowaniem czystego konta – zaledwie jeden taki mecz na wyjazdach w tym sezonie. Mimo że Mallorca jest świeżo po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Sevillą, starcie na Camp Nou będzie zupełnie innym testem wytrzymałości. Dodajmy do tego, że Real Madryt gra dopiero w niedzielę, co daje Barcelonie szansę, by wypracować czteropunktową przewagę w tabeli.

Gwiazdy w gazie i bolączki w obronie: Kto pociągnie wózek?

Forma kluczowych zawodników Barcelony to temat, który elektryzuje kibiców i jednocześnie przeraża przeciwników. Na prawej flance ataku Lamine Yamal jest nie do zatrzymania. Ten osiemnastolatek to obecnie motor kreatywności; zanotował siedem udziałów bramkowych w ostatnich sześciu występach. Mimo wyczerpującego środka tygodnia w Copa del Rey, Flick prawdopodobnie nie zaryzykuje osłabienia składu i wystawi go przeciwko Mallorce.

Na środku ataku toczy się rotacja, gdzie Robert Lewandowski i Ferran Torres na zmianę meldują się na pozycji numer dziewięć. Równie ważny wydaje się Frenkie de Jong, który przeżywa obecnie, być może, swój najlepszy okres formy w tym sezonie. W defensywie, po powrocie z kontuzji, Joan García jest porównywany do muru, co jest kluczowe przy tak wysokiej linii obrony stosowanej przez Flick'a.

Po stronie gości zagrożenie numer jeden stanowi Vedat Muriqi, autor szesnastu goli w lidze. Kosowianin ma potencjał, by sprawić problemy, choć warto pamiętać, że w sierpniowym spotkaniu obu drużyn został on wykartkowany. Mallorca liczy też na kreatywność w środku pola, gdzie Sergi Darder może próbować dyrygować grą, a Pablo Maffeo stanowić zagrożenie na prawej obronie. Jednakże ich bramkarz, Leo Román, będzie pod lupą. Statystycznie plasuje się on w czołówce ligi pod względem liczby interwencji na 90 minut, co oznacza, że niemal na pewno zostanie zmuszony do bohaterskich postaw, by utrzymać „Blaugranę” na dystans.

Kadrowe zawirowania i nieuchronna prognoza

Konsekwencje niedawnych spotkań i obciążeń sezonowych widoczne są w obu obozach, choć braki Barcelony wydają się bardziej dotkliwe. Raphinha opuścił środowy mecz z powodu urazu przywodziciela i jego występ w sobotę stoi pod dużym znakiem zapytania – Gutmann spodziewa się, że na lewym skrzydle zagra Marcus Rashford. Największym problemem są jednak kontuzje w środku pola i ataku: Gavi wciąż dochodzi do siebie po operacji kolana, a Pedri zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego. Andreas Christensen to kolejny nieobecny.

Mallorca też ma swoje troski, ale nie aż tak dramatyczne. Toni Lato, Marash Kumbulla i Antonio Raillo zmagali się ostatnio z drobnymi urazami, lecz oczekuje się, że wszyscy zdążą do soboty.

Mimo że Muriqi z Mallorki potrafi ukąsić, to suma czynników – fatalna forma Mallorki na wyjazdach oraz miażdżąca dominacja Barcelony w tworzeniu szans i kończeniu akcji – skłania do jednoznacznej konkluzji. Barca będzie kontrolować to spotkanie. Przewidujemy festiwal goli po stronie gospodarzy, pomimo potencjalnego wpływu Muriqiego. Przewidywany wynik to triumf Barcelony: 4:1.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.